Ślęza jesień 2022 – Vinicius i Tomaszewski najskuteczniejsi

Czterdzieści dwa gole zdobyli podczas piłkarskiej jesieni bieżącego sezonu w III lidze (gr. 3) piłkarze wrocławskiej Ślęzy.

 

 

Najwięcej, bo dziewięciokrotnie na listę strzelców wpisali się Vinicius i Maciej Tomaszewski.

 

Ogółem bramki dla naszego zespołu zdobywało trzynastu graczy.

 

Oto całe zestawienie:

 

Imię i nazwisko:

Liczba goli:

 1.

Vinícius, Maciej Tomaszewski

9

 3.

Gabriel Dornellas, Dominik Krukowski, Przemysław Marcjan, Mateusz Stempin,

3

 7.

Radosław Bąk, Mateusz Kluzek

2

 9.

Paweł Fediuk, Jakub Gil, Patryk Maciołek, Kamil Olek, Adam Samiec

1

 

Pozostałe dwie bramki nasz zespół  dopisał sobie do swojego dorobku strzeleckiego po zweryfikowanym na walkower dla Ślęzy meczu z LKS Goczałkowice Zdrój (na boisku 2:1 dla rywali).

Ślęza jesień 2022 – Zagrało dwudziestu trzech zawodników

Dwudziestu trzech piłkarzy zagrało w barwach Ślęzy Wrocław podczas spotkań rundy jesiennej sezonu 2022/2023 w III lidze (gr. 3).

 

Najczęściej, bo po siedemnaście razy wystąpiło czterech zawodników: Mateusz Stempin, Mikołaj Wawrzyniak, Vinicius i Tomasz Wroński.

Najwięcej minut na boisku spędził Stempin (1493).

.

 

Oto całe zestawienie:

 

Imię i nazwisko

Mecze

Minuty

1.

Mateusz Stempin

17

1493

2.

Mikołaj Wawrzyniak

17

1229

3.

Vinicius

17

1128

4.

Tomasz Wroński

17

846

5.

Paweł Fediuk

16

1413

6.

Przemysław Marcjan

16

890

7.

Jakub Wąsowski

15

1350

8.

Maciej Tomaszewski

15

1323

9.

Adam Samiec

14

1260

10.

Radosław Bąk

14

807

11.

Oskar Hampel

13

379

12.

Gabriel Afonso

12

989

13.

Jakub Gil

12

545

14.

Julian Trochanowski

12

530

15.

Kamil Olek

12

230

16.

Mateusz Kluzek

11

862

17.

Patryk Maciołek

11

820

18.

Dominik Krukowski

9

383

19.

Jakub Murat

6

86

20.

Wiktor Gasztyk

2

180

21.

Marcin Dudek

2

64

22.

Artur Piaseczny

2

2

23.

Alefe Lima

1

3

Ślęza jesień 2022 – Runda prawie doskonała

Żeński zespół Ślęzy Wrocław ma za sobą pierwszą, a przy tym jakże udaną rundę w rozgrywkach szczebla centralnego.

 
W sobotę 18 czerwca Ślęza Wrocław wygrała z Żywcu z miejscowym Mitechem 5:2 i pierwszy raz awansowała do II ligi. Była wówczas ogromna radość, ale też pojawiały się pytania, czy nasza drużyna poradzi sobie na szczeblu centralnym. Piszący e słowa, od początku zresztą związany z tym zespołem, odpowiadał wówczas, że poradzi sobie spokojnie i nie będzie grać o utrzymanie, a jest w tej lidze mocno namieszać. Teraz już wiemy, że rzeczywiście wrocławski beniaminek w rozgrywkach II ligi mocno namieszał, a dodatkowo tej jesieni znakomicie też spisał się w rozgrywkach Pucharu Polski.

W kadrze Ślęzy przed nowym sezonem doszło do zmian. Z drużyny ubyły m.in. bardzo mocne dwa jej ogniwa, a mianowicie Nikola Żurawska, która czasowo zawiesiła buty piłkarskie na kołku, mając ku temu jakże wspaniały powód, czyli macierzyństwo. Niestety, w żółto-czerwonych barwach nie zobaczyliśmy też Kariny Kruk, która nie podjęła treningów z zespołem. Brak tych dwóch piłkarek, to ogromne osłabienie drużyny, z którym to problemem musiał poradzić sobie trener Arkadiusz Domaszewicz. Pomóc w tym miała grupa nowych zawodniczek, które dołączyły do zespołu. Trener Domaszewicz z początku nie dawał im jednak zbyt wielu minut na boisku, dając im czas na poznanie drużyny i systemu gry jaki ona preferuje. Z biegiem czasu nowe zawodniczki coraz mocniej zaznaczały jednak swoją obecność w drużynie, stając się jej bardzo ważnymi punktami.

