Jakub Kaczor: „Spodziewam się ciężkich warunków od pierwszego do ostatniego gwizdka.”
Przed spotkaniem ze Stilonem Gorzów Wielkopolski rozmawiamy z kapitanem tej drużyny Jakubem Kaczorem.
Niebawem rusza nowy sezon Betclic III ligi. Dla Waszego klubu bieżące rozgrywki powrót na ten poziom rozgrywkowy. W szatni czuć już zapach ligowej walki czy raczej radosne wyczekiwanie?
Wydaje mi się, że czuć zarówno jedno jak i drugie. Dla wielu z nas będzie to pierwsze zetknięcie z tym poziomem rozgrywkowym więc na pewno będziemy podwójnie zmotywowani.
Przystępujecie do nowego sezonu z nowym trenerem. Co zmieniło się najbardziej w Waszej ekipie w ciągu tych kilku tygodni przerwy?
Ciężko jednoznacznie wskazać co zmieniło się najbardziej. Każdy trener ma własny pomysł na zespół oraz na jego grę. Mam nadzieje, że dobrze przepracowany okres przygotowawczy pomoże nam dobrze rozpocząć sezon. Mamy młodą drużynę, wspieraną przez kilku doświadczonych zawodników.
Co będzie dla Stilonu największym wyzwaniem po awansie?
Największym wyzwaniem będzie szybkie odnalezienie się na poziomie III ligi i dobre wejście w sezon. Chcemy w każdym meczu pokazywać się z jak najlepszej strony i w każdym z nim walczyć o punkty.
Jeszcze do niedawna nie było wiadomo jaki będzie pełny skład Betclic III ligi (gr. 3) w nadchodzącym sezonie. Ostatecznie w Waszej grupie zagrają m. in. rezerwy Rakowa, z którymi biliście się w barażach, ale też silny spadkowicz – Zagłębie Sosnowiec. Jak oceniasz stawkę rywali?
Na papierze tegoroczna Betclic III liga (gr. 3) zapowiada się jako jedna z najmocniejszych w ostatnich kilku latach. Dla nas to na pewno dodatkowa motywacja, żeby pokazać się z jak najlepszej strony na tle tak wymagających przeciwników.
A wrocławska Ślęza, a więc Wasz pierwszy ligowy rywal? Czego się po nim spodziewasz?
Po pojedynku ze Ślęzą spodziewam się dużej intensywności i ciężkich warunków od pierwszego do ostatniego gwizdka. Mam jednak nadzieję, że to my będziemy mogli cieszyć się ostatecznie ze zwycięstwa.
Fot. Damian Rydzyński



