Z Gimnazjum do Ekstraligi (cz.3) – Na szczeblu centralnym

Po sześciu sezonach spędzonych w III lidze, Ślęza znalazła się na szczeblu centralnym.

 

Sześć sezonów w III lidze, to spory szmat czasu. Trudno było przypuszczać na jak długo nasza drużyna zakotwiczy w lidze II, a okazało się, że wpadła do niej tylko na chwilę, bo już rok później zadebiutowała na zapleczu Ekstraligi.

Sezon 2022/23

Po awansie, a jeszcze przed rozpoczęciem przygotowań do nowego sezonu dziewczyny wyskoczyły na kilka dni do Gdańska, by w ramach relaksu pograć sobie troszkę na piasku, w Pucharze Polski w Beach Soccerze. Te wyprawy stały się już później niemal tradycją, ale najważniejsza była jednak tradycyjna odmiana futbolu. Przed sezonem doszło oczywiście do ruchów  kadrowych. W żółto-czerwonych barwach zadebiutowała m.in. Natalia Krawczyk, która szybko stała się główną reżyserką drużyny, a z kolei inną drogę kariery wybrała bardzo utalentowana Karina Kruk, która pożegnała się ze Ślęzą.

W inauguracyjnym meczu Ślęza podejmowała spadkowicza z I ligi, ROW Rybnik i wygrała ten mecz 4:0. Jak się potem okazało, było to niezwykle istotne starcie, bowiem ROW był tym zespołem, z którym Ślęza do ostatniej kolejki rywalizowała o awans. W wiosennym rewanżu w Rybniku, Wrocławianki zremisowała z gospodyniami 2:2, a to oznaczało, że 1KS miał lepszy bezpośredni bilans spotkań z ROW-em, co okazało się decydującym czynnikiem do awansu. Innym, bardzo ważnymi meczami, które zapamiętamy z tamtych rozgrywek, były te z Krakowskim Respektem.  W pierwszym rozegranym w Krakowie z będącym wówczas liderem zespołem gospodyń, jedynego gola strzeliła w 81 min. Nikola Góra, a w rewanżu we Wrocławiu, Ślęza wygrała 3:2, praktycznie eliminując Respekt z rywalizacji o awans. Cały czas jednak łeb w łeb z żółto-czerwoną ekipą szedł ROW. To oznaczało, że trzeba było wygrywać kolejne mecze do końca sezonu i tak też się działo. Ostatni z nich miał miejsce 27 maja 2023 roku we Wrocławiu, a przeciwnikiem 1KS-u był Rolnik Głogówek. Dziewczyny nie dał szans rywalkom, wygrywając 6:0  i tym samym po zaledwie rocznym pobycie w II lidze, Ślęza znalazła się na zapleczu Ekstraligi.

W tym ostatnim meczu sezonu Ślęza zagrała w składzie – Raduj, Szewczyk (76’Domaszewicz), Podkowa, Krawczyk, Góra (76’Gogacz), Gruchała, Larska (76’Piętoń), Gaber (67’Janik), Tyza, Olbińska, Brzozowska (67’Gąsiorek)
rezerwa – Niedzielska, Mieszczak, Wróbel, Zygadlik.

A co po awansie powiedział trener Arkadiusz Domaszewicz – Przed sezonem ciężko było nam określić poziom tej ligi i zakładaliśmy grę o zwycięstwo w każdym kolejnym meczu. Sytuacja w tabeli po rundzie jesiennej chyba sama jasno określiła nam cel na wiosnę. To był zupełnie inny sezon w porównaniu do poprzedniego. Zaliczyliśmy kolejny awans, ale tak jak mówiłem dziewczynom jest to rezultat ich pracy, rezultat wielu wyrzeczeń, które prowadzą je tam gdzie są teraz. Droga, którą podążamy od kilku sezonów jest niezmienna, mamy świadomość, że I liga będzie jeszcze bardziej wymagająca, ale my chcemy więcej i więcej i więcej i na pewno nie zamierzamy potraktować tego jako jednoroczną przygodę, a raczej kolejny etap naszej drogi.

W tym sezonie Ślęza zanotowała jeszcze jeden sukces, którym był awans do ćwierćfinału rozgrywek Pucharu Polski. Po wygraniu trzech spotkań, w 1/4 finale nasza drużyna wyraźnie jednak przegrała z Ekstraligowym AZS-em UJ Kraków.