O trenerze Arku i jego sztabie szkoleniowym mówi się, że nie ma litości dla swoich podopiecznych, dla których poza zajęciami jest przyjacielem i człowiekiem „do rany przyłóż”, ale już na treningach, daje im mocno popalić. Najważniejsze jednak jest to, że dziewczyny, mimo często katorżniczej pracy, sumiennie ją wykonują, bo wiedzą, że tylko w ten sposób mogą coś osiągnąć.

Czasu na wakacje nasze piłkarki tego lata nie miały zbyt wiele, co wynikało choćby z tego, że prowadzona przez Lubuski ZPN grupa trzecia, III ligi nie wiedzieć czemu, sezon zakończyła później niż inne grupy tego poziomu rozgrywkowego czy też II liga. Mało było czasu na odpoczynek, a nie za wiele też go było w okresie przygotowawczym. Został on jednak tak zaplanowany, żeby zespół był w pełni gotowy do ligowej inauguracji. Brak czasu sprawił też, że drużyna zagrała zaledwie cztery sparingi, w tym z Mistrzem Polski, zespołem UKS SMS Łódź. W każdym z nich Ślęza zagrała w innym zestawieniu, stąd ich wyniki, które były różne, nie były najważniejsze.

Ligowa inauguracja miała miejsce 13 sierpnia, a naszej drużynie przyszło mierzyć się ze spadkowiczem z I ligi, rybnickim ROW-em. Była to wymarzona dla nas inauguracja, bowiem Ślęza wygrała 4:0, choć końcowy wynik nie do końca oddaje przebieg tego starcia, które było bardzo wyrównane. Potem było łatwe zwycięstwo z Dębem Zabierzów Bocheński i pierwszy wyjazdowy komplet punktów zdobyty w Krakowie w starciu z Podgórzem. W 4. kolejce do Wrocławia zawitał drugi zespół AZS UJ Kraków i okazał się być pierwszym, który zdołał z 1KS-em wygrać i co trzeba zaznaczyć, krakowianki wygrały w pełni zasłużenie. Po tej porażce zastanawialiśmy się jak dziewczyny na nią zareagują, czy zdołają się po nie szybko otrząsnąć, tym bardziej że czekało je arcytrudne spotkanie w Myślenicach z niepokonanym wcześniej Respektem. Okazało się, że wrocławianki szybko się pozbierały i jako jedyne w całej rundzie zdołały wygrać (1:0) z liderem. Kolejne trzy kolejki przyniosły Ślęzie 9 pkt. Złożyły się na nie zwycięstwa z Sokołem Kolbuszowa (walkowerem), Pogonią Zduńska Wola i Unią Lublin. Nie ukrywaliśmy wówczas nadziei, że Ślęza zakończy rundę w fotelu lidera, a tymczasem stało się to czego raczej nikt się nie spodziewał, a mianowicie porażka w Kielcach. W tym starciu dziewczyny dały plamę, o czym same najlepiej wiedzą. Tydzień później tę plamę zdołały zmazać, wygrywając z silną drużyną krakowskiej Wandy, a na zakończenie rundy, gładko wygrały w Głogówku z Rolnikiem.

Ostateczny bilans jesiennych meczów Ślęzy to 9 zwycięstw i 2 porażki. Jak na beniaminka to wydaję się być bilansem doskonałym. Przed sezonem znalazłoby się z pewnością wiele osób, które taki bilans brałyby w ciemno, lecz teraz odczuwamy jednak pewien niedosyt, bo mogło być jeszcze lepiej. Nasze piłkarki strzeliły w tej rundzie 43 bramki, ustępując pod tym względem tylko ROW-owi (54). Z tyłu też było bardzo przyzwoicie, bo mniej goli od Ślęzy (9) stracił tylko Respekt (7). Ślęza po rundzie jesiennej zajmuje 2 miejsce, ze stratą zaledwie punktu do lidera z Myślenic. Za plecami naszej drużyny z niewielką stratą punktową plasują się ROW, AZS UJ II i Wanda. Te pięć zespołów stanowi czołówkę tabeli i to pomiędzy nimi wiosną rozstrzygnie się
rywalizacja o awans.

Trochę liczb. W rundzie jesiennej w zespole Ślęzy zagrały 22 zawodniczki. Komplet spotkań mają na swoim koncie Oliwia Szewczyk, Aleksandra Olbińska, Oliwia Adamiec, Aleksandra Gruchała, Kinga Podkowa, Zuzanna Walczak, Paulina Zygadlik i Karolina Larska. Jedyną zawodniczką, która nawet na minutę nie opuściła boiska, była Oliwia Szewczyk. Na listę strzelczyń wpisało się 9 dziewczyn, a najczęściej, bo 7 razy piłkę w bramce umieszczała Agata Brzozowska. Najwięcej asyst, bo 6 odnotowała za to Karolina Larska.

