Komentarze po spotkaniu Ślęza – Hydrotruck

Oto, co po meczu z Hydrotruck Czwórką Radom powiedzieli trener naszej drużyny Arkadiusz Domaszewicz i bramkarka Anna Kowalik.

 

Arkadiusz Domaszewicz: „Po takim meczu jak tydzień temu z pewnością te oczekiwania wobec nas rosną, trochę też jest to zrozumiałe i musimy się z tym oswoić. I w każdym spotkaniu starać się grać na jak najwyższym poziomie, natomiast w pojedynku z drużyną z Radomia brakowało u nas już takiej determinacji, którą pokazywaliśmy przez cały sezon. Oczywiście były różne momenty lepsze i gorsze w tym meczu, ale ostatecznie nie udało się wygrać ostatniego spotkania w sezonie przed własną publicznością.”

Anna Kowalik: „Ostatni mecz u siebie kończymy remisem. Szkoda, bo chcieliśmy zostawić komplet punktów w domu, ale dziękujemy za walkę do końca i wsparcie z trybun przez całe spotkanie. Gramy dalej i walczymy o kolejne punkty. Dziękujemy za obecność i już teraz zapraszamy na kolejne mecze u siebie — ale tym razem już w Ekstralidze!

Zdjęcia z meczu z Hydrotruckiem

Prezentujemy galerię zdjęć z pojedynku Ślęza Wrocław – Hydrotruck Czwórka Radom.

 

Jest ona dostępna w zakładce: „Kibice-Galerie” lub po kliknięciu w poniższy kolaż:

Remis nie zepsuł świętowania

W meczu 21. kolejki Orlen I Ligi Kobiet, Ślęza Wrocław zremisowała z Hydrotruckiem Czworką Radom 1:1.

 

Dziś w Centrum Piłkarskim Kłokoczyce,po raz ostatni w tym sezonie zaprezentowały się kibicom w domowym meczu, piłkarki Ślęzy Wrocław. Wygrać im się nie udało, ale mimo to, na stadionie cały czas panowała wspaniała atmosfera., bo wszak już tydzień wcześniej podopieczne trenera Arkadiusza Domaszewicza, zapewniły sobie awans do Ekstraligi.

Zanim spotkanie się rozpoczęło, miała miejsce uroczystość, podczas której prezes Dolnośląskiego Związku Piłki Nożnej – Łukasz Czajkowski i przewodniczący Komisji Piłkarstwa Kobiecego DolZPN – Adam Ciupiński, wręczyli naszej drużynie okazały puchar za wywalczenie awansu do najwyższej klasy rozgrywkowej.

Sam mecz nie był wielkim widowiskiem. Wrocławianki chciały go wygrać, ale też mając w głowach, że wszystko co najważniejsze już w tym sezonie osiągnęły, nie grały tak, jak wcześniej nas do tego przyzwyczaiły. Trener Domaszewicz namieszał też trochę w składzie, ale to też można zrozumieć, gdyż dał on pograć kilku zawodniczkom, które w ostatnich meczach spędzały mniej minut na boisku.

