Podsumowanie 2. kolejki rozgrywek III ligi (grupa 3)

2. kolejka rozgrywek III ligi (grupa 3) należała do gospodarzy, którzy wygrali 5. spotkań, a w 3. przypadkach, mecze zakończyły się remisami.

 
W 2. kolejce strzelono 19. bramek, co daje średnią 2,37 gola na mecz. Z kompletem punktów pozostają 3. zespoły – Śląsk II Wrocław, Foto-Higiena Gać i Rekord Bielsko-Biała (Rekord rozegrał tylko 1. mecz). Tylko 7. drużyn ma na swoim koncie wygrane mecze. Gola nie straciły jeszcze Foto-Higiena, LZS Starowice i Zagłębie II Lubin (1. mecz), a na pierwsze trafienie w sezonie nadal czeka jeszcze 5. ekip.W statystykach nie uwzględniamy Ruchu Chorzów, który dopiero podczas najbliższego weekendu rozegra swoje pierwsze spotkanie. Spoglądamy na tabelę II ligi, a tam aż dwa zespoły z naszego makroregionu zajmują spadkowe miejsca, co oznacza, że wirtualna strefa zespołów, które musiałyby w tym momencie opuścić III ligę, obejmuje 5. ostatnich miejsc w tabeli.

 

LZS STAROWICE – ZAGŁĘBIE II LUBIN 0:0
Beniaminek w drugim meczu na własnym boisku nie zdołał strzelić gola, choć od 67 minuty grał z przewagą jednego piłkarza (czerwona kartka Chodyny). Dodajmy jeszcze, że rezerwy Zagłębia zagrały w Starowicach w młodzieżowym składzie, bez wsparcia piłkarzy z kadry pierwszego zespołu.

ŚLĄSK II WROCŁAW – PNIÓWEK 74 PAWŁOWICE 2:0
Rezerwy Śląska utrzymały fotel lidera, w czym pomogła im duża ilość piłkarzy z kadry pierwszego zespołu. Paradoksalnie, do utraty drugiego gola (54 min.) lepsze wrażenie sprawiał w tej potyczce Pniówek.

PIAST ŻMIGRÓD – STAL BRZEG 0:0
Bliżsi zwycięstwa w tym starciu byli przyjezdni, choć i miejscowi mieli swoje okazje. Ostatecznie, kibice nie zobaczyli choćby jednego gola, a byli za to świadkami aż 10. żółtych kartek, jakie sędzia pokazał piłkarzom.

FOTO-HIGIENA GAĆ – LECHIA ZIELONA GÓRA 2:0
Beniaminek pozostaje wciąż bez punktów, a Foto-Higiena, która w tym meczu była skuteczniejsza, ma ich komplet. Czytając relację na profilu Lechii dowiadujemy się, że to ten zespół przeważał, ale w futbolu liczy się to, co wpadnie do sieci.

GWAREK TARNOWSKIE GÓRY – MIEDŹ II LEGNICA 2:1
Wynik tego starcia otworzyli legniczanie. Gwarek szybko wyrównał, a w drugiej połowie zadał decydujący cios.

MKS KLUCZBORK – ROW 1964 RYBNIK 3:3
Szalony mecz w Kluczborku. ROW już po 33 minutach prowadził różnicą dwóch bramek. Na początku II połowy MKS wyrównał, by po kilku minutach znów przegrywać. I gdy wydawało się, że goście odniosą pierwsze w sezonie zwycięstwo, w 90 minucie Kamil Nitkiewicz sprawił, że obie ekipy podzieliły się punktami.

GÓRNIK II ZABRZE – RUCH ZDZIESZOWICE 4:1
Pewne i wysokie zwycięstwo zabrzan, które zdaje się sugerować, że w tym sezonie nie będą już oni tak gościnni na stadionie Sparty, jak to miało miejsce w poprzednich rozgrywkach.

REKORD BIELSKO-BIAŁA – RUCH CHORZÓW przełożony na 04.09.2019

ŚLĘZA WROCŁAW – POLONIA BYTOM 1:0
Ten mecz relacjonujemy osobno.

Sparingowy remis w Mirkowie

W rozegranym w Mirkowie meczu sparingowym, Ślęza Wrocław zremisowała w Mirkowie z miejscowym GKS-em 3:3.