Oprócz rozgrywek ligowych, Ślęza z powodzeniem uczestniczyła też w zmaganiach pucharowych. Nasza drużyna ma za sobą dwa wyjazdowe starcia, w których pokonała dąb Zabierzów Bocheński i Górnika II Łęczna, dzięki czemu awansowała do 1/8 rozgrywek Pucharu Polski.

Jak można zatem ocenić jesień w wykonaniu Ślęzy Wrocław. W tytule napisaliśmy, runda prawie doskonała i chyba się nie mylimy. Dziewczyny wykonały kawał dobrej roboty za co im należą się gorące podziękowania. Takie same podziękowania należą się trenerowi Arkadiuszowi Domaszewiczowi, a może i jeszcze większe, bo naprawdę trzeba go mocno podziwiać, że daje on sobie radę z tyloma kobietami, z których każda to inny charakterek i do każdej trzeba mieć indywidualne podejście. Trener Arek potrafi w jakiś sposób do nich dotrzeć, co naprawdę łatwe nie jest. A co o nich sądzi ? przypomnijmy jeszcze jego wypowiedź po rozegranym w niedzielę meczu pucharowym w Łęcznej – Mam kapitalną drużynę, ze wspaniałymi młodymi dziewczynami, dla których warto się czasem poświecić i nie raz zdenerwować, bo później oddają to na boisku z dwukrotna siłą. Teraz dostały miesiąc wolnego dla siebie i wracamy do treningów z początkiem nowego roku, kiedy zaczniemy mocne przygotowania do mam nadzieje jeszcze bardziej udanej rundy wiosennej i walki o ćwierćfinał PP.

Na koniec bardzo dziękujemy naszym kibicom, którzy wspierali dziewczyny nie tylko we Wrocławiu, ale też w meczach wyjazdowych. Dziękujemy im bardzo i wierzymy, że równie mocno wspierać będą 1KS w rundzie wiosennej.

Urodziny Przemysława Marcjana

Dzisiaj swoje urodziny obchodzi piłkarz Ślęzy Wrocław Przemysław Marcjan.

 

Z tej szczególnej okazji życzymy naszemu zawodnikowi przede wszystkim zdrowia, radości, szczęścia, wielu bramek, asyst w barwach naszej drużyny oraz wszystkiego co najlepsze w każdej dziedzinie życia.

Zarząd, działacze, trenerzy, sportowcy i kibice 1KS Ślęza Wrocław oraz redakcja www.slezawroclaw.pl

III liga (grupa 3) jesień 2022 – podsumowanie

Jak zawsze po zakończeniu rundy prezentujemy nasze subiektywne podsumowanie. Które zespoły zaskoczyły in plus, a które zawiodły ?

 
1. RAKÓW II CZĘSTOCHOWA 41 pkt – Najlepszy strzelec – Kamil Chiliński – 5 bramek
Choć rezerwy Rakowa są absolutnym nowicjuszem w III lidze, to mimo tego, przed sezonem twierdziliśmy, że mogą włączyć się do rywalizacji o awans i to się potwierdziło. Raków II jest jedynym zespołem, który w trakcie rundy nie przegrał żadnego meczu. Częstochowianie kapitalnie weszli w sezon, bowiem w 10. pierwszych kolejkach tylko raz zremisowali. W pewnym momencie przewaga beniaminka na drugim zespołem wynosiła już 8 pkt. Na koniec rundy stopniała ona jednak do 4 pkt, co wynikło z tego, że w ostatnich kolejkach Raków II aż czterokrotnie remisował, co wykorzystała grupa pościgowa. Podsumowując rundę w wykonaniu częstochowskiego zespołu, możemy powiedzieć, że była ona znakomita.

2. POLONIA BYTOM 37 pkt – Najlepszy strzelec – Dawid Wolny – 19 bramek
Główny faworyt do awansu w przedsezonowych typowaniach i chyba, mimo że jesienią trochę zawiódł, wciąż tym głównym faworytem pozostaje. Polonia to klub w pełni zawodowy i już choćby to daje mu przewagę nad innymi. Przed sezonem drużyna została jeszcze dosyć mocno wzmocniona. Wydawać się mogło, że bytomianie nie powinni mieć konkurencji w tych rozgrywkach, a już na samym ich początku zanotowali dwie wpadki. Potem zdarzały się kolejne, w tym ta największa, na własnym boisku z rezerwami Miedzi. Właściwy rytm Polonia złapała dopiero w drugiej części rundy, a potwierdzeniem tego jest fakt, sześciu kolejnych
zwycięstw w ostatnich kolejkach. To pozwoliło bytomianom wskoczyć na 2. miejsce, które daje doskonałą pozycję wyjściową przed wiosennymi zmaganiami. Oceniając całą rundę w wykonaniu faworyta, trzeba jednak powiedzieć, że nie spełnił on oczekiwań swoich kibiców.

