Do awansu potrzebne były rzuty karne

W meczu III rundy rozgrywek Pucharu Polski (strefa Wrocławska), Ślęza II Wrocław po serii rzutów karnych, wygrała ze Strzelinianką Strzelin.

 

Choć Strzelinianka gra w klasie okręgowej, to jednak patrząc na skład Ślęzy II liczyliśmy na pewne zwycięstwo żółto-czerwonych. Tymczasem, do awansu potrzebne były rzuty karne, bowiem w regulaminowym czasie na tablicy wyników widniał rezultat 2:2.

Mecz zaczął się dla nas bardzo dobrze. Co prawda Bartłomiej Noczyński w 3 min. obił słupek, ale po chwili po strzale Przemysława Toboły i błędzie bramkarza, Ślęza objęła prowadzenie. Wydawać się mogło, że kolejne gole są tylko kwestią czasu, tym bardziej, że Wrocławianie mieli bardzo duża przewagę. Niewiele jednak z niej wynikało, bo kilka prób strzeleckich nie przyniosło wymiernych efektów, a najbliższy podwyższenia rezultatu był w 37 min. w której po jego główce, bramkarz zbił piłkę na poprzeczkę. Goście bardzo dobrze spisywali się w grze defensywnej, ale gdy nadarzała się okazja, też szukali swojego szczęścia i w pierwszej połowie stworzyli dwie dogodne sytuacji bramkowe, których jednak nie zdołali wykorzystać.

W drugiej połowie obraz gry nie uległ zmianie. Gra toczyła się w okolicach pola karnego przyjezdnych, ale skromne prowadzenie Wrocławian wciąż nie dawało komfortu. Kolejnych okazji nie brakowało, m.in. w 62 min. w słupek trafił Dawid Matuszewski. Zamiast podwyższenia prowadzenia 1KS-u, doczekaliśmy się niespodziewanie bramki wyrównującej, po centrostrzale Wojciecha Wnuczka. Im bliżej końca meczu, tym napór Ślęzy był coraz większy. Była kolejna poprzeczka i kolejny słupek. Świetnie w bramce gości spisywał się Jakub Pawlak. Wreszcie w 86 min. drogę do bramki gości znalazł Karol Kowalczuk. W tym momencie wydawało się, że jest już po meczu, a tymczasem, po minucie, Strzelinianka po trafieniu Piotra Koczura znów wyrównała. Mimo oblężenia bramki gości, wynik już nie uległ zmianie, a to oznaczało, że o awansie do kolejnej rundy pucharowych rozgrywek, zadecydują rzuty karne.

Po pierwszej serii było 1:1, a dla Ślęzy celnie strzelił Robert Wójcik. Następnie Kacper Kozioł obronił uderzenie, a piłkę w siatce umieścił Robert Pisarczuk. W serii trzeciej ponownie świetnie spisał się Kozioł, a po trafieniu Matuszewskiego, Ślęza prowadziła 3:1. Strzelinianka zmniejszyła straty na 3:2, a konkurs mógł zamknąć, ale tego nie uczynił Mikołaj Kuc. Zakończył się on jednak chwilę później, gdy piłkarz Strzelinianki trafił w słupek.

ŚLĘZA II WROCŁAW – STRZELINIANKA STRZELIN 2:2 (1:0) karne 3:2

1:0 Toboła 3′
1:1 Wnuczek 72′
2:1 Kowalczuk 86′
2:2 Koczur 87′

Ślęza II -Kozioł, Noczyński, Kowalczuk, Toboła (46’Pisarczuk), Zieliński, Mazur (46’Wójcik), Matuszewski, Zawadzki, Jabłonka (46’Kuc), Liberski (46’Afonso), Popowicz

 

Zdjęcia z meczu dostępne są w galerii.