Ślęza się nie zatrzymuje

W meczu 22. kolejki rozgrywek Betclic III Ligi (gr.3) Ślęza Wrocław wygrała z Górnikiem II Zabrze 2:1.

 

Kolejny ciężki mecz i kolejne wywalczone zwycięstwo. Piłkarze Ślęzy znów zaimponowali determinacją i walecznością, i dzięki tym cechom mogli cieszyć się z kompletu punktów. To zwycięstwo tym bardziej cieszy, gdyż odniesione zostało nad bardzo dobrze dysponowanym rywalem. 1KS przełamał też serię trzech porażek z rzędu z rezerwami Górnika.

Pierwsze pół godziny tego starcia to wyraźna dominacja Zabrzan. W tym kresie gra praktycznie toczyła się na połowie Ślęzy. Już w 4 min. utracie gola zapobiegł Jakub Zawadzki, wybijając piłkę z pustej bramki. W 9 min. bardzo dobrze uderzył Iwo Świerkot, ale jeszcze lepiej interweniował Kacper Kozioł. Napór gości trwał, ale kolejnych, większych zagrożeń Zabrzanie już nie stwarzali, może poza sytuacją z 27 min. gdy będący w dobrej pozycji Marcin Wodecki bardzo mocno spudłował.  Obraz gry uległ zmianie w ostatnim kwadransie przed przerwą. Wrocławianie zaczęli grać odważniej w ofensywie, a na efekty takiej postawy nie trzeba było długo czekać. W 37 min. z rzutu rożnego piłkę na krótki słupek wrzucił Tomasz Mamis, a Przemysław Marcjan doskonałym uderzeniem głową umieścił ją w bramce. Dwie minuty później dobrze z wolnego przymierzył Robert Wójcik, lecz nie na tyle dobrze, by zaskoczyć Piotra Petrygę. Na tym emocje w tej części gry jeszcze się nie zakończyły, bowiem już w doliczonym czasie gola do szatni strzelił Karol Chmielewski.

Krótko po zmianie stron ponownie zaskoczyć bramkarza próbował Wójcik i ponownie lepszym okazał się być Petryga. W 56 min. Jakub Barczak pięknie uderzył z rzutu rożnego, przez co Górnik złapał kontakt. To zapowiadało sporo emocji w kolejnych minutach i tych emocji nie brakowało. W 63 min. z bliska główkował Mateusz Posmyk, a Kozioł zanotował kolejną fantastyczną interwencję. Podobna sytuacja miała miejsce w 68 min. pod drugą bramką, gdy Petryga wybronił główkę Wójcika. W kolejnych minutach Ślęza nie za wiele pozwalała gościom, w czym duży udział mieli zmiennicy, w tym powracający po kontuzji Robert Pisarczuk. W końcowych fragmentach było dużo walki, ale mało sytuacji i ostatecznie wynik już się nie zmienił.

ŚLĘZA WROCŁAW – GÓRNIK II ZABRZE 2:1 (2:0)

1:0 Marcjan 37′
2:0 Chmielewski 45+2′
2:1 Barczak 56′

Ślęza – Kozioł, Chmielewski (80’Wawrzyniak), Marcjan, Mamis (80’Pisarczuk), Korba (80’Jakóbczyk), Wójcik, Afonso, Zawadzki, Bohdanowicz, Bieńkowski, Kifert
rezerwa – Mszyca, Kotlarz, Zawanowski
Górnik II – Pietryga, Adamski (46’Wojtowicz), Tobolik (72’Leszczyk), Kosiba, Świerkot (46’Skiba), Wodecki (57’Posmyk), Tsirigotis (57’Rogula), Quainoo, Barczak, Bedronka, Szafrański
rezerwa – Ogórek, Solik, Płocica, Hurny

Sędziowali – Eliasz Pawlak (Śrem) oraz Tomasz Nowicki i Łukasz Stankowski
Żółte kartki – Wojtowicz
Widzów – 100