 
Dzień po ciężkim, acz zwycięskim meczu z Polonią Bytom, Ślęza rozegrała sparing w Mirkowie z naszym partnerskim klubem, dla którego był to ostatni sprawdzian przed czwartkową inauguracją rozgrywek IV ligi. W zespole GKS-u zobaczyliśmy wielu znajomych piłkarzy, a więcej o ich wypożyczeniu do tego klubu napiszemy już wkrótce. Ślęza, co zrozumiałe zaprezentowała się w całkiem innym składzie, niż ten który zagrał w sobotę. Z zawodników grających 90 minut przeciwko Polonii, dziś po połówce zagrali tylko Marcin Wdowiak i Adrian Niewiadomski. Zagrali za to ci, co w potyczce z Polonią spędzili mniej czasu na murawie i ci co w ogóle nie pojawili się na boisku. Zobaczyliśmy też trzech testowanych zawodników, oraz naszego juniora, Bartosza Modrzejewskiego. Cieszy fakt, że mogliśmy zobaczyć w grze rekonwalescentów, Jakuba Bohdanowicza (wczoraj zaliczył kilka minut) i Kornela Traczyka. Dla tego drugiego był to pierwszy występ od sparingu z Miedzią II Legnica (13. lipca), w którym doznał urazu.

GKS MIRKÓW – ŚLĘZA WROCŁAW 3:3 (0:1)

0:1 Tragarz 33′
1:1 Berkowicz 49′
2:1 Berkowicz 51′
2:2 Ahmed (karny) 56′
2:3 Tragarz 81′
3:3 Gołda 83′

Ślęza – Koziarz, Kotyla (46’Modrzejewski), Wdowiak (46’Niewiadomski), Tomaszewski, Repski, Bohdanowicz (46’testowany 2), Gil (46’testowany 3), Ahmed, testowany 1, Tragarz, Traczyk.

Bramka z meczu z Polonią

Oto jedyny gol jaki padł w pojedynku Ślęza Wrocław – Polonia Bytom.

 

 

Zdjęcia ze spotkania Ślęza – Polonia

Prezentujemy galerię zdjęć z meczu Ślęza Wrocław – Polonia Bytom.

 

Jest ona dostępna w zakładce: „Kibice – Galerie” lub po kliknięciu w poniższy kolaż:

Ślęza – Polonia: wypowiedzi pomeczowe

Oto, co po spotkaniu Ślęza Wrocław – Polonia Bytom powiedzieli członkowie sztabów szkoleniowych i piłkarze obu zespołów:

 

 

Marcin Herc (trener bramkarzy Ślęzy): „Dzisiejsza wygrana to nagroda za grę do końca. Bramka Dyra to coś ponad standard tego meczu. A moim zdaniem był to dobry mecz, obie drużyny dążyły do zwycięstwa, dużo było walki i emocji. Takie zwycięstwa są ważne dla zespołu.”

Kamil Rakoczy (trener Polonii Bytom): „Po dziesięciu piętnastu minutach chwyciliśmy swoj rytm. W pierwszej połowie naprawdę dobrze to wyglądało. Wykonywaliśmy wszystkie założenia taktyczne, Ślęza w pierwszej połowie nie miała nic, my mieliśmy dwie dogodne sytuacje do strzelenia bramki bodajże Dawid Krzemień nie wykorzystał obydwóch. W drugiej połowie mieliśmy swój plan na grę. Był dobrze realizowany do 75. minuty. Potem to się gdzieś posypało, no i w końcówce błąd indywidualny w ustawieniu w defensywie zadecydował o tym, że przegrywamy ten mecz.”

Maciej Matusik (Ślęza): „Myślę, że był to mecz, w którym gra toczyła się głównie w środkowej strefie. Było dużo walki i zaangażowania z obu stron, a mniej klarownych sytuacji do strzelenia bramki. W pierwszej połowie to Polonia była zespołem dominującym, w drugiej to my osiągnęliśmy przewagę i strzeliliśmy zwycięskiego gola. Cieszymy się z trzech punktów, to był nasz cel po ostatnim dość pechowym remisie w Rybniku.”

