Dziękujemy Dominika

Mecz w Bydgoszczy, był ostatnim jaki rozegrała Dominika Woźniak.

 

W 62. minucie meczu pomiędzy KKP Bydgoszcz i Ślęzą Wrocław w szpalerze utworzonym przez zawodniczki obydwu zespołów, boisko opuściła Dominika Woźniak. Był to ostatni mecz w karierze tej piłkarki.

Dominika Woźniak do Ślęzy trafiła z AZS-u UJ Kraków, w którym to zespole rozegrała 105 spotkań w rozgrywkach Ekstraligi. Wcześniej reprezentowała barwy Wawelu i Bronowianki Kraków, a także Medyka Konin.

Przychodząc do Ślęzy, Dominika  wniosła doświadczenie nabyte na najwyższym poziomie rozgrywkowym, i stała się mentorką dla młodszych zawodniczek, które mogły przy niej wiele się nauczyć. W sumie w pierwszym zespole 1KS-u rozegrała 51 oficjalnych spotkań (47 ligowych i 4 pucharowe), w których strzeliła 6 bramek.

Dominice dziękujemy za te trzy sezony, w których reprezentowała żółto-czerwone barwy Pierwszego Klubu Sportowego we Wrocławiu.

 

KKP Bydgoszcz – Ślęza: wypowiedzi pomeczowe

Oto, co po spotkaniu KKP Bydgoszcz – Ślęza Wrocław powiedzieli trener naszej drużyny Arkadiusz Domaszewicz oraz piłkarka Dominika Woźniak.

 

Arkadiusz Domaszewicz: ”Każda z drużyn miała swoje sytuacje, żeby wygrać dzisiejsze spotkanie. Do nas należał głównie początek meczu i druga połowa, dzięki której to wygraliśmy mecz z zespołem, który walczy ambitnie o utrzymanie, dlatego uważam, że te zwycięstwo też pokazało niejako, że te dziewczyny, które grały chcą w przyszłym sezonie rywalizować o grę w Ekstralidze, do której już po krótkiej przerwie zaczniemy się przygotowywać.”

Dominika Woźniak: „Mimo słabszej pierwszej połowy w naszym wykonaniu do Wrocławia wracamy z trzema punktami oraz z uśmiechem, że sezon kończymy zwycięstwem na dość niewygodnym boisku rywala. Na pewno na plus zasługuje reakcja zespołu w drugiej połowie przez co udało nam się strzelić tą jedną bramkę więcej od przeciwnika. Dziękujemy kibicom za wsparcie w dalekiej Bydgoszczy i oczywiście za cały sezon – byli dla nas dwunastym zawodnikiem w każdym meczu.”

Odmieniona Ślęza kończy sezon zwycięstwem w Bydgoszczy

W rozegranym w Bydgoszczy meczu 22. kolejki Orlen I Ligi Kobiet, Ślęza Wrocław wygrała z miejscowym KKP 2:1.

 

Jeszcze Bydgoszcz, a potem wakacje. Tak zapowiadaliśmy ten mecz, co nie do końca było prawdą, gdyż wiele podstawowych zawodniczek Ślęzy, zasłużoną przerwę letnią rozpoczęło już po meczu z Hydrotruckiem. Stąd też do Bydgoszczy nie pojechały Katarzyna Watral, Oliwia Szewczyk, Joanna Węcławek, Wiktoria Kaczorowska, Natalia Krawczyk, Kinga Sicińska, Wiktoria Sroka, Nikola Góra i Dominika Kolenickova. Pojechał za to zespół, w którego składzie znalazły się głównie bardzo młode zawodniczki. Zapowiadaliśmy też, że w tym spotkaniu możliwe będą debiuty w pierwszym zespole i takich się też doczekaliśmy.

Nasza mocno odmieniona drużyna miała za zadanie spełnić dwa cele, czyli utrzymania przez Ślęzę miana niepokonanej drużyny na wyjazdach i utrzymanie pozycji lidera pod względem najmniej straconych bramek. Celem rywalizującej o utrzymanie drużyny z Bydgoszczy było zwycięstwo lub remis, bo tylko takie rezultaty stawiały KKP w leszym położeniu, przed decydującym o utrzymaniu meczu w Starych Oborzyskach (10 czerwca). Bydgoszczankom w przypadku wywalczenia choćby punktu, wystarczałby by remis z Juna-Transem. Ślęza swoje cele osiągnęła, a za to drużyna z Bydgoszczy, chcąc zachować pierwszoligowy byt, musi w zaległym starciu z bezpośrednim rywalem wygrać.