Bliżej otwarcia wyniku była drużyna z Radomia, bo już w 5 min. jedna z piłkarek Czwórki obiła poprzeczkę. Ślęza odpowiedziała niezbyt groźnymi uderzeniami Wiktorii Sroki i Oliwii Adamiec. Z biegiem czasu Wrocławianki zaczęły łapać rytm i osiągnęły przewagę. W 22 min. w polu karnym sfaulowana została Wiktoria Lewandowska, a jedenastkę wykorzystała Nikola Domaszewicz. Ten gol Pani Kapitan był jej ostatnim strzelonym dla Ślęzy. W 26 min. przy owacji kibiców i utworzonym szpalerze przez obydwie drużyny, „Żuri” opuściła boisko, kończąc tym samym swoją piłkarską karierę. Były kwiaty, były prezenty, ale też nie zabrakło łez. Ta dziewczyna na takie pożegnanie zasłużyła jak mało kto, a już wkrótce poświęcimy jej osobny artykuł. Tymczasem po wznowieniu gry, jedna z Radomianek sprawdziła czujność Anny Kowalik. W ostatnim kwadransie Ślęza miała kilka okazji, by podwyższyć prowadzenie. Próbowała to uczynić m.in. Katarzyna Watral. W 38 min. po bardzo dobrym strzale Wiktorii Sroki, świetnie interweniowała Oliwia Petelicka, ale przy dobitce Dominiki Kolenickovej, była już bez szans. Z gola cieszyć się jednak nie mogliśmy, gdyż odgwizdana została pozycja spalona „Mimi’. Ta sama zawodniczka była bliska strzelenia gola bezpośrednio z rzutu rożnego, co miało miejsce w 42 min. Wydawało się, że do przerwy wynik nie ulegnie zmianie, a tymczasem, już w doliczonym czasie z rzutu karnego, do remisu doprowadziła Maja Wypych.

W drugiej połowie nie działo się wiele pod bramkami. Nasze piłkarki oddały kilka uderzeń, po których piłka mijała światło bramki. W samej końcówce mocniej zaatakowały przyjezdne, mając doskonałą okazję w 84 min. lecz i tym razem znakomicie interweniowała Anna Kowalik. Piłkę meczową miała za to w doliczonym czasie Magdalena Piosna, lecz i jej nie udało się zmieścić piłki w bramce.

Zaraz po końcowym gwizdku nasze piłkarki były trochę złe na siebie, ale po chwili, gdy już troszkę ochłonęły, rozpoczęło się wielkie świętowanie awansu do Ekstraligi. Wystrzeliły korki od szampanów, były tańce, były śpiewy, było zrobionych mnóstwo pamiątkowych zdjęć. Dziewczyny długo nie schodziły z boiska, a gdy w końcu to zrobiły, przeniosły się w inne miejsce, gdzie zabawa trwała w najlepsze.

ŚLĘZA WROCŁAW – HYDROTRUCK CZWÓRKA RADOM 1:1 (1:1)

1:0 Domaszewicz (karny) 23′
1:1 Wypych (karny) 45+3′

Ślęza – Kowalik, Szewczyk, Domaszewicz (27’Góra), Woźniak, Kolenickova (66’Sicińska), Krawczyk (66’Piosna), Lewandowska (59’Rozwadowska), Adamiec, Watral, Węcławek, Sroka (46’Stachura)
rezerwa – Raduj, Butwicka, Gąsiorek, J.Zoonenberg
Czwórka – Petelicka, Zakrzewska, Tkaczyk, Majewska, Orłowska, Bida, Wypych (78’Voggli), Soboń, Tracz (46’Sobczak), Komanda, Dall’ara
rezerwa – Mikucka, Wesołowska, Tywoniuk

Sędziowały – Sylwia Wiatr (Tarnów) oraz Karolina Zygmond i Iwona Świerczek
Żółte kartki – Woźniak, Kolenickova – Majewska
Widzów – 150

 

Fot. Grzegorz Pawlak.

MKS – Ślęza: wypowiedzi pomeczowe

Oto, co po pojedynku MKS Kluczbork – Ślęza Wrocław powiedzieli trenerzy i piłkarze obu zespołów:

Łukasz Ganowicz (trener MKS): „Cieszy to zwycięstwo. Mamy świadomość, że drużyna gości miała swój cel i zadania na ten mecz i po prostu cieszymy się ze zwycięstwa.”