3. REKORD BIELSKO-BIAŁA 36 pkt – Najlepszy strzelec – Marcin Wróbel – 16 bramek
Trzeci typowany przez nas zespół jako faworyt do awansu i to też znalazło potwierdzenie. Drugoligowych aspiracji nie ukrywano też w Bielsku-Białej. Podobnie jednak jak w przypadku Polonii, także Rekord zanotował kilka wpadek i podobnie jak Polonia popisał się znakomitym finiszem, dzięki któremu zmniejszył dystans do lidera i zachował realne szanse na awans. Rekord może poszczycić się też tym, że jest najskuteczniejszym zespołem w lidze. W sumie zespół potwierdził swoje aspiracje, po całkiem udanej rundzie i wiosną wciąż powinien liczyć się w rywalizacji o najwyższe cele.

4. ŚLĘZA WROCŁAW 32 pkt – Najlepsi strzelcy – Vinicius i Maciej Tomaszewski – 9 bramek
Podsumowanie rundy w wykonaniu Ślęzy znajduje się w osobnym artykule.

5. LECHIA ZIELONA GÓRA 31 pkt – Najlepszy strzelec – Mateusz Surożyński – 9 bramek
O Lechii głośnio zrobiło się w całej Polsce dzięki Pucharowi, w którym zielonogórzanie wyeliminowali dwa kluby z ekstraklasy. W lidze zespół ten spisał się równie dobrze, czym potwierdził nasze prognozy, że stać go na więcej niż w poprzednich sezonach. Lechia też zachowała miano najlepszego klubu woj. Lubuskiego, co mimo tego, że gra tylko w III lidze, jest i tak prestiżowym wyróżnieniem. W sumie była to bardzo dobra runda Lechii.

6. GÓRNIK II ZABRZE 29 pkt – Najlepszy strzelec – Alan Lubaski – 6 bramek
Rezerwy Górnika zaskoczyły in plus, i w pewnym momencie zaczęliśmy się zastanawiać, czy w Zabrzu nie zrodził się pomysł, by rezerwy Górnika poszły śladem wytyczonym przez Lecha, Śląsk i Zagłębie. Jeszcze po 14. kolejce zabrzanie zajmowali 2 miejsce w tabeli. Końcówka rundy w ich wykonaniu była jednak kiepska (3 porażki z rzędu), co jednak nie zmienia opinii, że całościowo była ona dla zabrzan całkiem udana.

7. GWAREK TARNOWSKIE GÓRY 26 pkt – Najlepszy strzelec – Michał Biskup – 12 bramek
Aby odwrócić tendencję coraz niższych miejsc zajmowanych przez Gwarek w kolejnych sezonach, przed tym dokonano w tym klubie sporo roszad kadrowych i to wydaje się przyniosło pożądany skutek. Gwarek jesienią zasłużył na miano solidnego trzecioligowca, a zdobycz punktowa zapewnia tej drużynie spokojną zimę.

8. MKS KLUCZBORK 22 pkt – Najlepszy strzelec – Marcin Przybylski – 12 bramek
MKS pokazał jesienią dwa oblicza. Doskonałe na wyjazdach, i bardzo kiepskie na własnym boisku, na którym uciułał zaledwie 5 pkt. Miejsce które zajął zespół z Kluczborka jest całkiem niezłe, ale też nie pozwala już teraz cieszyć się z zachowania ligowego bytu, bo przewaga nad strefą spadkową wcale aż tak duża nie jest. MKS może za to poszczycić się tym, że na koniec roku jest drugim, po opolskiej Odrze, najwyżej klasyfikowanym klubem w województwie.

9. PNIÓWEK 74 PAWŁOWICE 22 pkt – Najlepszy strzelec – Dawid Hanzel – 12 bramek
Naszym zdaniem Pniówek zagrał poniżej oczekiwań, bo zespół ten z pewnością stać na więcej. Początek sezonu zdawał się sugerować (10 pkt w 4. meczach), że tak też będzie, lecz potem było już zdecydowanie gorzej, czego efektem jest ilość zdobytych punktów, która sprawia, że zimą w Pawłowicach tak do końca spać spokojnie nie będą.

10. POLONIA NYSA 21 pkt – Najlepszy strzelec – Kamil Popowicz – 7 bramek
Wydawać się by mogło, że miejsce w tabeli i ilość zdobytych punktów, to całkiem niezłe osiągnięcia jak na beniaminka. Trochę je jednak dyskredytuje fakt, że Polonia większość, bo aż 13 meczów rozegrała na własnym boisku i praktycznie całą wiosnę spędzi w delegacjach i podczas tych wyjazdów bronić będzie trzecioligowego bytu. O klubie z Nysy możemy powiedzieć jednak, że nie poszedł on w ślady poprzednich beniaminków z Opolszczyzny, którzy pełnili rolę dostarczycieli punktów i ma w przeciwieństwie do nich, prawo myśleć o tym, by pobyt na tym poziomie rozgrywkowym nie ograniczył się tylko do jednego sezonu.