W pierwszej połowie Ślęza dłużej utrzymywała się przy piłce, lecz akcjom Wrocławianek brakowało finalizacji w postaci strzałów, a gdy takowe już były, to daleko im było do doskonałości. Tymczasem gospodynie już w 8 min. miały bardzo dobrą okazję ,  lecz jedna z miejscowych zawodniczek mocno spudłowała. W naszej drużynie swoje szanse miała Marta Rozwadowska. W 25 min. po jej strzale, bramkarka sparowała piłkę na rzut rożny, a w 28 min. po kolejnym uderzeniu Marty, piłka w niewielkiej odległości przeleciała nad poprzeczką. Gospodynie starały się odgryzać i w 39 min. objęły prowadzenie. W sytuacji sam na sam z Anną Kowalik znalazła się  Ewelina Czubakowska i choć jej pierwszy strzał golkiperka Ślęzy obroniła, to jednak przy dobitce była już bez szans.

Druga odsłona toczyła się już pod wyraźne dyktando Żółto-Czerwonych, którym kompletnie nie przeszkadzał deszcz, towarzyszący zmaganiom już do końcowego gwizdka. Szybko doczekaliśmy się też wyrównania, bo już w 50 min. po dośrodkowaniu Natalii Zonenberg z rzutu wolnego, piłkę do siatki wpakowała Dominika Woźniak. Było to też zarazem ostatni gol w karierze tej piłkarki, która w 62 min. w szpalerze utworzonym przez zawodniczki obu drużyn, zakończyła piłkarską przygodę. Tymczasem Ślęza nie ustawała w poszukiwaniu kolejnego gola i go znalazła. W 67 min. Julia Zonenberg szarpnęła lewą stroną, zagrała piłkę przed pole karne, gdzie jej lot zmieniła Wiktoria Gąsiorek i trafiła ona do Natalii Zonenberg, która precyzyjnym uderzeniem tuż przy słupku sprawiła, że Ślęza objęła prowadzenie. W kolejnych minutach nie brakowało następnych okazji dla 1KS-u. W 72 min. Marta Rozwadowska trafiła w słupek, a kilka minut później swoje szansy na bramkę nie zamieniła Julia Zonenberg. W 83 min. doczekaliśmy się dwóch debiutów, gdy na murawie zameldowały się Marta Szwarc i Aleksandra Rozwadowska, a przez to oglądaliśmy też dwa siostrzane duety, tworzone przez Natalię i Julię Zonenberg oraz Martę i Aleksandrę Rozwadowską. Ta ostatnia, tuż po wejściu na boisko miała doskonała okazję na strzelenie bramki, lecz przegrała pojedynek sam na sam z bramkarką KKP. W końcówce bez powodzenia strzelały jeszcze Wiktoria Lewandowska i Oliwia Adamiec.

KKP BYDGOSZCZ – ŚLĘZA WROCŁAW 1:2

1:0 Czubakowska 39′
1:1 Woźniak 50′
1:2 N.Zonenberg 67′

KKP – Sikora, Wiśniewska, Szumska, Świątek (81’Łobocka), Guzewicz, Pietrzykowska, Górecka, Matuszewska (81’P.Lewandowska), Arbszajtis (46’Żmuda Trzebiatowska), Hejmej (46’Mrozińska), Czubakowska
rezerwa – Kułaga, Dembińska, Spodniewska, Glińska
Ślęza – Kowalik, Butwicka (46’Król), N.Zonenberg, Gąsiorek (83’Szwarc), Piosna (83’A.Rozwadowska), M.Rozwadowska, Woźniak (62’J.Zonenberg), Badowska (62’Ciesielska), Lewandowska, Adamiec, Stachura
rezerwa – Raduj, Kowal, Batko

Sędziowały – Ewa Augustyn (Gdańsk) oraz Maria Stasiulewicz i Joanna Kaczmarczyk
Żółta kartka – Górecka
Widzów – 50

 

Urodziny Arkadiusza Domaszewicza

Dzisiaj swoje urodziny obchodzi trener i koordynator sekcji piłki nożnej kobiet Ślęzy Wrocław Arkadiusz Domaszewicz.
 