Jacek Opałka (pełniący funkcję I trenera Ślęzy): „Gratuluję gospodarzom udanego zakończenia sezonu. W naszym przypadku po takim wyniku trudno rozwijać myśl, ale od dłuższego czasu skupiliśmy się na tym, aby wdrażać i sprawdzać młodych zawodników, dlatego dzisiaj w wyjściowej jedenastce było ośmiu juniorów i dwóch młodzieżowców, ponieważ z tego jest kwestia weryfikacji pod kątem przyszłego sezonu, a na tle tak doświadczonego przeciwnika i o takiej klasie, tym bardziej jest to dla nas cenne. Fajny materiał do przeanalizowania. Mam nadzieję, że był to taki mocno edukacyjny mecz dla naszych zawodników.”

Krzysztof Napora (MKS): „Chcieliśmy w dobrym stylu zakończyć ten sezon i pożegnać się z naszą publicznością. Myślę, że to się udało. Od początku mecz pod naszą kontrolą. Ważne że nikt nie złapał kontuzji i możemy w dobrych humorach jechać na urlopy.”

Aleksander Kifert (Ślęza): „Dzisiejszy mecz był dla nas trudny. Nie podołaliśmy oponentom. Wynik to potwierdza najlepiej. Gospodarze szybko narzucili swój styl gry, byli skuteczni i zasłużenie wygrali.”

Zdjęcia ze spotkania w Kluczborku

Prezentujemy galerię zdjęć z pojedynku MKS Kluczbork – Ślęza Wrocław. 

 

 

Jest ona dostępna w zakładce: „Kibice-Galerie” lub po kliknięciu w poniższy kolaż:

MKS – Ślęza w liczbach

Prezentujemy statystyki z meczu MKS Kluczbork – Ślęza Wrocław.

 

strzały celne

MKS – 13
Ślęza – 4

strzały niecelne

MKS – 5
Ślęza – 4

rzuty rożne

MKS – 7
Ślęza – 0

spalone

MKS – 3
Ślęza – 0

faule

MKS – 5
Ślęza – 11

żółte kartki

MKS – 2
Ślęza – 1

Doświadczenie wygrało z młodością

W rozegranym w Kluczborku meczu 34. kolejki rozgrywek Betclic III Ligi (gr.3), Ślęza Wrocław przegrała z miejscowym MKS-em 0:6.

 

To był trzeci mecz w końcowej fazie sezonu, w którym Ślęza zagrała praktycznie juniorskim składem (dziś ośmiu chłopaków z tej kategorii wiekowej zaliczyło pełne 90 minut). O ile jednak całkiem nieźle poradzili sobie oni na boiskach w Częstochowie i Pawłowicach, to dziś ich brak ogrania w dorosłej piłce był bardzo widoczny. MKS w którego składzie było sporo doświadczonych i ogranych na wyższych poziomach rozgrywkowych piłkarzy, był w tym meczu pod każdym względem lepszy, pokazując też naszym ambitnym chłopakom, jak jeszcze dużo muszą włożyć pracy na treningach, by móc z takimi rywalami rywalizować. Jako, że Ślęza zagrała juniorskim składem, to też w grze naszej drużyny nie brakowało juniorskich błędów, z których gospodarze skrzętnie korzystali. Na dodatek swojego dnia nie miał też Kacper Kozioł, który choć miał kilka bardzo dobrych interwencji, to też niestety miał swój udział w przynajmniej dwóch puszczonych bramkach.

MKS szybko objął prowadzenie, bo już w 15 min, a podwyższył je tuż przed przerwą. Gospodarze mieli jeszcze kilka dobrych szans w tej części meczu, a z naszej strony godne odnotowania jest uderzenie Karola Chmielewskiego, obronione przez Kacpra Jureczko. Mamy też wątpliwości co do sytuacji z 23 min. w której wydawać się mogło, że Oskar Zawanowski został nieprzepisowo zatrzymany w polu karnym, ale gwizdek arbitra milczał. Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Gospodarze wciąż mocno przeważali, czego efektem były jeszcze cztery gole. Z naszej strony najbliżej honorowego trafienia był w 86 min. Przemysław Marcjan, który będąc w dobrej pozycji, uderzył obok bramki.