Sezon 2023/24

I liga to już całkiem inna bajka i pojawiały się głosy, czy nasza drużyna sobie w niej poradzi, czy zdoła się w niej utrzymać ? Ci, co jednak byli blisko żółto-czerwonej ekipy takich obaw nie mieli i okazało się, że mieli rację.

Do drużyny dołączyły m.in. Dominika Woźniak, Wiktoria Kaczorowska, Dasha Kravchuk i Daria Matuszewska. Coraz mocniej zaczęły też rozpychać się łokciami młodziutkie piłkarki, czyli Małgorzata Rogus, Ada Butwicka i Wiktoria Gąsiorek.

Przed inauguracyjnym meczem z UKS 3 Staszkówka Jelna, puchary za awans odebrały Aleksandra Olbińska i Oliwia Adamiec i była to taka symboliczna zmiana warty. Dla będącej w tym meczu kapitanem Oli, która była z nami od samego początku, jak się okazało, był to ostatni mecz w pierwszym zespole Ślęzy, w którym rozegrała 131 spotkań, a Oliwia przejęła od niej opaskę.

Pierwszy sezon na pierwszoligowych boiskach Ślęza zakończyła na 4. miejscu, co jak na beniaminka było wynikiem bardzo dobrym, choć pozostał w nas pewien niedosyt, bo nasza drużyna realnie włączyła się do walki o awans. Ten  wywalczyła Resovia, która zdobyła o 6 pkt więcej od 1KS-u, ale co warto podkreślić, z ekipą z Wrocławia miała gorszy bilans, bowiem w Rzeszowie zanotowano remis 0:0, a we Wrocławiu Ślęza wygrała 4:2. Awansowała też Skra Częstochowa, a i z tym rywalem 1KS stoczył dwa bardzo wyrównane mecze, remisując bezbramkowo na własnym boisku i minimalnie (0:1) przegrywając pod Jasną Górą.

Trener Domaszewicz po pierwszym sezonie w I lidze powiedział – Chciałbym podziękować wszystkim dziewczynom za włożony wysiłek, za emocje, za ich pracę. Ktoś może ocenić ten sezon za bardzo udany, inny za małe rozczarowanie, bo nie udało się awansować, natomiast ja przypominam, że dwa sezony temu byliśmy w III lidze. Nasza kadra się wielce nie zmieniła, rozwijamy się i tak naprawdę tworzymy wszystko krok po kroku, dążymy do swoich celów długofalowych i jesteśmy cierpliwi w tym wszystkim co robimy. I tak naprawdę wszystko ma swój moment, cel i nasza chwila jeszcze przyjdzie. I chciałbym podziękować wszystkim dziewczynom, całemu sztabowi i wszystkim związanym z naszą drużyną, za to, że nas wspierają, kibicują i są z nami.

Z tych słów najbardziej prorocze okazały się te –  I tak naprawdę wszystko ma swój moment, cel i nasza chwila jeszcze przyjdzie – I przyszła, ale o tym później.

Tym razem pucharowa przygoda Ślęzy zakończyła się już na pierwszym meczu, w którym nasza drużyna musiała uznać wyższość bardzo mocnego GKS-u Katowice.

Sezon 2024/25

Apetyt rośnie w miarę jedzenia, i stąd po bardzo dobrym poprzednim sezonie, co niektórym wydawać się mogło, że w nowym Ślęza powalczy o awans. Realnie patrząc, było to zadanie niezwykle trudne. Raz, że zazwyczaj drugi sezon po awansie trudniejszy, a dwa, że stawka drużyn rywalizujących w tych rozgrywkach była o wiele mocniejsza niż w poprzednich. Spadkowicze z Ekstraligi, czyli utytułowany Medyk Konin oraz Krakowski UJ, zapowiadali szybki powrót na najwyższy szczebel rozgrywkowy, a coraz mocniej stawiano na żeński futbol w Warszawie i Poznaniu, przez co również Legia i Lech zaliczały się do grona faworytów. Ślęza wśród nich nie była wymieniana, choćby z powodu niewielkich zmian w kadrze. Wśród pozyskanych zawodniczek realnymi wzmocnienimi były praktycznie tylko Wiktoria Lewandowska i Milena Rożnowicz.