11. CARINA GUBIN 21 pkt – Najlepszy strzelec – Jakub Ryś – 5 bramek
Ten sezon miał być lepszy od poprzedniego dla zespołu z Gubina, ale runda jesienna raczej tego nie potwierdziła. Carina grała nierówno, z tym, że lepszych meczów w wykonaniu tej drużyny było mniej od tych gorszych. Patrząc jednak na potencjał kadrowy jakim dysponuje ten zespół, wydaje się, że i tak była to całkiem niezła runda dla Cariny.

12. STILON GORZÓW WLKP. 19 pkt – Najlepszy strzelec – Emil Drozdowicz – 11 bramek
Jak na beniaminka miejsce całkiem niezłe, ale zdobycz punktowa sugeruje, że Stilon wiosną będzie musiał ciężko się napracować, by zachować miejsce w III lidze. Tym co cieszy kibiców tego zespołu jest fakt, że w tabeli wyprzedza on Wartę, choć trzeba też pamiętać, że drugi gorzowski zespół ma rozegrany o jeden mecz mniej.

13. WARTA GORZÓW WLKP. 18 pkt – Najlepszy strzelec – Paweł Krauz – 6 bramek
Po udanej rundzie wiosennej poprzednich rozgrywek i przystąpieniu do obecnych w praktycznie w tym samym składzie, od Warty można było oczekiwać czegoś więcej. Trudno jednak o spełnienie tych oczekiwań, gdy nie wygrywa się ani jednego meczu domowego i to właśnie stanowiło największą bolączkę gorzowian, których wiosną znów czeka batalia o utrzymanie trzecioligowego bytu.

14. CHROBRY II GŁOGÓW 17 pkt – Najlepszy strzelec – Tomasz Wojciechowski – 7 bramek
Dla najmłodszego w całej stawce zespołu zderzenie z III ligą było bolesne, bowiem przegrał on pięć spotkań z rzędu. Potem było już lepiej, zwłaszcza na wyjazdach, na których głogowianie zdobyli większość swoich punktów. Ostatecznie udało im się wydostać ze strefy spadkowej, ale wiosną muszą nastawić się na trudną rywalizację, by do niej nie powróć.

15. LKS GOCZAŁKOWICE-ZDRÓJ 15 pkt – Najlepszy strzelec – Krzysztof Kiklaisz – 7 bramek
Przed startem rozgrywek zastanawiano się jakie oblicze zaprezentuje LKS. Czy te znakomite z jesieni 2021, czy też te bardzo słabe z wiosny 2022. Teraz już wiemy, że klubowi z Goczałkowic zdecydowanie bliżej było do tego drugiego, a efektem tego jest pozycja w tabeli, która na ten moment w wirtualnej tabeli, jest pozycją spadkową.

16. ODRA WODZISŁAW ŚL. 14 pkt – Najlepszy strzelec – Jakub Kuczera – 7 bramek
Z Wodzisławia przed i w trakcie sezonu napływały niepokojące informacje związanie z tym, co się w tym zasłużonym klubie dzieje. Z pewnością atmosfera wokół klubu nie wpływała dobrze na wyniki zespołu, czego efektem jest miejsce, które aktualnie on zajmuje.

17. MIEDŹ II LEGNICA 11 pkt – Najlepszy strzelec – Koldo Obieta – 3 bramki
Można by rzec, że rezerwy kroczyły jesienią śladami pierwszego zespołu, bo i jedni i drudzy dryfują ku spadkowi. Jak na drugi zespól przystało, tak też w tym legnickim zagrało mnóstwo zawodników, w tym największa w III lidze liczba obcokrajowców. Przełożenia na wyniki wpływu to jednak nie miało.

18. STAL BRZEG 11 pkt – Najlepszy strzelec – Dominik Bronisławski – 5 bramek
Trudno wytłumaczyć co się stało w Brzegu. Zespół w którego kadrze nie brakuje dobrych piłkarzy, jest uznany trener, jest też świetna infrastruktura. Wydawać się mogło, że Stal ma wszystko by zajmować miejsce w przynajmniej w środku tabeli, a tymczasem nastąpiła klapa na całej linii. Dlaczego tak się stało ? Nad tym zastanawiać się będą włodarze klubu przez długie, zimowe miesiące.

Ślęza jesień 2022 – Udana runda seniorów

Jaka była runda jesienna w wykonaniu Ślęzy Wrocław ? Podsumowujemy minione miesiące.