Dziś nasza młodzież odebrała solidną lekcję i mamy nadzieje, że z tej lekcji wyciągnie odpowiednie wnioski.

MKS KLUCZBORK – ŚLĘZA WROCŁAW 6:0 (2:0)

1:0 Tuszyński 15′
2:0 Biskup 44′
3:0 Tuszyński 54′
4:0 Biskup 70′
5:0 Tkaczyk 81′
6:0 Radomski 89′

MKS – Jureczko, Trojanowski, Niziołek, Napora, Tuszyński (79’Tkaczyk), Neison (59’Radomski), Janicki (46’Muller), Knejski (46’Kulig), Lewandowski, Biskup, Kamski (66’Nykiel)
rezerwa – Kaczmarczyk, Maj, Pacholak, Zawada
Ślęza – Kozioł, Wróbel, Chmielewski, Haraszczuk, Kramer, Góral, Kotlarz, Zawanowski, Afonso (64’Pisarczuk), Zawadzki (46’Marcjan), Kifert
rezerwa – Mszyca, Toboła, Jakóbczyk, Wawrzyniak, Wójcik, Jezierski, Bieńkowski

Sędziowali – Krzysztof Szydłowski (Bytom) oraz Jacek Bielecki i Miłosz Ostałowski
Żółte kartki – Trojanowski, Tkaczyk – Pisarczuk
Widzów – 400

Relacja na żywo z Kluczborka

Zapraszamy na relację live ze spotkania 34. kolejki Betclic III ligi MKS Kluczbork  – Ślęza Wrocław.

 

6-0
MKS KLUCZBORK ŚLĘZA WROCŁAW
 1:0 Tuszyński (15 min.)

2:0 Biskup (44 min.)

3:0 Tuszyński (53 min.)

4:0 Biskup (70 min.)

5:0 Tkaczyk (81 min.)

6:0 Radomski (89 min.)

 

 

MKS: 1. Jureczko – 3. Trojanowski, 5. Niziołek, 7. Napora, 8. Tuszyński, 10. Neison, 17. Janicki, 18. Knejski, 23. Lewandowski, 73. Biskup, 77. Kamski

Ślęza: 1. Kozioł – 2. Wróbel, 4. Chmielewski, 5. Haraszczuk, 7. Kramer, 13. Góral, 15. Kotlarz, 16. Zawanowski, 18. Afonso, 21. Zawadzki, 24. Kifert.

 

 

ODŚWIEŻ RELACJĘ

KONIEC MECZU.

90′ Żółta kartka dla Tkaczyka.

89′ Radomski podwyższa na 6:0.

87′ Znów Marcjan, tym razem bardzo blisko zdobycia honorowego gola.

86′ Niecelny strzał Marcjana.

81′ Tkaczyk zdobywa piątego gola dla rywali.

80′ Celny strzał Kramera. Chwilę potem żółta kartka dla Pisarczuka.

79′ Tkaczyk za Tuszyńskiego.

77′ Jureczko broni strzał Pisarczuka, chwilę później niecelna próba Zawanowskiego.

76′ Trojanowski ukarany żółtą kartką.

71′ Znów groźna akcja rywali. Tym razem strzał jednego z nich w boczną siatkę.

70′ Biskup 4:0!

66′ Nykiel za Kamskiego.

64′ Pisarczuk za Afonso.

59′ Radomski za Neisona.

58′ Słupek ratuje Ślęzę przed utratą kolejnego gola. Tym razem strzelał Kamski.

53′ Tuszyński podwyższa na 3:0.

51′ Kozioł broni strzał Niziołka.

DRUGA POŁOWA ROZPOCZĘTA.

Marcjan za Zawadzkiego w ekipie Ślęzy.

Janicki i Knejski opuszczają boisko w zespole rywali. W ich miejsce Muller i Kulig.

KONIEC PIERWSZEJ POŁOWY.

44′ 2:0. Biskup. 