Ten sezon Ślęza zakończyła na najniższym w swojej historii 5. miejscu. Mimo to uważamy, że nie był to zły sezon. Nasza drużyna potrafiła jak równy z równym rywalizować z „wielką czwórką”. Punktów nie udało się tylko zdobyć ze zdecydowanie najmocniejszym w stawce UJ-tem  (porażki 0:2 i 1:2). Za to z Lechem, który też wywalczył awans, Ślęza zremisowała w Poznaniu 1:1 i wygrała we Wrocławiu 3:2. Z trzecią w tabeli Legią, 1KS dwukrotnie zremisował, a z Medykiem zdobył 1 pkt.

Tymczasem w pucharze po raz drugi Ślęza znalazła się w gronie ośmiu najlepszych zespołów, przegrywając w ćwierćfinale, po naprawdę dobrym meczu, 0:2 z Czarnymi Sosnowiec.

W tymże sezonie, w Gliwicach odbyły się też pierwsze Mistrzostwa Polski Kobiet w Socca i Ślęza Wrocław, w tej coraz popularniejszej odmianie futbolu, sięgnęła po tytuł mistrzowski.

Być może niektórzy uznali ten sezon za nieudany, choć naszym zdaniem taki on nie był. Drużyna potwierdziła swój potencjał i pokazała, że już może dużo, a w przyszłości może jeszcze więcej. Można by rzec, że zapadła cisza przed burzą.

cdn.

 

 

 

B klasa – W środę w Wiszni Małej

W środę (3 czerwca) o godz.18:30 w Wiszni Małej, rozegrany zostanie mecz 24. kolejki rozgrywek B-klasy (gr.9), w którym Ślęza II Wrocław zmierzy się z miejscowym Płomieniem.

 

Na trzy kolejki przed końcem rozgrywek, drugi zespół Ślęzy Wrocław jest już niemal pewny awansu, ale trzeba dmuchać na zimne i postarać się o koleje punkty. Komplet takowych żółto-czerwoni będą chcieli podnieść z boiska w Wiszni Małej i wydaje się, że powinni to uczynić. Płomień, to zespół środka tabeli (8. miejsce), z którym jesienią Ślęza odniosła rekordowe zwycięstwo 29:1. Tym razem nie spodziewamy się aż tak okazałego rezultatu. Najważniejsze, by Wrocławianie wygrali, a w jakich rozmiarach ? To ma najmniejsze znaczenie.

Mecz sędziować będzie Marcin Sałandyk.

Dziękujemy Żuri

Mecz z Hydrotruckiem Czwórka Radom był ostatnim, w którym zagrała Nikola Domaszewicz.

 

Przed rundą wiosenną sezonu 2019/20 do zespołu Ślęzy dołączyła niewielka wzrostem, lecz jak się później okazało, wielka wojowniczka – Nikola Żurawska. Przybyła do nas z Orlika Jelenia Góra, a wcześniej reprezentowała barwy Darboru Bolesławice, AZS-u PWSZ Wałbrzych i Szkółki Szczyt Boguszów Gorce, w którym to klubie rozpoczynała piłkarską przygodę. Dołączając do żółto-czerwonej ekipy wnosiła doświadczenie z rozgrywek w wyższych klasach rozgrywkowych (wystąpiła m.in. w 8. meczach w Ekstralidze). To co w jej grze rzucało się jednak szczególnie w oczy, to charakter i niesamowita ambicja. Były mecze, w których dziewczynom nie szło, a wtedy to właśnie Żuri, była tą piłkarką, która potrafiła je zmotywować i swoją postawą sprawić, że żółto-czerwona ekipa potrafiła odwrócić losy tych spotkań. Najlepszym tego przykładem był decydujący o awansie do II ligi mecz w Żywcu. W nim do przerwy Ślęza przegrywała (a przegrać tego meczu nie mogła). W przerwie dziewczyny zgromadziły się na środku boiska, a rolę głównej motywatorki przejęła właśnie Nikola. Ta jej przemowa zadziałała doskonale, a na dodatek jej trafienie z 54 minuty rozwiązało worek z bramkami Ślęzy, która ostatecznie wygrała 5:2.

