Kacper Wieczorkiewicz: „Spodziewam się bardzo zmotywanego przeciwnika.”

Przed spotkaniem z Panattoni Goczałkowice-Zdrój rozmawiamy z bramkarzem tej drużyny Kacprem Wieczorkiewiczem.

 

Za Wami trudny początek rozgrywek, w tym smutny powrót z ostatniego wyjazdu z Sosnowca bez punktów. Jak na chłodno oceniasz to, co wydarzyło się na starcie sezonu?
Na pewno nie jest to początek jakiego oczekiwaliśmy. Każdy z nas chciałby mieć więcej punktów po dwóch pierwszych meczach. Pojedynki te pokazały nasze mocne strony oraz to nad czym musimy jeszcze popracować. Najważniejsze jest teraz wyciągniecie wniosków i skupienie się na następnych pojedynkach.

Czy mimo braku satysfakcjonujących punktów widzisz pozytywy w Waszej grze, które mogą zaprocentować choćby w Waszym kolejnym ligowym spotkaniu ze Ślęzą Wrocław?
Zdecydowanie. W naszej grze były momenty, które pokazały, że potrafimy dobrze reagować na wydarzenia na boisku i stwarzać sobie sytuacje oraz być dobrze zorganizowanym zespołem w obronie. Jeżeli poprawimy szczegóły i będziemy konsekwentni przez całe 90 minut to wierzę, że przełoży się to na punkty.

Na ławce trenerskiej Panattoni przed sezonem zaszły zmiany – pierwszym trenerem jest znów Łukasz Piszczek. Jak wpływa to na Waszą grę w defensywie?
Trener Piszczek ma ogromne doświadczenie z najwyższego poziomu. Duży nacisk kładzie na zadania defensywne jak i na taktykę, organizację gry oraz na reakcję po stracie piłki. Ta dyscyplina taktyczna jest kluczem. Z meczu na mecz współpraca w obronie wygląda coraz bardziej spójnie i wierzę, że nadchodzącym pojedynku przełoży się pierwsze czyste konto w tym sezonie.

Wasz kolejny rywal, a więc wspomniana przeze mnie wcześniej Wrocławska Ślęza także nie najlepiej rozpoczęła sezon i będzie chciała zdobyć na Waszym obiekcie pierwsze punkty w tym sezonie. Czego spodziewasz się po ekipie ze stolicy Dolnego Śląska?
Spodziewam się przede wszystkim bardzo zmotywowanego przeciwnika. Ślęza również będzie chciała przełamać się po początku sezonu. My jednak skupiamy się przede wszystkim na sobie. Musimy narzucić swój sposób gry i być od początku spotkania w pełni skoncentrowani.

A na jaką postawę Twojej drużyny mogą liczyć w sobotnim pojedynku Wasi sympatycy?
Na pewno na walkę od pierwszej do ostatniej minuty. Chcemy pokazać swoje umiejętności piłkarskie jak i charakter odpowiadając na trudny początek sezonu.

 

Fot. P. Nijakowski