Zdjęcia ze spotkania z Rakowem II

Prezentujemy galerię zdjęć z meczu Ślęza Wrocław – Raków II Częstochowa.

 

 

Jest ona dostępna w zakładce: „Kibice-Galerie” lub po kliknięciu w poniższy kolaż:

 

Ślęza – Raków II: wypowiedzi pomeczowe

Oto komentarze po pojedynku Ślęza Wrocław – Raków II Częstochowa.

 

 

Michał Mizgała (trener Rakowa II): „Nie był to łatwy mecz. Sama końcówka pokazała, że przeciwnik był bardzo bliski zremisowania tego spotkania. Myślę, że od pierwszej minuty mieliśmy je pod kontrolą, ale nie kreowaliśmy okazji i to był duży problem. Cieszę się, że udało nam się strzelić te dwie bramki, a po nich mieliśmy jeszcze kolejne okazje, których nie wykorzystaliśmy, które tak naprawdę doprowadziły do tej nerwowości w końcowym fragmencie meczu. Mieliśmy też dobrze przygotowaną analizę przeciwnika. Wiedzieliśmy jak gra Ślęza i to był nasz taki duży atut przed meczem. Mieliśmy dobre założenia, które zespół realizował i przez to też byliśmy zespołem dominującym dziś na boisku.”

Alex Bród (Raków II): „Myślę, że z przebiegu meczu ten wynik jest zasłużony. Na pewno do 75. minuty mieliśmy pełną kontrolę nad tym spotkaniem. Pod koniec trochę przeciwnik przycisnął. Było sporo stałych fragmentów gry, musieliśmy się dużo bronić, straciliśmy tą jedną bramkę, ale finalnie cieszymy się ze zwycięstwa.”

Kamil Popowicz (Ślęza): „Pierwsza połowa w naszym wykonaniu wyglądała przyzwoicie. Mieliśmy kilka dobrych momentów, w których potrafiliśmy utrzymać się przy piłce i stworzyliśmy sobie parę sytuacji, których niestety nie wykorzystaliśmy. Tych fragmentów było jednak zbyt mało, żebyśmy mogli przejąć większą kontrolę nad meczem. Pod koniec pierwszej połowy straciliśmy bramkę po dość kontrowersyjnej decyzji sędziego o podyktowaniu rzutu karnego. Po przerwie szybko stracony gol na 0:2 napędził Raków i rywale zaczęli kontrolować spotkanie. My mocniej ruszyliśmy w końcówce, zdobyliśmy bramkę kontaktową i próbowaliśmy jeszcze powalczyć o remis, ale zabrakło nam czasu, żeby wyszarpać chociaż punkt.”

Ślęza – Raków II w liczbach

Przedstawiamy statystyki z meczu Ślęza Wrocław – Raków II Częstochowa.

 

strzały celne

Ślęza – 6
Raków II – 7

strzały niecelne

Ślęza – 5
Raków – 5

rzuty rożne

Ślęza – 8
Raków II – 3

spalone

Ślęza – 3
Raków II – 2

faule

Ślęza – 19
Raków II – 13

żółte kartki

Ślęza – 1
Raków II – 2

Spóźniony finisz

W meczu 7. kolejki rozgrywek Betclic III Ligi (grupa 3), Ślęza Wrocław przegrała z Rakowem II Częstochowa 1:2.

 

Nie była to udana domowa inauguracja sezonu w wykonaniu Ślęzy. Trudno jednak było na taką liczyć, gdy przez 70 minut gra się słabo, a tak to niestety dziś wyglądało.