Po tym meczu Nikola Żurawska na rok zawiesiła buty piłkarskie na kołku, a na boisko wróciła w ostatnim mecz sezonu 2022/23 w rozgrywkach II ligi, już jako Nikola Domaszewicz. Wróciła też jako mama, cudownej Lenki będącej owocem miłości Nikoli i trenera Arkadiusza Domaszewicza. W kolejnych sezonach ta wspaniała dziewczyny, przyczyniła się do awansów do I ligi i już jako Pani Kapitan, do wymarzonej Ekstraligi.

Sobota (30 czerwca) na długo pozostanie w naszej pamięci i z pewnością tego dnia nigdy nie zapomni Żuri. Łzy wzruszenia towarzyszyły jej w wielu momentach. Już przychodząc na mecz i stając przed drzwiami do szatni, oczy Nikoli zaszkliły się po raz pierwszy. Postarały się o to dziewczyny, które na tych drzwiach umieściły kolaż jej zdjęć i podziękowania. Potem już na boisku Nikola wraz z Lenką, odebrały puchar za awans, a już w trakcie gry, strzeliła bramkę z rzutu karnego (choć nigdy nie była specjalistą w wykonywaniu jedenastek). Aż przyszedł ten moment, gdy przy utworzonym szpalerze przez piłkarki Ślęzy i Czwórki, przy stojących i dziękujących jej kibicach, zapłakana Nikola zeszła z boiska. Czekały a nią piękne bukiet kwiatów, oczywiście żółto-czerwone i czekały na nią inne prezenty, na które zasłużyła, jak mało kto.

Nikola pokochała Ślęzę, a my wszyscy pokochaliśmy Nikolę. W barwach pierwszego zespołu Ślęzy rozegrała 109 spotkań, w których strzeliła 45 bramek. Teraz schodzi z boiska, ale zostaje razem z nami. W kwietniu ukończyła w Szkole Trenerów PZPN im. Kazimierza Górskiego, kurs Dyrektorek Sportowych. Wiedzę tam nabytą wykorzystywać będzie pracując w strukturach naszego klubu.

Trudno wyrazić słowami podziękowania dla Nikoli, za to co zrobiła przez te lata dla Pierwszego Klubu Sportowego we Wrocławiu. Żuri, bardzo, bardzo Ci dziękujemy. Dziękujemy Ci za to, że byłaś, że jesteś i będziesz nadal częścią żółto-czerwonej rodziny.

Na zakończenie tego artykułu zapraszamy do przeczytania tego, co po ostatnim meczu powiedział Nikola – Jeżeli chodzi o sam mecz początkowo byłam skupiona tylko na nim, natomiast gdy tylko zobaczyłam zdjęcia na drzwiach i doszło do mnie co faktycznie się wydarzy, to łzom nie było końca. Mimo, iż decyzja o zakończeniu była już w głowie dużo wcześniej, to na takie emocje ciężko się przygotować. Samo pożegnanie mnie przez zawodniczki, sztab i wszystkich innych osób w koło, wraz z kibicami przerosło chyba najśmielsze oczekiwania. Naprawdę nie spodziewałam się tak wspaniałego pożegnania, które zapamiętam do końca życia. Nigdy wcześniej w żadnym innym klubie nie czułam się tak ważną częścią zespołu, to były piękne lata i bardzo się cieszę, że w końcu Ślęza Wrocław będzie grać na najwyższym poziomie rozgrywkowym. Mimo, że nie będę już jej zawodniczką, to będę obok by wspierać Klub dalej. Dziękuję raz jeszcze za możliwość reprezentowania  żółto czerwonych barw i za każde wsparcie jakie otrzymałam od dziewczyn, sztabu i wszystkich innych osób pracujących w Klubie.

Tabela wiosny 2026

Tk jak w całym sezonie, tak też wiosną, najlepszą drużyną Betclic III Ligi (gr.3) była Lechia Zielona Góra.  

 

Tabela wiosny 2026

Tabela wiosny uwzględniała mecze od 20. kolejki.

W tabeli uwzględniane były walkowery w meczach ze Stalą Jasień.