 
Choć poprzedni sezon Ślęza zakończyła na 2. miejscu, co niektórzy uznawali za sukces, wśród osób związanych panowały mieszane uczucia. Nie ukrywano przecież, że celem zespołu był awans, a celu tego zrealizować się nie udało. Stąd też podjęta została decyzja o gruntownej przebudowie kadry 1KS-u. Z zespołem pożegnało się kilkunastu piłkarzy, w tym tak ważne jego postacie jak Robert Pisarczuk, Hubert Muszyński, Jakub Bohdanowicz, Kornel Traczyk i Piotr Zabielski. W ich miejsce do drużyny nie dołączyli zawodnicy, których nazwiska mogłyby być znane kibicom, a wyłącznie młodzieżowcy, bo takie też było założenie, że w sezonie 2022/23 zdecydowaną większość kadry stanowić będą ci, przy nazwiskach których, w protokole widnieć będzie litera M (młodzieżowiec). Oprócz tych „dzieciaków” trener Grzegorz Kowalski miał do dyspozycji zaledwie sześciu piłkarzy, którzy statusu młodzieżowca już nie posiadali, czyli „profesora” Adama Samca, a także Mateusza Stempina, Mateusza Kluzka, Macieja Tomaszewskiego i dwóch Brazylijczyków, Afonso i Viniciusa. W praktyce rzadko się jednak
zdarzało, by miał ich do dyspozycji w komplecie. Przykładowo Kluzek z powodów zdrowotnych pauzował aż w 6 spotkaniach, a Afonso nie mógł zagrać w 5. Krótsze przerwy mieli też Samiec i Tomaszewski.

Przed inauguracją rozgrywek nie brakowało głosów, że w takim składzie Ślęza będzie bronić się przed spadkiem, a nie brakowało też takich, że jest jednym z głównych kandydatów do opuszczenia III ligi. My obserwując tę drużynę w trakcie przygotowań i meczów sparingowych mieliśmy jednak odmienne zdanie. W tych młodych chłopakach widać było potencjał, który trzeba było uwolnić. To było głównym celem trenera Kowalskiego, który jak mało kto, potrafi pracować z młodymi zawodnikami i tworzyć z nich piłkarzy. Problemem mógł być czas, a właściwie jego brak, bo przecież letni okres przygotowawczy był bardzo krótki. Był to jednak okres intensywny i bardzo dobrze przepracowany przez drużynę. Meczów sparingowych było niewiele, bo zaledwie cztery. Ślęza nie przegrała żadnego z nich, a wygrała m.in. z drugoligowymi rezerwami Śląska Wrocław 3:1. To co rzucało się w oczy w tych potyczkach, to zaangażowanie zawodników, ale też widoczny był brak doświadczenia w dorosłym futbolu, z którym spora grupa nowych graczy 1KS-u miała styczność po raz pierwszy. Patrząc jednak na ten zespół, byliśmy
pewni, że sobie poradzi i nie będzie typowym dostarczycielem punktów. Wśród optymistów był też piszący te słowa, który przed pierwszym ligowym meczem w rozmowach ze sceptykami mówił, że żółto-czerwoni plasować się będą w górnej połówce tabeli. Teraz patrząc na miejsce i ilość zdobytych punktów przez nasz zespół, można śmiało powiedzieć, że Ślęza spisała się bardzo dobrze. Czy mogło być jeszcze lepiej ? Oczywiście, że tak, bo zawsze może być lepiej. Powodów do narzekań mieć jednak nie mamy zbyt wiele, a do zadowolenia ich nie brakuje.

Mając tak młody zespół trudno było przypuszczać, by prezentował on stabilny poziom. Spodziewaliśmy się, że może on rozgrywać bardzo dobre mecze, ale też i spodziewaliśmy się tych słabszych.Oczekiwaliśmy jednak, że w każdym meczu drużyna, bez względu na wynik, będzie grała z pełnym zaangażowaniem i tak też się działo. Taka postawa naszych zawodników została nagrodzona m.in. tym, że bardzo dużo bramek w tej rundzie strzelili w samych końcówkach meczów.

Ślęza jesienią bardzo dobrze spisywała się na własnym boisk, na którym przegrała tylko raz i też tylko raz zremisowała. Gorzej było na wyjazdach, choć tu możemy powiedzieć, że gorzej było tylko w tych starciach, w których żółto-czerwoni rywalizowali w delegacjach z zespołami z Śląskiego Związku Piłki Nożnej. Takich meczów było 5 i w żadnym z nich 1KS nie zdołał choćby zremisować na boisku, bo jak wiemy, przegrany w Goczałkowicach mecz ostatecznie został zweryfikowany jak walkower na korzyść naszej drużyny. Na Śląsku było kiepsko, ale gdy żółto-czerwoni wybierali się do innych zespołów z naszego makroregionu, to spisywali się już zdecydowanie lepiej, o czym świadczy bilans 3 zwycięstw i 1 remisu. Po 17-stu kolejkach Ślęza plasuje się zatem na 4. miejscu, czyli o jedno miejsce wyżej niż po 17-stu kolejkach poprzedniego sezonu. Jesienią 1KS zdobył 32 pkt, czyli o jeden punkt mniej niż przed rokiem. Spójrzmy jeszcze na stratę do lidera, która teraz wynosi 9 pkt, a wówczas wynosiła punktów 7. Jak widać po tych danych, mimo wielkiego odmłodzenia zespołu, są one porównywalne do tych sprzed roku.