Choć już w pierwszej połowie Raków miał zdecydowanie większe posiadanie piłki, to jednak w tej części meczu od czasu do czasu żółto-czerwonym udawało się przeprowadzać ofensywne akcje. W 9 min. nieźle, acz niecelnie uderzył z dystansu Kamil Popowicz. Najlepszą okazję zmarnował w 32 min. Jakub Zawadzki posyłając piłkę wprost stojącego na środku bramki golkipera Rakowa. Goście, choć przeważali, pierwszą dobrą szansę mieli w 35 minucie, w której Kacper Kozioł bardzo dobrze interweniował po uderzeniu Reece Dziedzińskiego. Chwilę potem, Raków już prowadził po rzucie karnym, którego arbiter nie miał prawa podyktować, a to uczynił. Jego pewnym egzekutorem był Jan Mordaka. Ślęza była bliska wyrównania tuż przed przerwą, lecz po główce Bartosza Jabłońskiego, piłka otarła się od jednego z rywali i trafiła w słupek.

Jeśli ktoś liczył, że zaraz po zmianie stron zobaczy inną, lepszą Ślęzę, to srodze się zawiódł. Raków dominował i to bardzo wyraźnie, przez długie minuty nie opuszczając okolic pola karnego Wrocławian. Niecelnie strzelali Mordaka i Bartosz Siuda. W 57 min. Tymoteusz Mazanek wykorzystał nieporozumienie dwóch naszych piłkarzy, wbiegł między nich i popędził w stroną bramki, zatrzymując się dopiero, gdy piłka zatrzepotała w siatce. Raków mógł wkrótce prowadzić wyżej, czemu zapobiegł doskonałymi interwencjami Kozioł. Dopiero w okolicach 70 minuty zobaczyliśmy przebudzenie Wrocławian. Wreszcie ich akcje mogły się podobać, a co ważniejsze kończyły się one podbramkowymi zagrożeniami. Dobrej okazji nie zamienił na gola Bartłomiej Noczyński, za to w 84 min. po trafieniu Afonso, Ślęza złapała kontakt. W ostatnich minutach Wrocławianie z determinacją dążyli do zmiany rezultatu, czego ostatecznie nie udało im się uczynić.

ŚLĘZA WROCŁAW – RAKÓW II CZĘSTOCHOWA 1:2 (0:1)

0:1 Mordaka (karny) 37′
0:2 Mazanek 57′
1:2 Afonso 84′

Ślęza – Kozioł, Pisarczuk, Korba (81’Kowalczuk), Kluzek (81’Mazur), Toboła, Wójcik (71’Noczyński), Kuc, Zawadzk8i (71’Matuszewski), Jabłonka, Afonso, Popowicz (71’Liberski)
rezerwa – Mszyca, Jezierski, Zieliński
Raków II – Żołneczko, Mircetić, Bulat, Dziedziński (71’Filec), Szulc, Cierpiał (81’Kabala), Siuda (81’Bandura), Mirowski, Karmelita (46’Mazanek), Całko, Bród, Mordaka (71’Nos)
rezerwa – Wajszczyk, Pokora, Kociniewski

Sędziowali – Jakub Sakowski (Szczecin) oraz Oskar Kwapisiewicz i Aleksander Zaborowski
Żółte kartki – Afonso – Karmelita, Bród
Widzów – 200

A klasa – Pewne zwycięstwo nad Dolpaszem

W meczu 4. kolejki rozgrywek Decathlon A-klasy (grupa 2), Ślęza II Wrocław wygrała z Dolpaszem Skokowa 5:2.

 

Rezerwy Ślęzy jako pierwsze urwały punkty Dolpaszowi. Nasza drużyna była zdecydowanie lepsza w tym starciu, choć goście też mieli swoje dobre momenty, zwłaszcza w pierwszej połowie.