1. Lechia Zielona Góra 15 31 25-7
2. Miedź II Legnica 15 30 34-18
3. Skra Częstochowa 15 28 32-27
4. Górnik II Zabrze 15 27 37-17
5. Górnik Polkowice 15 27 30-20
6. Ślęza Wrocław 15 27 22-20
7. Warta Gorzów Wlkp. 15 26 25-16
8. Słowianin Wolibórz 15 26 19-14
9. Sparta Katowice 15 24 22-15
10. Panattoni Goczałkowice-Zdrój 15 23 20-20
11. MKS Kluczbork 15 21 34-22
12. Karkonosze Jelenia Góra 15 20 26-23
13. Zagłębie II Lubin 15 20 23-34
14. Carina Gubin 15 19 21-18
15. Polonia Nysa 15 14 20-25
16. LZS Starowice Dolne 15 13 15-40
17. Pniówek Pawłowice 15 4 8-41
18. Stal Jasień 15 0 0-45

Liga dżentelmenów sezonu 2025/26

MKS Kluczbork wygrał Ligę Dżentelmenów w sezonie 2025/26. Na ostatnim miejscu uplasowała się Skra Częstochowa.

 

żółta kartka – 1 pkt
druga żółta kartka (czerwona) – 5 pkt
czerwona kartka – 10 pkt

Liga dżentelmenów sezonu 2025/26

1. MKS Kluczbork – 76
2. Zagłębie II Lubin – 80
3. Polonia Nysa – 85
3. Lechia Zielona Góra – 85
5. Sparta Katowice – 89
5. Górnik Polkowice – 79
7. Górnik II Zabrze – 90
8. LZS Starowice – 92
9. Pniówek 74 Pawłowice – 93
10. Carina Gubin – 97
10. Ślęza Wrocław – 97
12. Panattoni Goczałkowice-Zdrój – 98
13. Słowianin Wolibórz – 103
14. Karkonosze Jelenia Góra – 108
15. Miedź II Legnica – 110
15. Warta Gorzów Wlkp. – 110
17. Skra Częstochowa – 115

Za mecze z wycofaną Stalą Jasień, przyznawaliśmy średnią uzyskanych wcześniej punktów.

Klasyfikacja strzelców Betclic III Ligi (gr.3), sezonu 2025/26

Dawid Kasprzyk nie pozostawił złudzeń i z bardzo duża przewagą sięgnął po koronę Króla Strzelców.

 

Czołówka klasyfikacji strzelców sezonu 2025/26

23 – Dawid Kasprzyk (Karkonosze)

16 – Maksymilian Podgórski (Polonia)

15 – Kamil Olek (Lechia),  Michał Biskup (MKS), Ivan Metlushko (Skra)

14 – Przemysław Haraszkiewicz (Carina), Dawid Nowogański (Zagłębie II)

13 – Przemysław Bargiel (Lechia), Konrad Janicki, Przemysław Sajdak (Skra)

12 – Dawid Hanzel (Pniówek)

11 – Radosław Gołębiowski (Skra), Kamil Kurianowicz (Stal)

10 – Szymon Skrzypczak, Michał Nagrodzki (Górnik Polkowice), Filip Żagiel, Nikolas Wróblewski (Panattoni), PRZEMYSŁAW MARCJAN, ROBERT WÓJCIK (ŚLĘZA)

Podsumowanie 34. kolejki Betclic III Ligi (gr.3)

Sześć zwycięstw gospodarzy i dwa gości, to bilans ostatniej kolejki rozgrywek Betclic III Ligi (grupa 3).

 

Lechia przyklepała awans. W barażach zagra Górnik Polkowice. Piątym spadkowiczem są na ten moment Karkonosze, które mają jeszcze szanse na utrzymanie, a stałoby się tak, gdyby drużyna z Polkowic przebrnęła przez baraże. W 34. kolejce strzelono 27 bramek, co daje średnią 3,37 gola na mecz.

CARINA GUBIN – POLONIA NYSA 1:2
Na otarcie łez Polonia wygrała w Gubinie, zamykając przy tym serię pięciu z rzędu porażek.

WARTA GORZÓW WLKP. PNIÓWEK PAWŁOWICE 2:0
Niespodzianki w Gorzowie nie było.

PANATTONI GOCZAŁKOWICE-ZDRÓJ – ZAGŁĘBIE II LUBIN 3:2
Choć był to mecz bez większej stawki, to na brak emocji kibice narzekać nie mogli.

SŁOWIANIN WOLIBÓRZ – SKRA CZĘSTOCHOWA 2:1
Słowianin w teorii był jeszcze przed tym meczem zagrożony i potrzebował przynajmniej jednego punktu, ale zdobył trzy.

