Ślęza – Stal: wypowiedzi pomeczowe
Oto, co po spotkaniu Ślęza Wrocław – Stal Jasień powiedzieli trenerzy i piłkarze obu drużyn.
Grzegorz Kowalski (trener Ślęzy): „Przyjechał do nas zespół „doświadczony” w ostatnim czasie, ale takie spotkania to są tzw. „mecze zasadzki”. W takim pojedynku tak naprawdę nic nie możesz wygrać i obowiązkiem jest zwycięstwo. Natomiast można tylko stracić. Udało nam się, że nic w tym meczu dzisiaj nie straciliśmy, ani punktów, ani też nie wypadł żaden zawodnik ze względu na kontuzje jak i na kartki i ten najtrudniejszy mecz w sezonie szczęśliwie się dla nas zakończył. Naprawdę bardzo się z tego cieszymy.”
Łukasz Czyżyk (trener Stali): „Mecz w naszym wykonaniu bardzo dobry. Zagraliśmy na 100 procent naszych dzisiejszych możliwości. Najpierw wyszliśmy na prowadzenie, do przerwy było 1:1 i fajnie ta nasza gra w pierwszej połowie wyglądała. Wiadomo Ślęza miała optyczną przewagę na boisku, ale my graliśmy konsekwentnie to, co sobie założyliśmy wcześniej. W drugiej części gry szybko stracona bramka podcięła nam trochę skrzydła, ale walczyliśmy do końca, strzeliliśmy gola na 3:2 łapiąc moment kontaktu, takiej motywacji, że mogliśmy się pokusić o punkt. Nie udało się, ale jak na to w jakim składzie dziś przyjechaliśmy zagraliśmy bardzo dobre spotkanie.”
Karol Chmielewski (Ślęza): „Mecz zaczęliśmy trochę niepewnie i szybko straciliśmy bramkę z karnego na 0:1. Na szczęście później się obudziliśmy, zaczęliśmy grać swoje i jeszcze przed przerwą strzeliliśmy ważną bramkę do szatni na 1:1. W drugiej połowie wyglądaliśmy już dużo lepiej, kontrolowaliśmy spotkanie i dołożyliśmy kolejne gole. Ostatecznie wygraliśmy 4:2 i cieszymy się z tego zwycięstwa.”
Kamil Kurianowicz (Stal): „Uważam , że Ślęza Wrocław zasłużenie wygrała ten mecz. My na pewno czujemy niedosyt, bo można było wyciągnąć z tego spotkania więcej. Pierwsza połowa była dobra, w drugiej przespaliśmy pierwsze dziesięć, piętnaście minut i były one kluczowe w końcowym wyniku.”