Na Ślęzę warto było chodzić, bo można było być pewnym, że gdy gra ten zespół, to bezbramkowy remis w rachubę nie wchodzi. Co ważne, nasza drużyna była też jedyną w całej stawce, która w każdym meczu strzelała choć jedną bramkę. Ślęza wraz z Rekordem legitymuje się też największą ilością strzelonych goli w sezonie, ale tu oddajemy jednak przodownictwo zespołowi z Bielska-Białej, bo dwie nasze bramki uwzględnione w bilansie, to bramki uzyskane dzięki walkowerowi w Goczałkowicach.

Gdy spojrzymy na statystyki strzeleckie, to widzimy po nich, że tym razem w naszej drużynie ciężar strzelania bramek rozłożony został na 13-stu piłkarzy (plus 1 gol samobójczy). Najwięcej goli dla 1KS-u strzelili
Vinicius i Maciej Tomaszewski, bo po 9. O ile ilość goli Brazylijczyka na pewno nie dziwi, to jednak dorobek Tomaszewskiego robi wrażenie. I nie ważne jest, że 8 goli przez niego strzelonych, to trafienia z rzutów karnych. Je też trzeba przecież umieć wykonywać. Maciek zresztą nie był przed startem rozgrywek pierwszym wyborem do wykonywania jedenastek, ale po tym jak karnych w sparingach nie wykorzystywali inni zawodnicy, to właśnie jemu trener Kowalski powierzył to jakże odpowiedzialne zadanie.

Oprócz rozgrywek ligowych, Ślęza z powodzeniem rywalizuje też w zmaganiach pucharowych. Żółto-czerwoni wyeliminowali już dwóch czwartoligowców, a wiosną w strefowym półfinale, zmierzą się z kolejnym z nich, Moto-Jelczem Oława.

W sumie oceniając tę rundę w wykonaniu zespołu Ślęzy Wrocław, możemy ją ocenić jako rundę bardzo dobrą i zarówno sztabowi szkoleniowemu jak i samym piłkarzom, należą się podziękowania. Dziękujemy też oczywiście wszystkim naszym kibicom, którzy byli cały czas z nami. Oni wiedzieli, że na Ślęzę warto chodzić, bo tu nie zobaczą pozorowania gry, tylko 90 minut zaangażowania w każdym z meczów. Dziękujemy i do zobaczenia wiosną.

Ślęza wygrywa w Łęcznej i awansuje do 1/8 finału PP

W rozegranym w Łęcznej meczu 1/16 finału rozgrywek Pucharu Polski Kobiet, Ślęza Wrocław wygrała z miejscowym Górnikiem II 2:1.

 

Trener Arkadiusz Domaszewicz – Znakomity koniec rundy w naszym wykonaniu. Na początku chciałbym docenić jakość przeciwnika i aż żal, że muszą one grać na poziomie makroregionalnym, a nie co najmniej poziom wyżej. Myślę jednak, że taki stan  to tylko kwestia czasu. Jeśli chodzi o nas to od samego początku dziewczyny realizowały nasze założenia w 100%, zostawiły dzisiaj dużo zdrowia i zasłużyły na to zwycięstwo, pomimo doskonałych sytuacji z dwóch stron. Dzisiaj było u nas widać nasz styl, którym ja jako trener mogę się pochwalić. Mam kapitalną drużynę, ze wspaniałymi młodymi dziewczynami, dla których warto się czasem poświecić i nie raz zdenerwować, ale później oddają to na boisku z dwukrotna siłą. Teraz dostały miesiąc wolnego dla siebie i wracamy do treningów z początkiem nowego roku, gdy zaczniemy mocne przygotowania, do mam nadzieję jeszcze bardziej udanej rundy wiosennej i walki o ćwierćfinał PP.

GÓRNIK II ŁĘCZNA – ŚLĘZA WROCŁAW 1:2 (0:0)

1:0 ? 55′
1:1 Gruchała (as.Larska) 63′
1:2 Adamiec (Larska) 80′

Ślęza  – Niedzielska, Gaber, Olbińska, Szewczyk, Gruchała, Adamiec, Podkowa (80’Wróbel), Larska (85’Tyza), Brzozowska, Zygadlik (60’Góra), Walczak (80’Mieszczak).