 
W tym wyjątkowym dniu składamy trenerowi najserdeczniejsze życzenia. Dziękujemy za codzienne zaangażowanie, profesjonalizm oraz serce wkładane w rozwój kobiecego futbolu w naszym klubie.
Życzymy satysfakcji z wykonywanej pracy, samych wygranych meczów w Ekstralidze, realizacji wszystkich celów sportowych oraz niesłabnącej pasji do piłki nożnej i samych sukcesów zarówno na boisku jak i w życiu prywatnym.
 
 
Zarząd, działacze, trenerzy, sportowcy i kibice 1KS Ślęza Wrocław oraz redakcja www.slezawroclaw.pl

Urodziny Macieja Górala

Dzisiaj swoje urodziny obchodzi piłkarz Ślęzy Wrocław Maciej Góral.

 

Z okazji urodzin życzymy Maćkowi samych wygranych meczów w barwach naszej drużyny, wielu celnych podań i strzelonych bramek! Niech każdy trening przybliża Cię do realizacji sportowych marzeń, a pasja do futbolu nigdy nie gaśnie.

Zarząd, działacze, trenerzy, sportowcy i kibice 1KS Ślęza Wrocław oraz redakcja www.slezawroclaw.pl

Z I ligą Ślęza pożegna się meczem w Bydgoszczy

W niedzielę (7 czerwca) o godz.11 w Bydgoszczy, rozegrany zostanie mecz 22. kolejki rozgrywek Orlen I Ligi Kobiet, w którym Ślęza Wrocław zmierzy się z miejscowym KKP.

 

Dla nas te rozgrywki praktycznie zakończyły się 24 maja na Łazienkowskiej w Warszawie, ale ostatecznie zakończą się one w niedzielę w Bydgoszczy meczem, w którym Ślęza zmierzy się z rywalizującym o utrzymanie, zespołem Kobiecego Klubu Piłkarskiego.

To kolejny sezon, w którym KKP rywalizuje o utrzymanie. Dzieje się tak od czasu, gdy Bydgoszczanki spadły z Ekstraligi, co miało miejsce w rozgrywkach sezonu 2022/23. W kolejnych dwóch, czyli 2023/24 i 2024/25, zespół KKP zajmował spadkowe miejsce, ale zachował pierwszoligowy byt dzięki wycofaniu się innych drużyn. Teraz może sobie zapewnić utrzymanie bez liczenia na szczęście, a o tym czy tak się stanie, zadecyduje środowe, zaległe spotkanie w Starych Oborzyskach, w którym KKP skonfrontuje się z bezpośrednim rywalem w walce o uniknięcie degradacji, zespołem Juna-Trans.

KKP Bydgoszcz, to rywal z którym naszej drużynie zawsze grało się ciężko. W sezonie 2023/24 nasza drużyna przegrała z tym rywalem u siebie 1:2, by wygrać w Bydgoszczy 1:0. W poprzednich rozgrywkach we Wrocławiu 1KS wygrał 2:0, lecz w Bydgoszczy zaledwie zremisował 0:0. Ostatni raz do konfrontacji obu drużyn doszło 8 listopada 2025 roku we Wrocławiu, a Ślęza wygrała w niej 2:1, strzelając zwycięskiego gola dopiero w 88 min.

Tym razem Ślęza będzie mogła zagrać z KKP już na luzie, bowiem to co najważniejsze, już Żółto-Czerwone uczyniły. Spodziewamy się trochę roszad w składzie, a być może nawet debiutów w pierwszym zespole. Nie oznacza to jednak, że nasza drużyna nie będzie chciała osiągnąć korzystnego rezultatu, bo choć główny cel już osiągnęła, to ma jeszcze do osiągnięcia dwa mniejsze. Te cele to zachowanie miana jedynego, niepokonanego zespołu w meczach wyjazdowych, oraz zachowanie pozycji lidera w ilości najmniej straconych bramek.

Spotkanie sędziować będzie Ewa Augustyn z Gdańska.

B klasa – Po walkowerze, zwycięstwo

W rozegranym w Wiszni Małej meczu 24. kolejki rozgrywek B-klasy (gr.9), Ślęza II Wrocław wygrała z miejscowym Płomieniem 7:0.