Gdy Mateusz Baczul już w 3 min. otworzył wynik, wydawać się mogło, że dalej będzie lekko, łatwo i przyjemnie. Niewiele jednak brakowało, by goście już po chwili doprowadzili do remisu, czemu zapobiegł doskonałą interwencją, Oliwier Mszyca. W kolejnych minutach Wrocławianie przeważali, oddawali sporo strzałów, ale wynik nie ulegał zmianie. Goście za to bardzo solidnie prezentowali się w grze defensywnej, mając na dodatek mocny punkt w postaci stojącego w bramce Michała Guźniczaka. Gdy oczekiwaliśmy na kolejne bramki 1KS-u, w 26 min. Dolpasz przeprowadził kontrę, którą znakomicie wykończył Maciej Owczarek. W 33 min. po golu Tomasza Wróbla, Ślęza odzyskała prowadzenie, ale i tym razem goście zdołali odpowiedzieć bramką, którą z rzutu karnego strzelił Owczarek. Końcówka pierwszej połowy była jednak bardzo dobra w wykonaniu żółto-czerwonych, którzy po trafieniach Bartłomieja Noczyńskiego i Juliana Liberskiego, schodzili na przerwę z dwubramkową przewagą.

Wkrótce po zmianie stron po raz drugi na listę strzelców wpisał się Liberski, i jak się potem okazało, był to ostatni gol w tym meczu. Ślęza miała jeszcze sporo okazji, których nie zdołała jednak zamienić na bramki, w czy spory udział miał golkiper ze Skokowej.

ŚLĘZA II WROCŁAW – DOLPASZ SKOKOWA 5:2 (4:2)

1:0 Baczul 3′
1:1 Owczarek 26′
2:1 WQróbel 33′
2:2 Owczarek (karny) 37′
3:2 Noczyński 40′
4:2 Liberski 42′
5:2 Liberski 49′

Ślęza II – Mszyca, Baczul (46’Piskorek), Wróbel (46’Mazur), Ciesielski (46’Makuch), Kowalczuk, Matuszewski (63’Jałocha), Noczyński, Kątny, Mazur, Liberski (63’Szałek), Jezierski (63’Mróz)

Wreszcie w domu

W sobotę (5 września) o godz.15:30 w Centrum Piłkarskim Kłokoczyce, rozegrany zostanie mecz 7. kolejki rozgrywek Betclic III Ligi (grupa 3), w którym Ślęza Wrocław zmierzy się z Rakowem II Częstochowa.

 

16 maja 2026 roku po raz ostatni jak dotąd Ślęza Wrocław zagrała na własnym boisku. Teraz po bardzo długiej przerwie, znów będziemy mieli okazję zobaczyć żółto-czerwoną drużynę, po serii ośmiu wyjazdowych meczów z rzędu (wliczając dwa z poprzedniego sezonu), w roli gospodarza. W tym czasie na naszym obiekcie doszło do kilku zmian. Zadaszona została druga część trybun,  zmianie uległ kolorystyczny układ krzesełek, a przede wszystkim wymieniona została murawa, a przy okazji na bramkach zawisły nowe, żółto-czerwone siatki.

W domowej inauguracji sezonu Ślęza zmierzy się z rezerwami Rakowa Częstochowa. Zespół ten powrócił do III ligi po dwuletniej przerwie, choć wcale awansu nie wywalczył. Raków II o takowy rywalizował w barażach, w których po pokonaniu Ruchu Zdzieszowice, w finale po serii rzutów karnych przegrał ze Stilonem Gorzów Wlkp. Po serii wycofań z III ligi (Skra Częstochowa, Górnik II Zabrze, Słowianin Wolibórz), miejsca zachowały zespoły Karkonoszy Jelenia Góra i Polonii Nysa. Następna w kolejności był LZS Starowice, który jednak zrezygnował z trzecioligowej rywalizacji, przez co zaproszono do niej rezerwy Rakowa, które z tego zaproszenia skorzystały.

Trenerem rezerw Rakowa jest Maciej Mizgała, który w naszej przedsezonowej ankiecie powiedział, że jego celem jest „ogrywanie młodzieży i  to, aby, któryś z tych chłopaków mógł reprezentować barwy pierwszego zespołu Rakowa” . I rzeczywiście, w drużynie Rakowa II grają przede wszystkim bardzo młodzi zawodnicy, od czasu do czasu wspierani sporadycznie przez piłkarzy z kadry pierwszego zespołu. W rezerwach Rakowa nie brakuje też piłkarzy zagranicznych, a są to Amerykanin z Polskim paszportem Reece Dziedziński, zawodnik z Demokratycznej Republiki Konga – David Kabala i Ukrainiec Andrij Melnyczuk (pojedyncze mecze zagrali też piłkarze z Serbii i Czarnogóry).