Jakub Czajkowski (Polonia): „Uważam, że w dzisiejszym meczu ciężko było wyłonić zdecydowanego faworyta. Był on szybki, stwarzaliśmy sobie sytuacje podobnie jak i Ślęza. Końcówkę spotkania rywal zagrał bardziej zdyscyplinowanie taktycznie i błąd w defensywie skończył się straconym golem. Szkoda tego meczu bo byliśmy przygotowani na rywala i doskonale wiedzieliśmy że mają dużo jakości. Jednak wynik remisowy uważam za sprawiedliwy.”

Ślęza – Polonia w liczbach

Przedstawiamy statystyki z meczu Ślęza Wrocław – Polonia Bytom.

 
strzały celne

Ślęza – 4
Polonia – 7

strzały niecelne

Ślęza – 3
Polonia – 3

rzuty rożne

Ślęza – 1
Polonia – 4

spalone

Ślęza – 2
Polonia – 2

faule

Ślęza – 25
Polonia – 15

żółte kartki

Ślęza – 4
Polonia – 2

czerwone kartki

Ślęza 1
Polonia – 1

Chłopak z Bytomia pogrążył Polonię

W meczu 2. kolejki rozgrywek III ligi (grupa 3), Ślęza Wrocław wygrała z Polonią Bytom 1:0.

 

Ktoś powie że wyszarpane, ktoś inny , że wymęczone, że może też niezasłużone. Niech każdy mówi sobie co chce, najważniejsze że zwycięstwo w tym dramatycznym meczu odniosła Ślęza Wrocław. To zwycięstwo jest tym bardziej cenne, bo odniesione zostało nad bardzo dobrym rywalem, w którego składzie aż roiło się od piłkarzy ogranych na wyższych poziomach rozgrywkowych.

Bohaterem tego meczu był Tomasz Dyr. Chłopak urodzony w Bytomiu, który jak mówił w niedawnym wywiadzie dla strony naszych przeciwników, zawsze kibicował Polonii, a w jego domu wiszą dwa szaliki tego klubu. Dziś sentymentów z jego strony jednak nie było, bo to właśnie on, cudownym uderzeniem prawą nogą (choć jest lewonożny), w 88 minucie zdobył złotego gola dla 1KS-u, gola na wagę kompletu punktów.

Po pierwszym kwadransie, w którym obydwie ekipy jakby się badały, przewagę uzyskała Polonia. W 16 min. po dobrym uderzeniu Dawida Krzemienia, pierwszy raz do interwencji zmuszony został Zabielski. Groźnie, acz niecelnie przymierzył też w 26 min. Jarosław Czernysz. Bytomianie często przeprowadzali oskrzydlające akcję, kończone wrzutkami. Na szczęście zdecydowana większość z nich przerywana była przez defensorów Ślęzy. W 28 min. goście mieli kolejną dobrą okazję, gdy po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, z bliska uderzał głową Michał Biedronka, a na nasze szczęście, Zabielski popisał się dobrą interwencją. Czas mijał, a wrocławianie wciąż nie potrafili zagrozić bramce rywali. Gdy w końcu, w 39 min. im się to udało, to powinni objąć prowadzenie, bowiem mieli ku temu wymarzoną sytuację. Po prawej stronie boiska młodziutki Jakub Gil wymanewrował kilku przeciwników, i wyłożył piłkę jak na tacy stojącemu przed bramką Semirowi Ahmedowi, a obcokrajowiec w barwach 1KS-u, fatalnie przestrzelił. Jeszcze przed przerwą świetną interwencją nogami, Zabielski zapobiegł utracie gola po strzale Krzemienia.