 

Na początek kilka słów, o tym co wydarzyło się w minionym tygodniu. Otóż wygrany przez Ślęzę II 11:0 mecz z Widawą został zweryfikowany jako walkower na korzyść gości. Nie ukrywamy, że ta informacja nas zaskoczyła, a decyzja o walkowerze udokumentowana została tak – W drużynie Ślęzy II zagrali nieuprawnieni zawodnicy, którzy mieli mniej niż 50% w drugiej drużynie, a wraz z zakończeniem rozgrywek III ligi (1 drużyny) utracili prawo gry w klasy B (2 drużyna) – Dodajmy jeszcze, że nasz klub ukarany został karą finansową.

Dlaczego się zatem nie zgadzamy z tą karą. Chodzi o interpretację tzw. terminu meczowego. Przez cały sezon, termin meczowy dotyczył meczów rozgrywanych od piątku do niedzieli. W tym terminie, zawodnicy, którzy zagrali do 45 minut w pierwszej drużynie, lub byli na ławce, lub też poza kadrą, mogli zagrać w drugim zespole. O co zatem chodzi, ano o interpretację przepisu. Naszym zdaniem, jeśli przez cały sezon można było korzystać z tej możliwości przez cały weekend, to również i w tej kolejce, w której zakończyły się rozgrywki III ligi, też tak być powinno Tymczasem, interpretacja organu, który nałożył karę jest taka, że III liga zakończyła się w sobotę, przez co w niedzielę tzw. „spady” grać już w B-klasie nie mogą. Co ciekawe, interpretacja tych nie do końca jasnych przepisów jest różna, w różnych Wojewódzkich Związkach Piłki Nożnej. W jednych sezon III ligi zakończył się w sobotę, a w innych terminem meczowym był cały weekend. Co się stało, to się już nie odstanie, ale warto by było w nowym regulaminie na przyszły sezon, dodać punkt, w którym wszystko będzie jasne, bo teraz naszym zdaniem nie jest. Warto też zwrócić uwagę na inne absurdalne przepisy, dotyczące nie ilości rozegranych meczów w pierwszym zespole (choć i tu wydaje się, że powinny liczyć się minuty spędzone nas boisku, a nie ilość meczów). Sprawa dotyczy przede wszystkim młodych piłkarzy. Gdy któryś z nich zagrał choćby minutę w meczu ligowym w pierwszym zespole, a nie ma 50% spotkań w drugim, to traci w nim  prawo gry, ale może grać nadal w rozgrywkach młodzieżowych. Również gdy wyróżniający się junior, w ramach nagrody wystąpi w meczu pucharowym pierwszej drużyny, a też nie ma wymaganych 50%, też traci prawo gry w rezerwach. Przykładem niech będzie Mateusz Waliś. Chłopak ten nie zagrał nawet minuty w III lidze, ale zaliczył 25 minut w starciu pucharowym, a to jak się teraz okazało, nie pozwala mu już zagrać w klasie B. Co ciekawe, przepisy te nie dotyczą młodzieżowców w rozgrywkach centralnych, bo ci po zakończeniu rozgrywek pierwszych zespołów, mogą grać w rezerwach.

Po tym walkowerze Ślęza II wróciła do ligowych zmagań i zagrała w Wiszni Małej mecz z Płomieniem, wygrywając wysoko. Jako ciekawostkę podamy fakt, że w składzie Ślęzy II nie znalazł się ani jeden zawodnik, który zagrał z Płomieniem jesienią. Tym razem drużyna oparta została przede wszystkim na juniorach młodszych, z których kilku zadebiutowało w seniorskich rozgrywkach. Ze „starych” na boisku byli tylko Mateusz Sionkowski i Konrad Kątny, a gdy Mateusz po przerwie nie pojawił się już na boisku, to Konrad był starszy od kolejnego naszego piłkarza o 19 lat. Skład był inny, ale mecz wyglądał podobnie do wielu innych, o czym najlepiej świadczy wynik, a ozdobą tego starcia była przepiękna bramka Konrada Kątnego.

Mimo walkowera, według wyliczeń, Ślęza II ma już pewny awans do A-klasy. Na wszelki wypadek trzeba jednak jeszcze wygrać ostatnie dwa mecze, by mieć święty spokój.

PŁOMIEŃ WISZNIA MAŁA – ŚLĘZA II WROCŁAW 0:7 (0:5)

0:1 Polchuk 12′
0:2 Sionkowski 15′
0:3 Szymański 25′
0:4 Haraszczuk 30′
0:5 Haraszczuk 38′
0:6 Szymański 73′
0:7 Kątny 84′

Ślęza II – Bałd, Kątny, Piskorek, Sionkowski (46’Książek), Szymański, Baczul, Szczepaniak, Janicki (58’Majchrzak), Ciesielski, Polchuk, Haraszczuk

Zapowiedź 22. kolejki Orlen I Ligi Kobiet

Ostatnia, 22. kolejka rozgrywek Orlen I Ligi Kobiet, rozgrywana będzie od czwartku (4 czerwca) do środy (10 czerwca). W środę odbędzie się też spotkanie zaległe.