Póki co młody zespół z Częstochowy zajmuje ostatnie miejsce w tabeli z dorobkiem 2 pkt. Nie oznacza to jednak, że jest to łatwy rywal. Przekonał się o tym choćby lider, Zagłębie II Lubin, który na własnym boisku zremisował z rezerwami Rakowa 2:2. Mocny opór Częstochowianie postawili też Górnikowi w Polkowicach, w którym po szalonym meczu przegrali 4:5. Swój drugi punkt Raków II zdobył przed tygodniem, remisując bezbramkowo u siebie z Panattoni Goczałkowice-Zdrój.

Ślęza ma za sobą sześć wyjazdowych starć, z których przywiozła 6 pkt. Nie jest to liczba satysfakcjonująca zarówno samych piłkarzy, jak też i naszych kibiców. O powiększenie tego konta żółto-czerwoni starać się będą w sobotę i bardzo liczymy na to, że tego dokonają, choć wcale nie będzie to łatwe zadanie. Pomóc w tym mogą kibice, na których wsparcie liczymy i których serdecznie na to spotkanie zapraszamy.

Wśród kibiców, którzy zakupią bilety, przeprowadzona będzie loteria, w której nagrodami będą vouchery do naszych punktów gastronomicznych – Ślęzanka Cafe i grilla, a także do Akademii Ruchu. W przerwie meczu zaprezentowane zostaną zespoły trampkarzy U14 i młodzików 1KS-u.

Mecz transmitowany będzie w systemie PPV na platformie P4P.Playersi.

Informacje organizacyjne :

Bilety dostępne będą w kasie, która otwarta zostanie na godzinę przed meczem.
Podczas meczu w kawiarni ŚlęzAnka, będzie można kupić koszulki meczowe Ślęzy Wrocław, a także inne akcesoria klubowe.
Informujemy, że na taras widokowy wstęp będą miały tylko osoby z odpowiednim identyfikatorem.
Wjazd na parking i wejście na stadion od ul. Zakrzowskiej.
Dojazd MPK – autobusy linii D, 128, 130, 111 i 151, 928 – przystanek Zakrzowska
autobusy linii N, 121, 131 – przystanek Rondo Lotników Polskich (trzeba przejść przez wiadukt).
Dojazd PKP – przystanek Wrocław Psie Pole (trzeba przejść przez wiadukt).
Gastronomia – Kawiarnia „ŚlęzAnka” w budynku klubowym i grill w domku obok trybun.

 

 

 

 

II Liga Kobiet – Do Wrocławia zawita lider

W niedzielę (6 września) o godz.18 w Centrum Piłkarskim Kłokoczyce, rozegrany zostanie mecz 3. kolejki rozgrywek II Ligi Kobiet (gr.południowa), w którym Ślęza II Wrocław zmierzy się z Bielawianką Bielawa.

 

Nie ma co ukrywać, że porażka w Zabierzowie Bocheńskim była dla nas bardzo rozczarowująca. W niedzielę nadarza się jednak okazja, by poprawić sobie humory. Trzeba tylko i aż wygrać z  dobrze nam znaną Bielawianką Bielawa.

Jeszcze niedawno Bielawianka rywalizowała na zapleczu Ekstraligi, będąc drugą siłą żeńskiego futbolu na Dolnym Śląsku. Zmieniło się to w sezonie 2023/24 gdy do tej klasy rozgrywkowej awansowała Ślęza. Tymczasem nad drużyną z Bielawy zaczęły gromadzić się czarne chmury. Pojawiły się głosy, że zostanie ona zlikwidowana, do czego na szczęście jednak nie doszło. Exodus piłkarek  sprawił jednak, że poziom sportowy zespołu mocno się obniżył, co poskutkowało spadkiem do II ligi. W niej Bielawianka występuje od poprzedniego sezonu, w którym uplasowała się na 10 miejscu.