Nie ma co ukrywać, że pierwsza połowa w wykonaniu wrocławian nie nastrajała do optymizmu, ale mieliśmy nadzieję, że po przerwie obraz gry ulegnie zmianie. Tak też się stało. W przerwie trener Grzegorz Kowalski dokonał dwóch zmian i na boisku pojawiła się jedenastka, jaka rozpoczynała zeszłotygodniowy mecz w Rybniku. Po wznowieniu gry, to Ślęza zaczęła przejmować inicjatywę, a goście coraz częściej skupiali się na bronieniu dostępu do własnej bramki i szukaniu swoich szans w kontratakach. W 51 min. po wrzutce z lewej strony, stojący sam przed bramką Mateusz Stempin, nie trafił czysto w piłkę, która minęła ostatecznie słupek. W 72 min. kibice już wznosili ręce do góry po strzale Piotra Kotyla, lecz ku ich rozpaczy, futbolówka trafiła w słupek. Wszystko wskazywało na to, że w tym spotkaniu bramek już nie zobaczymy, aż przyszła wspomniana wyżej 88 min. i bramka z cyklu „stadiony świata” Dyra. Na tym emocje się jednak nie skończyły, choć takich sytuacji nie chcielibyśmy oglądać. W 89 min. mocno zawrzało między piłkarzami obu ekip i doszło do delikatnie mówiąc przepychanek. Sędziujący ten mecz Krystian Stenzinger wyrzucił z boiska Patryka Stefańskiego i Adriana Niewiadomskiego, przez co oba zespoły kończyły spotkanie w zdekompletowanych składach. W doliczonym czasie miało być 5 minut, a było przeszło 6) żółto-czerwoni nie dali już wydrzeć sobie zwycięstwa.

ŚLĘZA WROCŁAW – POLONIA BYTOM 1:0 (0:0)

1:0 Dyr 88′

Ślęza – Zabielski, Gil (46’Kotyla), Stempin, Matusik (90+5’Repski), Pisarczuk, Dyr, Wdowiak, Ahmed (46’Tomaszewski), Niewiadomski, Muszyński, Niemienionek (87’Bohdanowicz)
rezerwa – Koziarz, Traczyk, Tragarz
Polonia – Wierzbicki, Biedronka, Małecki (67’Fornalczyk), Krzemień (85’Makowski), Czajkowski, Stefański, Czernysz (70’Pośpiech), Hałgas, Lachowski (72’Konieczny), Budzik, Radkiewicz
rezerwa – Gargasz, Matusiak, Belica

Sędziowali – Krystian Stenzinger (Żagań) oraz Krystian Urbański i Michał Zięba.
Żółte kartki – Ahmed, Niewiadomski, Tomaszewski, Bohdanowicz (Ślęza), Czajkowski, Konieczny (Polonia)
Czerwone kartki – Niewiadomski (Ślęza) 90′, Stefański (Polonia) 90′
Widzów 200

Jutro (niedziela) o godz.10 Ślęza rozegra mecz sparingowy w Mirkowie z miejscowym GKS-em.

Polonia Bytom – informacje o rywalu

Oto najważniejsze informacje o naszym kolejnym przeciwniku, ekipie Polonii Bytom.

 

 

Rok założenia: 1920
Data założenia spółki: 21 października 2014
Barwy: niebiesko-czerwone
Adres: Rynek 19, 41-902 Bytom (klub); Olimpijska 2 (stadion)
www: http://www.poloniabytom.com.pl (oficj.)
http://www.olimpijska2.pl (nieoficj.)
Stadion: Stadion im. Edwarda Szymkowiaka
pojemność – 6 000 miejsc (wszystkie siedzące) / oświetlenie – 1840 lx / boisko – 105 m x 78 m
Prezes: Sławomir Kamiński (od 30 listopada 2018)
Trener: Kamil Rakoczy (od 9 lipca 2019)

SUKCESY:
Mistrzostwo Polski – (2x) – 1954, 1962
wicemistrzostwo Polski – (4x) – 1952, 1958, 1959, 1961
finalista Pucharu Polski – (3x) – 1963/64, 1972/73, 1976/77
1/4 finału Pucharu Ekstraklasy – 2007/08
Puchar Karla Rappana – 1964/65
finalista Pucharu Karla Rappana – 1963/64
11. miejsce w Młodej Ekstraklasie – 2009/10
MP juniorów U-19 – (3x) – 1963, 1970, 1978
w-ce MP juniorów U-19 – 1956

KADRA:

Bramkarze:
Dawid Gargasz    (2.01.1997)
Maciej Wierzbicki (21.02.1991)