 

HYDROTRUCK CZWÓRKA RADOM – POLONIA ŚRODA WLKP. czwartek godz.15:00
Polonia rywalizuje z Medykiem o 3. miejsce w końcowej tabeli i jest w lepszej sytuacji od zespołu z Konina. Aby jednak nic nie zostawić przypadkowi, potrzebuje zwycięstwa w Radomiu.

UNIA LUBLIN – JUNA-TRANS STARE OBORZYSKA sobota godz.18:30
Juna-Trans wiosną spisuje się fatalnie (tylko 2 zdobyte punkty), stąd też większe szanse w tym starciu dajemy beniaminkowi z Lublina, który w tym sezonie swój cel (utrzymanie) już zrealizował.

KKP BYDGOSZCZ – ŚLĘZA WROCŁAW niedziela godz.13:00
Zapowiedź tego meczu ukaże się w piątek.

LEGIA LADIES WARSZAWA – MEDYK KONIN środa godz.16:00
Przed sezonem można było przypuszczać, że to starcie w ostatniej kolejce, może być decydujące w kwestii 1. miejsca lub awansu. Teraz jednak będzie to już tylko mecz o prestiż.

KKP WARSZAWA – UKS 3 FAKRO JELNA środa godz.19:00
Warszawianki kończą pierwszoligową przygodę i na pewno zrobią wszystko, by zakończyć ją pozytywnym rezultatem.

Zaległy mecz 19. kolejki

JUNA-TRANS STARE OBORZYSKA – KKP BYDGOSZCZ środa godz.18:00
Bez względu na wyniki obu drużyn w meczach 22. kolejki, to właśnie to spotkanie zadecyduje, który z nich pozostanie w I lidze, a który się z nią pożegna.

Z Gimnazjum do Ekstraligi (cz.3) – Na szczeblu centralnym

Po sześciu sezonach spędzonych w III lidze, Ślęza znalazła się na szczeblu centralnym.

 

Sześć sezonów w III lidze, to spory szmat czasu. Trudno było przypuszczać na jak długo nasza drużyna zakotwiczy w lidze II, a okazało się, że wpadła do niej tylko na chwilę, bo już rok później zadebiutowała na zapleczu Ekstraligi.

Sezon 2022/23

Po awansie, a jeszcze przed rozpoczęciem przygotowań do nowego sezonu dziewczyny wyskoczyły na kilka dni do Gdańska, by w ramach relaksu pograć sobie troszkę na piasku, w Pucharze Polski w Beach Soccerze. Te wyprawy stały się już później niemal tradycją, ale najważniejsza była jednak tradycyjna odmiana futbolu. Przed sezonem doszło oczywiście do ruchów  kadrowych. W żółto-czerwonych barwach zadebiutowała m.in. Natalia Krawczyk, która szybko stała się główną reżyserką drużyny, a z kolei inną drogę kariery wybrała bardzo utalentowana Karina Kruk, która pożegnała się ze Ślęzą.

W inauguracyjnym meczu Ślęza podejmowała spadkowicza z I ligi, ROW Rybnik i wygrała ten mecz 4:0. Jak się potem okazało, było to niezwykle istotne starcie, bowiem ROW był tym zespołem, z którym Ślęza do ostatniej kolejki rywalizowała o awans. W wiosennym rewanżu w Rybniku, Wrocławianki zremisowała z gospodyniami 2:2, a to oznaczało, że 1KS miał lepszy bezpośredni bilans spotkań z ROW-em, co okazało się decydującym czynnikiem do awansu. Innym, bardzo ważnymi meczami, które zapamiętamy z tamtych rozgrywek, były te z Krakowskim Respektem.  W pierwszym rozegranym w Krakowie z będącym wówczas liderem zespołem gospodyń, jedynego gola strzeliła w 81 min. Nikola Góra, a w rewanżu we Wrocławiu, Ślęza wygrała 3:2, praktycznie eliminując Respekt z rywalizacji o awans. Cały czas jednak łeb w łeb z żółto-czerwoną ekipą szedł ROW. To oznaczało, że trzeba było wygrywać kolejne mecze do końca sezonu i tak też się działo. Ostatni z nich miał miejsce 27 maja 2023 roku we Wrocławiu, a przeciwnikiem 1KS-u był Rolnik Głogówek. Dziewczyny nie dał szans rywalkom, wygrywając 6:0  i tym samym po zaledwie rocznym pobycie w II lidze, Ślęza znalazła się na zapleczu Ekstraligi.

