Stal – Ślęza: wypowiedzi pomeczowe

Oto komentarze po spotkaniu Stal Brzeg – Ślęza Wrocław.

 

Zbigniew Smółka (trener Stali): „Na pewno był to wyrównany mecz do momentu bramki. W tej lidze tak jest, że potrzeba mieć trochę łutu szczęścia. Współczuję trenerowi Kowalskiemu, bo pierwszą bramkę w meczu w Gorzowie Ślęza straciła po rykoszecie, dzisiaj w meczu z nami było tak samo. Później rywale otworzyli się troszkę bardziej przy 1:0, wtedy kapitalną jakość pokazał Mateusz (dop. red. Mozoła). Wiedziałem w przerwie, że się zrobią przestrzenie i wpuszczę na boisko tego zawodnika, który jest bardzo kreatywny z piłką, dołożył kolejne dwie bramki, ale i tak szacunek za to, że Ślęza po tych zmianach u nas złapała moment, prowadziła grę. Natomiast mimo to zwyciężyliśmy dzisiaj tutaj zasłużenie, myślę, że trzeba być zadowolonym i teraz mamy serię ciężkich meczów w dwa tygodnie, zagęszczenie, bo mamy puchar w środę, mamy kolejny mecz w piątek, mecz ligowy w środę i kolejny w weekend także na pewno ciężkie momenty. A Ślęza? Trener Kowalski nie z takich sytuacji zawsze wyciągał drużyny. Potrzebują zgrania, to jest młody zespół, kilku zawodników zabranych i trzymam za niego kciuki i za Ślęzę, bo wiem, że sobie poradzi.”

Maksymilian Nowak (Stal): „W pierwszej połowie Ślęza stawiała nam trudne warunki i piękna bramka Waldemara Gancarczyka bardzo nam pomogła poczuliśmy pewność siebie i na drugą połowę wyszliśmy bardzo naładowani, chcieliśmy zdominować ten mecz i uważam, że udało nam się to. Wiedzieliśmy, że chłopakom ze Ślęzy może zabraknąć siły i chcieliśmy to wykorzystać kontrując ich. Bardzo nas cieszy pierwsze zwycięstwo w lidze i to takie okazałe i do tego przed własną publicznością.”

Mateusz Kluzek (Ślęza): „Nie tak wyobrażaliśmy sobie początek sezonu. O ile na Stilonie mogliśmy mówić o pewnym niedosycie, tak dzisiaj Stal wygrywa jak najbardziej zasłużenie. Na pewno do poprawy gra defensywna – ciężko wygrywać, gdy się traci osiem bramek w dwóch meczach. Wiadomo, że to dopiero pierwsze kolejki, także na pewno nie spuszczamy głów i będziemy walczyć o punkty w każdym kolejnym spotkaniu.”