Obrońcy:    
Kamil Skrzypiński (26.04.1997)
Michał Bedronka    (22.02.1993)
Norbert Radkiewicz (10.02.1994)
Dominik Budzik    (5.12.1996)
Adam Fic (28.04.1999)
Krzysztof Hałgas (27.01.1991)
Jakub Belica (3.09.1999)
Łukasz Matusiak    (7.05.1985)
Wojciech Mróz (8.06.1987)

Pomocnicy:  
Szymon Małecki    (11.05.2000)
Jakub Czajkowski (26.05.1996)
Marcel Czypionka (3.01.1999)
Dominik Konieczny (8.05.1997)
Dawid Krzemień (19.02.1993)
Przemysław Mizgała (22.10.1992)
Marcin Lachowski (5.01.1981)
Tomasz Pośpiech (22.10.2000)
Mariusz Fornalczyk (15.01.2003)
Jarosław Czernysz (26.12.1999)

Napastnicy:    
Piotr Makowski (10.05.1994)
Patryk Stefański (12.03.1990)

Wrocławska inauguracja sezonu – Ślęza kontra Polonia

W sobotę (10 sierpnia) o godz.17 na stadionie „Oławka” przy ul. Na Niskich Łąkach, rozegrany zostanie mecz 2. kolejki rozgrywek III ligi (grupa 3) pomiędzy Ślęzą Wrocław i Polonią Bytom.

 

Sezon 2019/20 rozpoczął się przed tygodniem, ale we Wrocławiu zainaugurowany zostanie w sobotę 10. sierpnia. Ta inauguracja zapowiada się bardzo ciekawie, bo na stadionie „Oławka” gościć będziemy nie byle kogo, a jedną z najbardziej znanych futbolowych marek w naszym kraju. Bytomska Polonia, to klub, który spędził 35. sezonów w najwyższej klasie rozgrywkowej. Dwukrotnie zdobywał tytuł Mistrza Polski, a w swoim dorobku ma też 4. srebrne i 2. brązowe medale. 26. piłkarzy Polonii występowało w reprezentacji Polski, a wśród nich tak wybitne postacie jak Zygmunt Anczok, Jan Liberda, Jan Banaś i Edward Szymkowiak.

Jako rok powstania Polonii podaje się 1920. Przedwojenna historia tego klubu jest jednak bardzo krótka, bo trwała zaledwie 2 lata. Reaktywacja klubu nastąpiła w roku 1945, czyli w tym, w którym narodziła się też Ślęza. Analogi między obydwoma klubami jest jednak więcej. Zarówno w Bytomiu, jak i we Wrocławiu, podwaliny pod istnienie klubów stawiali lwowiacy. Co ciekawe obydwa też mniej więcej w tym samym czasie występowały pod nazwą Ogniwo (Ślęza 1949-55, Polonia 1950-55). Oba kluby nie ominęły też poważne kryzysy, po których potrafiły jednak stanąć na nogi, i oba też są aktualnie bezdomne. Pod tym względem sytuacja Ślęzy wygląda jednak lepiej, bo już wiosną 1KS będzie występować na własnym obiekcie. Tymczasem Polonia po opuszczeniu w 2018 roku stadionu przy Olimpijskiej, miała tylko tymczasowo zagościć na obiekcie Szombierek. Wygląda jednak na to, że ten czas mocno się wydłuży. Były piękne plany przebudowy obiektu, który miał zostać oddany do użytku w ciągu kilku lat, a najprawdopodobniej nie zostanie on oddany nigdy. Zerwana została bowiem umowa z wykonawcą, a władze miasta zaczęły mówić o nowej lokalizacji miejskiego stadionu, a ten miałby być wybudowany w nieokreślonym jeszcze czasie.

Ostanie lata w Bytomiu były bardzo burzliwe. Po spadku z II ligi (2017), mówiło się nawet o końcu tego jakże zasłużonego klubu. Powodem tego nie mogło być nic innego jak fatalna sytuacja finansowa. Koniec końców klub przystąpił do rozgrywek IV ligi i dwa lata z rzędu zajmował w niej 1. miejsce. W woj. Śląskim są jednak dwie grupy IV ligi, a o awansie decydują baraże pomiędzy mistrzami. W czerwcu 2018 roku właśnie w nich Polonia niespodziewanie okazała się być gorsza (1:1, 1:2) od Ruchu Radzionków, ale w tym roku poradziła sobie już, choć nie bez trudu (2:2 i 0:0) z LKS-em Czaniec.