W tym ostatnim meczu sezonu Ślęza zagrała w składzie – Raduj, Szewczyk (76’Domaszewicz), Podkowa, Krawczyk, Góra (76’Gogacz), Gruchała, Larska (76’Piętoń), Gaber (67’Janik), Tyza, Olbińska, Brzozowska (67’Gąsiorek)
rezerwa – Niedzielska, Mieszczak, Wróbel, Zygadlik.

A co po awansie powiedział trener Arkadiusz Domaszewicz – Przed sezonem ciężko było nam określić poziom tej ligi i zakładaliśmy grę o zwycięstwo w każdym kolejnym meczu. Sytuacja w tabeli po rundzie jesiennej chyba sama jasno określiła nam cel na wiosnę. To był zupełnie inny sezon w porównaniu do poprzedniego. Zaliczyliśmy kolejny awans, ale tak jak mówiłem dziewczynom jest to rezultat ich pracy, rezultat wielu wyrzeczeń, które prowadzą je tam gdzie są teraz. Droga, którą podążamy od kilku sezonów jest niezmienna, mamy świadomość, że I liga będzie jeszcze bardziej wymagająca, ale my chcemy więcej i więcej i więcej i na pewno nie zamierzamy potraktować tego jako jednoroczną przygodę, a raczej kolejny etap naszej drogi.

W tym sezonie Ślęza zanotowała jeszcze jeden sukces, którym był awans do ćwierćfinału rozgrywek Pucharu Polski. Po wygraniu trzech spotkań, w 1/4 finale nasza drużyna wyraźnie jednak przegrała z Ekstraligowym AZS-em UJ Kraków.

Sezon 2023/24

I liga to już całkiem inna bajka i pojawiały się głosy, czy nasza drużyna sobie w niej poradzi, czy zdoła się w niej utrzymać ? Ci, co jednak byli blisko żółto-czerwonej ekipy takich obaw nie mieli i okazało się, że mieli rację.

Do drużyny dołączyły m.in. Dominika Woźniak, Wiktoria Kaczorowska, Dasha Kravchuk i Daria Matuszewska. Coraz mocniej zaczęły też rozpychać się łokciami młodziutkie piłkarki, czyli Małgorzata Rogus, Ada Butwicka i Wiktoria Gąsiorek.

Przed inauguracyjnym meczem z UKS 3 Staszkówka Jelna, puchary za awans odebrały Aleksandra Olbińska i Oliwia Adamiec i była to taka symboliczna zmiana warty. Dla będącej w tym meczu kapitanem Oli, która była z nami od samego początku, jak się okazało, był to ostatni mecz w pierwszym zespole Ślęzy, w którym rozegrała 131 spotkań, a Oliwia przejęła od niej opaskę.

Pierwszy sezon na pierwszoligowych boiskach Ślęza zakończyła na 4. miejscu, co jak na beniaminka było wynikiem bardzo dobrym, choć pozostał w nas pewien niedosyt, bo nasza drużyna realnie włączyła się do walki o awans. Ten  wywalczyła Resovia, która zdobyła o 6 pkt więcej od 1KS-u, ale co warto podkreślić, z ekipą z Wrocławia miała gorszy bilans, bowiem w Rzeszowie zanotowano remis 0:0, a we Wrocławiu Ślęza wygrała 4:2. Awansowała też Skra Częstochowa, a i z tym rywalem 1KS stoczył dwa bardzo wyrównane mecze, remisując bezbramkowo na własnym boisku i minimalnie (0:1) przegrywając pod Jasną Górą.