GÓRNIK POLKOWICE – LECHIA ZIELONA GÓRA 1:2
Cudu w Polkowicach nie było (czyli zwycięstwa Górnika różnicą sześciu bramek), ale też chyba nie było takich, którzy się tego cudu spodziewali.

MIEDŹ II LEGNICA – LZS STAROWICE DOLNE 2:1
Nerwowo było w Legnicy, bo choć wydawało się, że rezerwy Miedzi łatwo poradzą sobie z LZS-em, to jednak zwycięskiego gola, gwarantującego utrzymanie, strzeliły dopiero w 87 min.

KARKONOSZE JELENIA GÓRA – GÓRNIK II ZABRZE 2:0
Pyrrusowe zwycięstwo Karkonoszy.

SPARTA KATOWICE – STAL JASIEŃ 3:0 walkower

MKS KLUCZBORK – ŚLĘZA WROCŁAW 6:0
Ten mecz relacjonujemy osobno.

Podsumowanie 21. kolejki Orlen I Ligi Kobiet

Dwa zwycięstwa gospodarzy, trzy gości i jeden remis, to bilans 21. kolejki rozgrywek Orlen I Ligi Kobiet.

 

Legia zapewniła sobie mistrzostwo. O 3. miejsce wciąż rywalizują Polonia i Medyk. Najważniejszą zagadką jak pozostała, jest ta, która da odpowiedź, czy oprócz KKP Warszawa, do II ligi spadnie KKP Bydgoszcz czy Juna-Trans Stare Oborzyska. W 21. kolejce strzelono 27. bramek, co daje średnią 4,5 gola na mecz.

MEDYK KONIN – RESOVIA RZESZÓW 6:3
Resovia dwukrotnie prowadziła w tym meczu, lecz ostatecznie w tym festiwalu bramkowym, lepszy okazał się być Medyk.

CZARNI II SOSNOWIEC – UNIA LUBLIN 3:2
Gospodynie zwycięską bramkę strzeliły w 89 min. Był to ostatni już mecz rezerw Czarnych, który podsumował doskonałą w wykonaniu tego zespołu, rundę wiosenną.

POLONIA ŚRODA WLKP. – LEGIA LADIES WARSZAWA 2:5
Wydawać się mogło, że Polonia postawi trudniejsze warunki najlepszej drużynie w lidze, tymczasem wygrała ona stosunkowo gładko.

UKS 3 FAKRO JELNA – KKP BYDGOSZCZ 0:1
Jedyny gol w tym starciu sprawił, że zespół Bydgoszczy opuścił strefę spadkową.

JUNA-TRANS STARE OBORZYSKA – KKP WARSZAWA 1:2
Ta porażka może być bardzo kosztowna dla ekipy ze Starych Oborzysk. A Warszawianki, które choć żegnają się już z I ligą, pokazały znów ambicję, z której znane były przez cały sezon.

ŚLĘZA WROCŁAW – HYDROTRUCK CZWÓRKA RADOM 1:1
Ten mecz relacjonujemy osobno.

Zwycięstwo na pożegnanie III ligi, a potem świętowanie

W meczu 21. kolejki rozgrywek III Ligi Kobiet, Ślęza II Wrocław wygrała z Unią Opole 4:2.

 

Podobnie jak w sobotę na naszym obiekcie pojawił się prezes Dolnośląskiego Związku Piłki Nożnej – Łukasz Czajkowski – by tym razem wręczyć puchar za awans drugiej drużynie Ślęzy Wrocław, którą w przyszłym sezonie oglądać będziemy na szczeblu centralnym, czyli w lidze II.

Dzisiejszy mecz był też ostatnim, w którym nasz zespół poprowadził trener Łukasz Wawrzyniak. Był on z nami przez trzy i pół roku i mocno się wpisał w historię żeńskiej sekcji piłki nożnej w Pierwszym Klubie Sportowym we Wrocławiu. Za jego pracę i olbrzymie zaangażowanie, serdecznie dziękujemy i życzymy powodzenia. Nie mówimy jednak żegnaj, tylko do zobaczenia, bo drzwi Ślęzy Wrocław są dla tego szkoleniowca cały czas szeroko otwarte.