Obecne rozgrywki Bielawianka rozpoczęła doskonale, wygrywając na własnym boisku z PTC Pabianice 2:0 i Ostrovią Ostrów Wlkp. 7:2. Te rezultaty pozwoliły drużynie z Bielawy na usytuowanie się w fotelu lidera. Te wyniki nie są dziełem przypadku, bowiem przed tym sezonem do kadry prowadzonego przez trenera Sebastiana Gołogowskiego, dołączyło kilka piłkarek, w tym doskonale nam znane siostry Zonenberg. Co do sióstr, to barwy Bielawianki cały czas reprezentują znane w całej Polsce siostry Kruk (Martyna, Teresa i Zuzanna).  Piłkarką, która od wielu lat strzela mnóstwo bramek dla tej drużyny i czyni to też w obecnych rozgrywkach, jest Karolina Tylak (w meczu z Ostrovią sześć razy umieściła piłkę w siatce, a z PTC dwukrotnie).

Bielawianka to silny rywal, ale rezerwy Ślęzy są w stanie go pokonać. Tym bardziej, że z racji tego, że w Orlen Ekstralidze Kobiet mamy przerwę, spodziewać się możemy, że w tym meczu zobaczymy też piłkarki z pierwszego zespołu Ślęzy. Które to będą i ile czasu spędzą na boisku, tego nie wiemy, ale wiemy na pewno, że żółto-czerwona drużyna będzie chciała sięgnąć po komplet punktów, na który wszyscy też liczymy.

A klasa – z Dolpaszem o powrót na ścieżkę zwycięstw

W sobotę (5 września) o godz.18 w Centrum Piłkarskim Kłokoczyce, rozegrany zostanie mecz 4. kolejki Decathlon A-klasy (grupa 2) pomiędzy Ślęzą II Wrocław i Dolpaszem Skokowa. 

 

Po zimnym prysznicu w Miliczu, który młodym piłkarzom, którzy zagrali w meczu z Baryczą powinien dać wiele do myślenia, Ślęza II powraca na własny obiekt, by zmierzyć się z Dolpaszem Skokowa.

Dolpasz Skokowa, to klub, który od wielu sezonów rywalizuje w A-klasie, z krótkimi epizodami w okręgówce. Ostatnio w tej klasie rozgrywkowej drużyna ze Skokowej występowała w sezonie 2024/25. W poprzednich rozgrywkach, już w A-klasie Dolpasz zajął 4. miejsce w końcowej tabeli.

Obecny sezon zespół naszych gości rozpoczął doskonale, wygrywając trzy pierwsze mecze, co przekłada się oczywiście na komplet zdobytych punktów i miejsce w ścisłej czołówce tabeli.

O to, by Dolpasz stracił pierwsze w tym sezonie punkty, starać się będą w sobotę rezerwy Ślęzy i wydaje się, że jest to realny scenariusz. Jak zawsze w przypadku naszej drużyny, skład będzie się różnił od tego z poprzedniego meczu. Bez względu jednak na to, kto wybiegnie na boisko, cel jest jeden czyli zwycięstwo.

Spotkanie sędziować będzie Marek Węzik.

Jakub Sakowski arbitrem meczu Ślęza – Raków II

Jakub Sakowski ze Szczecina, sędziować będzie mecz 7. kolejki rozgrywek Betclic III Ligi (grupa 3), pomiędzy Ślęzą Wrocław i Rakowem II Cżestochowa. 

 

31. letni Jakub Sakowski w tym sezonie zadebiutował jako arbiter w rozgrywkach III ligi. Sędziował on do tej pory dwa mecze na tym poziomie rozgrywkowych, pokazując w nich 5 (śr.2,5) żółtych kartek.