 

2. i 3. miejsce zespołów Ślęzy w PP w Futsalu

W sobotę w Żarowie rozegrany został finałowy turniej rozgrywek Regionalnego Pucharu Polski w Futsalu Kobiet.

 
Tak się niestety złożyło, że finałowy turniej w futsalu zbiegł się z terminem meczu 1/16 finału pucharowej rywalizacji na otwartych boiskach, a te nie ukrywamy są dla nas ważniejsze. Stąd też w składach drużyn, które wybrały się do Żarowa zabrakło wielu podstawowych zawodniczek. Te co jednak tam pojechały, miały za zadanie spisać się w nich jak najlepiej i spróbować nawiązać rywalizację z drużyną występującą pod szyldem Zorzy Pęgów, a tak naprawdę dream teamem złożonym z zawodniczek mających też występy w reprezentacji Polski na koncie, że wymieńmy choćby Patrycję Pożerską i Magdalenę Basiuk. Mimo, że nasze dziewczyny starały się z całych sił w starciach z tymi znakomitymi niegdyś piłkarkami, te jednak te okazały się być lepsze i to one sięgnęły po pucharowe trofeum, czego im serdecznie gratulujemy i życzymy powodzenia w zmaganiach na szczeblu centralnym.

W Żarowie w kadrze Ślęzy Wrocław pojawiła się nowa postać. Nie chodzi tu jednak o żadną zawodniczkę, a o trenera Łukasza Wawrzyniaka, który podjął współpracę z naszym klubem. Dołączył on do sztabu szkoleniowego 1KS-u odpowiadającego za futsal i będzie współpracował z drużynami U19 i U15. Łukasz, witamy Cię w pierwszym Klubie Sportowym we Wrocławiu.

Wyniki:

Ślęza Wrocław – Ślęza II Wrocław 4:1
Ślęza – Zorza Pęgów 0:3
Ślęza II – Zorza 0:1

Ślęza – Raduj, Gaber, Mieszczak, Wróbel, Gruchała, Szewczyk, Ciesielska, Zych, Słota
Ślęza II – Drucks, Gąsiorek, N.Zonenberg, J.Zonenberg, Gogacz, Jurak, Piętoń, Gasiul

Mecz z Victorią na zdjęciach

Prezentujemy galerię zdjęć z pojedynku Ślęza Wrocław – Victoria Ostrzeszów.

 

Jest ona dostępna w zakładce: „Kibice – Galerie” lub po kliknięciu w poniższy kolaż:

Sparingowy przegląd kadry Ślęzy

W sparingowym meczu Ślęza Wrocław wygrała z Victorią Ostrzeszów 4:0.

 
W składzie dalekim od tego z rozgrywek III ligi Ślęza Wrocław rozegrała towarzyskie spotkanie z piątoligowym zespołem z Wielkopolski. Wśród 20-stu piłkarzy, którzy mieli możliwość zaprezentowania się na murawie, było zaledwie dwóch „weteranów, czyli Mateusz Kluzek (26 lat) i Mateusz Stempin (25). Całą resztę stanowili młodzieżowcy, wśród których było też 11-stu juniorów.

Od początku meczu widoczna była różnica klas pomiędzy zawodnikami obu ekip. Ślęza wyraźnie przeważała, lecz skuteczność nie była dziś mocną stroną wrocławian. Wymieńmy tylko cztery doskonałe okazje, których na gola nie zamienił jeden z testowanych zawodników, choć z drugiej strony trzeba go pochwalić za umiejętne odnajdywanie się w polu karnym rywali i znajdowanie sobie dogodnych pozycji do strzału. W końcu w 42 min. po jego właśnie uderzeniu i odbiciu piłki przez bramkarza, skuteczną dobitką popisał się Stempin.

Po przerwie w jedenastce Ślęzy zobaczyliśmy 10-ciu juniorów, a tym jedenastym był Kamil Olek, był Kamil Olek, który juniorem był jeszcze wiosną. Ten bardzo młody skład okazał się być skuteczniejszym, od tego z pierwszej połowy, bowiem dołożył do dorobku żółto-czerwonych 3 gole, a mógł ich dołożyć znacznie więcej.

ŚLĘZA WROCŁAW – VICTORIA OSTRZESZÓW 4:0 (1:0)

1:0 Stempin 42′
2:0 Dudek 69′
3:0 Patryło 80′
4:0 Wrona 82′

Ślęza – I połowa – Gasztyk, testowany, Bąk, testowany, Marcjan, Kluzek, Murat, Wawrzyniak, Stempin, testowany, Trochanowski
II połowa – Czapran, Dudek, testowany, Olek, Jakóbczyk, Patryło, Malczyk, Ulatowski, Murat, Sypień, Wrona