B klasa – Po walkowerze, zwycięstwo

W rozegranym w Wiszni Małej meczu 24. kolejki rozgrywek B-klasy (gr.9), Ślęza II Wrocław wygrała z miejscowym Płomieniem 7:0.

 

Na początek kilka słów, o tym co wydarzyło się w minionym tygodniu. Otóż wygrany przez Ślęzę II 11:0 mecz z Widawą został zweryfikowany jako walkower na korzyść gości. Nie ukrywamy, że ta informacja nas zaskoczyła, a decyzja o walkowerze udokumentowana została tak – W drużynie Ślęzy II zagrali nieuprawnieni zawodnicy, którzy mieli mniej niż 50% w drugiej drużynie, a wraz z zakończeniem rozgrywek III ligi (1 drużyny) utracili prawo gry w klasy B (2 drużyna) – Dodajmy jeszcze, że nasz klub ukarany został karą finansową.

Dlaczego się zatem nie zgadzamy z tą karą. Chodzi o interpretację tzw. terminu meczowego. Przez cały sezon, termin meczowy dotyczył meczów rozgrywanych od piątku do niedzieli. W tym terminie, zawodnicy, którzy zagrali do 45 minut w pierwszej drużynie, lub byli na ławce, lub też poza kadrą, mogli zagrać w drugim zespole. O co zatem chodzi, ano o interpretację przepisu. Naszym zdaniem, jeśli przez cały sezon można było korzystać z tej możliwości przez cały weekend, to również i w tej kolejce, w której zakończyły się rozgrywki III ligi, też tak być powinno Tymczasem, interpretacja organu, który nałożył karę jest taka, że III liga zakończyła się w sobotę, przez co w niedzielę tzw. „spady” grać już w B-klasie nie mogą. Co ciekawe, interpretacja tych nie do końca jasnych przepisów jest różna, w różnych Wojewódzkich Związkach Piłki Nożnej. W jednych sezon III ligi zakończył się w sobotę, a w innych terminem meczowym był cały weekend. Co się stało, to się już nie odstanie, ale warto by było w nowym regulaminie na przyszły sezon, dodać punkt, w którym wszystko będzie jasne, bo teraz naszym zdaniem nie jest. Warto też zwrócić uwagę na inne absurdalne przepisy, dotyczące nie ilości rozegranych meczów w pierwszym zespole (choć i tu wydaje się, że powinny liczyć się minuty spędzone nas boisku, a nie ilość meczów). Sprawa dotyczy przede wszystkim młodych piłkarzy. Gdy któryś z nich zagrał choćby minutę w meczu ligowym w pierwszym zespole, a nie ma 50% spotkań w drugim, to traci w nim  prawo gry, ale może grać nadal w rozgrywkach młodzieżowych. Również gdy wyróżniający się junior, w ramach nagrody wystąpi w meczu pucharowym pierwszej drużyny, a też nie ma wymaganych 50%, też traci prawo gry w rezerwach. Przykładem niech będzie Mateusz Waliś. Chłopak ten nie zagrał nawet minuty w III lidze, ale zaliczył 25 minut w starciu pucharowym, a to jak się teraz okazało, nie pozwala mu już zagrać w klasie B. Co ciekawe, przepisy te nie dotyczą młodzieżowców w rozgrywkach centralnych, bo ci po zakończeniu rozgrywek pierwszych zespołów, mogą grać w rezerwach.

Po tym walkowerze Ślęza II wróciła do ligowych zmagań i zagrała w Wiszni Małej mecz z Płomieniem, wygrywając wysoko. Jako ciekawostkę podamy fakt, że w składzie Ślęzy II nie znalazł się ani jeden zawodnik, który zagrał z Płomieniem jesienią. Tym razem drużyna oparta została przede wszystkim na juniorach młodszych, z których kilku zadebiutowało w seniorskich rozgrywkach. Ze „starych” na boisku byli tylko Mateusz Sionkowski i Konrad Kątny, a gdy Mateusz po przerwie nie pojawił się już na boisku, to Konrad był starszy od kolejnego naszego piłkarza o 19 lat. Skład był inny, ale mecz wyglądał podobnie do wielu innych, o czym najlepiej świadczy wynik, a ozdobą tego starcia była przepiękna bramka Konrada Kątnego.

Mimo walkowera, według wyliczeń, Ślęza II ma już pewny awans do A-klasy. Na wszelki wypadek trzeba jednak jeszcze wygrać ostatnie dwa mecze, by mieć święty spokój.

PŁOMIEŃ WISZNIA MAŁA – ŚLĘZA II WROCŁAW 0:7 (0:5)

0:1 Polchuk 12′
0:2 Sionkowski 15′
0:3 Szymański 25′
0:4 Haraszczuk 30′
0:5 Haraszczuk 38′
0:6 Szymański 73′
0:7 Kątny 84′

Ślęza II – Bałd, Kątny, Piskorek, Sionkowski (46’Książek), Szymański, Baczul, Szczepaniak, Janicki (58’Majchrzak), Ciesielski, Polchuk, Haraszczuk