 

Jakub Cierpiał: „Ślęza to na pewno bardzo solidny zespół.”

Przed spotkaniem z Rakowem II Częstochowa rozmawiamy z piłkarzem tej drużyny Jakubem Cierpiałem.

 

 

 

Za Wami trudny mecz z Panattoni Goczałkowice-Zdrój, który zakończył się wynikiem 0:0. Jak oceniasz ten pojedynek ze swojej perspektywy?
Na pewno było to trudne i bardzo wymagające spotkanie. Wiedzieliśmy, że Panattoni Goczałkowice-Zdrój to dobrze zorganizowana ekipa, dlatego od początku musieliśmy być skoncentrowani i konsekwentni w realizacji założeń. Z mojej perspektywy ważne było to, że zagraliśmy na zero z tyłu i wywalczyliśmy punkt. Oczywiście jeszcze nie dopisaliśmy do naszego dorobku trzech oczek, ale patrząc na przebieg meczu, trzeba docenić ten rezultat. Było dużo walki, zaangażowania i momentami brakowało jedynie lepszego wykończenia naszych sytuacji. Teraz skupiamy się już na kolejnym pojedynku i chcemy przełożyć tę pracę na zwycięstwo.

No właśnie. Jak wspomniałeś w defensywie zagraliście „na zero z tyłu”, co na pewno jest plusem, patrząc na wcześniejsze, dość szalone spotkania, jak to z Górnikiem Polkowice (4:5). Czy to znak, że powoli stabilizujecie formę w obronie?
Myślę, że tak. Na pewno chcemy wyciągać wnioski z wcześniejszych meczów, bo wynik 4:5 z Górnikiem pokazał, że potrafimy strzelać gole, ale traciliśmy ich zdecydowanie za dużo. W pojedynku z drużyną z Goczałkowic najważniejsza była koncentracja przez pełne 90 minut i dobra organizacja całego zespołu. Cieszy nas czyste konto, ale nie chcemy na tym poprzestać. Chcemy, żeby stabilność w defensywie stała się naszą mocną stroną w kolejnych spotkaniach.

Sytuacja w tabeli rezerw Rakowa jest trudna – zajmujecie obecnie ostatnie miejsce. Co jest teraz największym problemem Waszej ekipy?
Myślę, że jest to skuteczność. Potrafimy zagrać naprawdę dobry mecz, a później popełniamy proste błędy i tracimy punkty. W tabeli jesteśmy na ostatnim miejscu, więc sytuacja nie jest łatwa, ale na pewno nie możemy się załamywać i się nie załamiemy. Mamy w drużynie dużo jakości i wiemy, że stać nas na więcej. Teraz najważniejsze jest, żeby zacząć regularnie zdobywać punkty i krok po kroku poprawiać swoją sytuację.

Kolejną szansę na to będziecie mieli już w sobotę we Wrocławiu, gdzie zmierzycie się z opromienioną ostatnią wygraną w Nysie tamtejszą Ślęzą. Co powiesz o tym rywalu?
Ślęza to na pewno bardzo solidny zespół i doświadczony na tle całej ligi, bo jest to ich piętnasty sezon na tym poziomie. Ostatnio złapali trochę pewności siebie, wygrywając w Nysie, więc spodziewamy się ciekawego pojedynku. My jednak jedziemy do Wrocławia z nastawieniem na walkę o trzy punkty. Wiemy, że musimy być skoncentrowani od pierwszej do ostatniej minuty i przede wszystkim zagrać tak konsekwentnie w obronie, jak w ostatnim spotkaniu. Jeśli dołożymy do tego skuteczność w ataku, to wierzę, że jesteśmy w stanie wrócić z Wrocławia z dobrym wynikiem.

Co musicie zmienić w swojej grze, by w końcu dopisać do swojego dorobku trzy punkty?
Skuteczność.

 

Fot. Damian Rydzyński (www.rakow.com)