Trener Domaszewicz po pierwszym sezonie w I lidze powiedział – Chciałbym podziękować wszystkim dziewczynom za włożony wysiłek, za emocje, za ich pracę. Ktoś może ocenić ten sezon za bardzo udany, inny za małe rozczarowanie, bo nie udało się awansować, natomiast ja przypominam, że dwa sezony temu byliśmy w III lidze. Nasza kadra się wielce nie zmieniła, rozwijamy się i tak naprawdę tworzymy wszystko krok po kroku, dążymy do swoich celów długofalowych i jesteśmy cierpliwi w tym wszystkim co robimy. I tak naprawdę wszystko ma swój moment, cel i nasza chwila jeszcze przyjdzie. I chciałbym podziękować wszystkim dziewczynom, całemu sztabowi i wszystkim związanym z naszą drużyną, za to, że nas wspierają, kibicują i są z nami.

Z tych słów najbardziej prorocze okazały się te –  I tak naprawdę wszystko ma swój moment, cel i nasza chwila jeszcze przyjdzie – I przyszła, ale o tym później.

Tym razem pucharowa przygoda Ślęzy zakończyła się już na pierwszym meczu, w którym nasza drużyna musiała uznać wyższość bardzo mocnego GKS-u Katowice.

Sezon 2024/25

Apetyt rośnie w miarę jedzenia, i stąd po bardzo dobrym poprzednim sezonie, co niektórym wydawać się mogło, że w nowym Ślęza powalczy o awans. Realnie patrząc, było to zadanie niezwykle trudne. Raz, że zazwyczaj drugi sezon po awansie trudniejszy, a dwa, że stawka drużyn rywalizujących w tych rozgrywkach była o wiele mocniejsza niż w poprzednich. Spadkowicze z Ekstraligi, czyli utytułowany Medyk Konin oraz Krakowski UJ, zapowiadali szybki powrót na najwyższy szczebel rozgrywkowy, a coraz mocniej stawiano na żeński futbol w Warszawie i Poznaniu, przez co również Legia i Lech zaliczały się do grona faworytów. Ślęza wśród nich nie była wymieniana, choćby z powodu niewielkich zmian w kadrze. Wśród pozyskanych zawodniczek realnymi wzmocnienimi były praktycznie tylko Wiktoria Lewandowska i Milena Rożnowicz.

Ten sezon Ślęza zakończyła na najniższym w swojej historii 5. miejscu. Mimo to uważamy, że nie był to zły sezon. Nasza drużyna potrafiła jak równy z równym rywalizować z „wielką czwórką”. Punktów nie udało się tylko zdobyć ze zdecydowanie najmocniejszym w stawce UJ-tem  (porażki 0:2 i 1:2). Za to z Lechem, który też wywalczył awans, Ślęza zremisowała w Poznaniu 1:1 i wygrała we Wrocławiu 3:2. Z trzecią w tabeli Legią, 1KS dwukrotnie zremisował, a z Medykiem zdobył 1 pkt.

Tymczasem w pucharze po raz drugi Ślęza znalazła się w gronie ośmiu najlepszych zespołów, przegrywając w ćwierćfinale, po naprawdę dobrym meczu, 0:2 z Czarnymi Sosnowiec.

W tymże sezonie, w Gliwicach odbyły się też pierwsze Mistrzostwa Polski Kobiet w Socca i Ślęza Wrocław, w tej coraz popularniejszej odmianie futbolu, sięgnęła po tytuł mistrzowski.

Być może niektórzy uznali ten sezon za nieudany, choć naszym zdaniem taki on nie był. Drużyna potwierdziła swój potencjał i pokazała, że już może dużo, a w przyszłości może jeszcze więcej. Można by rzec, że zapadła cisza przed burzą.

cdn.

 

 

 

B klasa – W środę w Wiszni Małej

W środę (3 czerwca) o godz.18:30 w Wiszni Małej, rozegrany zostanie mecz 24. kolejki rozgrywek B-klasy (gr.9), w którym Ślęza II Wrocław zmierzy się z miejscowym Płomieniem.

 

Na trzy kolejki przed końcem rozgrywek, drugi zespół Ślęzy Wrocław jest już niemal pewny awansu, ale trzeba dmuchać na zimne i postarać się o koleje punkty. Komplet takowych żółto-czerwoni będą chcieli podnieść z boiska w Wiszni Małej i wydaje się, że powinni to uczynić. Płomień, to zespół środka tabeli (8. miejsce), z którym jesienią Ślęza odniosła rekordowe zwycięstwo 29:1. Tym razem nie spodziewamy się aż tak okazałego rezultatu. Najważniejsze, by Wrocławianie wygrali, a w jakich rozmiarach ? To ma najmniejsze znaczenie.

Mecz sędziować będzie Marcin Sałandyk.