Sam mecz zaczął się dosyć zaskakująco, bo mimo, że Ślęza przeważała od pierwszych minut, to w 31 min. przegrywała już 0:2. Te gole nie były jednak efektem składnych akcji Opolanek. W 14 min. z dalekiej odległości piłkę kopnęła Weronika Siwek, a ta wylądowała w bramce. Drugi gol to prezent naszej bramkarki, która wyprowadzając piłkę, podała ją Justynie Zakrzewskiej, a to posłała ją do pustej bramki. Ślęza miała kilka doskonałych okazji, ale gole zaczęła zdobywać pod koniec pierwszej połowy, gdy Julia Zonenberg asystowała wpierw Aleksandrze Rozwadowskiej, a następnie Julii Ciesielskiej.

W drugiej odsłonie, inicjatywa wciąż należała do Wrocławianek, które jednak długo nie potrafiła udokumentować swojej przewagi. Wreszcie w 78 i 79 min. dwukrotnie piłkę w siatce umieściła Aleksandra Rozwadowska.

Choć mecz stał na dosyć przeciętnym poziomie, to jednak zwycięstwo Ślęzy II było w pełni zasłużone, a zaraz po końcowym gwizdku rozpoczęło się świętowanie awansu.

ŚLĘZA II WROCŁAW – UNIA OPOLE 4:2 (2:2)

0:1 Siwek 14′
0:2 Zakrzewska 31′
1:2 A.Rozwadowska 36′
2:2 Ciesielska 39′
3:2 A.Rozwadowska 78′
4:2 A.Rozwadowska 79′

Ślęza II – Augustynowicz, Adamska (69’Mikos), Zacharz (52’Szwarc), A.Rozwadowska (80’Murawska), N.Zonenberg, Ciesielska (63’Tkachenko), Wróbel, Kowal (63’Szymańska), Nowak (80’Fetter), J.Zonenberg, Jurak (52’Lubaszewska)

 

Zdjęcia z meczu dostępne są w galerii.

B klasa – Powrót do normy

W meczu 23. kolejki rozgrywek B-klasy (gr.9), Ślęza II Wrocław wygrała z Widawą II Wrocław 11:0.

 

Po rzadkim wyniku Ślęzy II, jakim było zwycięstwo 3:2 z Vamosem, można by rzec, że wszystko wróciło do normy. Nasza drużyna znów wygrała bardzo wysoko, notując już dwunastą dwucyfrówkę w tym sezonie. Mecz z rezerwami Widawy wyglądał jak wiele innych, czyli przy olbrzymiej przewadze żółto-czerwonych. Goście mieli też swoje szanse, w samej końcówce pierwszej połowy, gdy obili poprzeczkę i na samym początku drugiej. O tym jak wyglądało to starcie, może też świadczyć fakt, że zdecydowanie najlepszym ich zawodnikiem, był stojący między słupkami – Mikołaj Bienkiewicz – który wieloma bardzo dobrymi interwencjami, zapobiegł jeszcze wyższej porażce swojej drużyny.

Spoglądamy na klasyfikację najbardziej bramkostrzelnych drużyn w Polsce i w niej Ślęza II powiększyła przewagę nad Górnikiem II Polkowice do 12 goli. Nasz zespół ma ich na koncie 235, a Górnik 223. Ślęza II grała dotąd 23 razy, a Górnik II rozegrał już 28 spotkań.

Zmieniony został termin najbliższego meczu rezerw Ślęzy w Wiszni Małej z Płomieniem. Zamiast w niedzielę (7 czerwca), rozegrany on będzie już w środę (3 czerwca) o godz.18:30.

ŚLĘZA II WROCŁAW – WIDAWA II WROCŁAW 11:0 (9:0)

1:0 Korba 3′
2:0 Popowicz 5′
3:0 Piskorek 11′
4:0 Korba 13′
5:0 Szczepaniak 20′
6:0 Popowicz 21′
7:0 Jezierski 23′
8:0 Popowicz 37′
9:0 Popowicz 38′
10:0 Sionkowski 54′
11:0 Jezierski 63′

Ślęza II -Bałd, Kątny, Jezierski, Ciesielski, Piskorek, Szczepaniak, Korba (46’Szczepankiewicz), Sionkowski, Lemirski, Baczul, Popowicz (46’Waliś)

 

Zdjęcia z meczu dostępne są w galerii.