Po awansie zespół został mocno odmieniony. Przede wszystkim nastąpiła zmiana trenera. Za pracę podziękowano Marcinowi Domagale, a zadanie zbudowania zespołu na miarę III ligi, powierzono Kamilowi Rakoczemu. Szkoleniowiec ten ma do dyspozycji kadrę, w której nie brakuje piłkarzy ogranych na wyższych poziomach rozgrywkowych. Smak gry w ekstraklasie poznali Patryk Stefański i Łukasz Matusiak. Po pierwszoligowych boiskach biegali Maciej Wierzbicki, Krysztof Hałgas, Dawid Krzemień i Przemysła Mizgała, a pięciu kolejnych zawodników miało możliwość pogrania w lidze II. Nie należy się zatem dziwić, że są i tacy, którzy widzą Polonią wśród zespołów mogących się włączyć do rywalizacji o awans. Trener Rakoczy w naszej przedsezonowej ankiecie, na pytanie o co będzie walczył jego zespół, odpowiedział jednak dosyć pokrętnie – Zobaczymy co przyniesie nam sezon. Musimy zobaczyć jak wyglądają pozostałe drużyny, a wtedy będziemy wiedzieć na co nas stać. Na pewno pierwsze pięć, sześć meczów wszystko zweryfikuje i da nam odpowiedź na to odpowiedź.

Ślęza rozpoczęła sezon od remisu w Rybniku. Z jednej strony jest to całkiem niezły rezultat, ale z drugiej, patrząc na przebieg tamtego starcia, możemy odczuwać pewien niedosyt. Wydaje się jednak, że nasz zespół jest dobrze przygotowany do sezonu, i mimo sporych zmian w kadrze, może nam zafundować wiele pozytywnych wrażeń. W sobotę powinniśmy być świadkami bardzo ciekawego i emocjonującego meczu. Goście zapowiadają, że do Wrocławia przyjeżdżają by odzyskać trzy stracone w pierwszym meczu (1:2 Z Foto-Higieną) punkty. Nasi piłkarze na pewno im tego nie ułatwią, tym bardziej, że dla nich też w tej potyczce jedynym celem jest zwycięstwo.

W sobotę nastąpi wrocławska inauguracja sezonu 2019/20. Dla nas jest to sezon szczególny, bo jego koniec zbiegnie się z rocznicą 75-lecia istnienia Pierwszego Klubu Sportowego we Wrocławiu. Z tej okazji nasi piłkarze występować będą w okolicznościowych, jubileuszowych strojach. Po raz pierwszy w nich zagrają właśnie przeciwko Polonii.

Jest nam przykro, że warunki na stadionie „Oławka” uniemożliwiają przyjęcie kibiców gości. Mamy jednak nadzieję, że wrocławscy fani dobrego futbolu nie zawiodą i w dużej liczbie pojawią się w sobotę Na Niskich Łąkach. Serdecznie zapraszamy i przypominamy, że wstęp na mecz jest bezpłatny.

Krystian Stenzinger arbitrem meczu Ślęza – Polonia

Sobotni mecz 2. kolejki rozgrywek III ligi pomiędzy Ślęzą Wrocław i Polonią Bytom sędziować będzie Krystian Stenzinger z Żagania.

 

Obecny sezon dla 27-letniego Krystiana Stenzingera jest siódmym, w którym sędziuje on na trzecioligowym poziomie rozgrywkowym. Do tej pory arbiter z Żagania pięciokrotnie sędziował w meczach z udziałem Ślęzy Wrocław. Bilans tych spotkań to 3. zwycięstwa żółto-czerwonych, 1. remis i 1. porażka.

W obecnym sezonie Krystian Stenzinger sędziował już w meczu 1. kolejki, w którym pokazał 3. żółte i 1. czerwoną kartkę. W poprzednich rozgrywkach w rolę rozjemcy w meczach III ligi wcielił się 10 razy. Po żółte kartki sięgał 52 razy (5,2 na mecz), a po czerwone 3. Podyktował też 3. rzuty karne.