33′ Wciąż 1:0. Przewaga optyczna gospodarzy. Nasza młodzież dzielnie walczy z  bardziej doświadczonym przeciwnikiem.

27′ Zbyt lekka główka Chmielewskiego, by zaskoczyć Jureczkę.

25′ Kozioł broni piłkę po kolejnym uderzeniu Biskupa.

15′ Tuszyński zdobywa pierwszego gola dla MKS.

14′ Z drugiej strony boiska strzał Chmielewskiego broni bramkarz gospodarzy.

13′ Nasz bramkarz udanie interweniuje po kolejnym uderzeniu Biskupa.

10′ Ładne uderzenie Biskupa, piłka jednak wędruje obok bramki Kozioła.

5′ Niecelny strzał Janickiego.

2′ Piłka w rękach Jureczki po główce Zawadzkiego.

Rozpoczyna się ten pojedynek.

Nasi na żółto-czerwono, rywale na niebiesko-biało.

Sędzią spotkania będzie Krzysztof Szydłowski (Bytom).

Witamy serdecznie z Kluczborka. Już od 17:00 rozpoczniemy relację z meczu 34. kolejki Betclic III ligi (gr. 3), w którym miejscowy MKS zagra ze Ślęzą Wrocław.

Ławki rezerwowych:

MKS: 99. Kaczmarczyk, 34. Maj, 11. Radomski, 14. Pacholak, 21. Nykiel, 69. Muller, 71. Zawada, 94. Tkaczyk, 97. Kulig

Ślęza: 12. Mszyca, 3. Toboła, 6. Pisarczuk, 8. Jakóbczyk, 9. Wawrzyniak, 10. Marcjan, 17. Wójciki, 19. Jezierski, 23. Bieńkowski.

W sobotę świętujemy awans

W sobotę (30 maja) o godz.15:30, w Centrum Piłkarskim Kłokoczyce, rozegrany zostanie mecz 21. kolejki Orlen I Ligi Kobiet, w którym Ślęza Wrocław zmierzy się z Hydrotruckiem Czwórką Radom.

 

To już ostatni domowy mecz piłkarek Ślęzy w sezonie 2025/26. Wszyscy czekamy na to spotkanie w jakże fantastycznych nastrojach, po tym co wydarzyło się przed tygodniem na Łazienkowskiej. Przyszedł czas na świętowanie historycznego awansu do Ekstraligi, i na to piłkarskie święto serdecznie zapraszamy kibiców. Będzie radośnie, ale będzie też nostalgicznie, bowiem swój ostatni mecz w zespole Ślęzy rozegra Nikola Domaszewicz (oczywiście poświęcimy Jej osobny artykuł), która zdradzimy, wybiegnie na boisko w podstawowej jedenastce.

W sobotę zawita do Wrocławia zespół, który był zawsze niewygodnym rywalem dla Ślęzy, bo takim jest Hydrotruck Czwórka Radom. Do pierwszej konfrontacji obu klubów doszło jeszcze w rozgrywkach Pucharu Polski w 2019 roku. Trzecioligowa wówczas Ślęza  przegrała z Czwórką 1:4. Kolejne mecze miały już miejsce w rozgrywkach I ligi. W sezonie 2023/24, w którym to zespół z Radomia był spadkowiczem z Ekstraligi, Ślęza wygrała we Wrocławiu 1:0, a w Radomiu przegrała 1:2. W następnych rozgrywkach zespoły znów podzieliły się zwycięstwami, z tą różnicą, że wygrywały na wyjazdach. We Wrocławiu, Czwórka wygrała 2:1, a za to w Radomiu lepszy był 1KS, który zwyciężył 1:0. Ostanie starcie obu ekip miało miejsce jesienią w Radomiu i zakończyło się wynikiem 2:2.

W tym sezonie Hydrotruck Czwórka Radom, to zespół będący solidnym, ale jednak średniakiem. Zespół ten zgromadził dotąd 26 pkt i zajmuje 7. miejsce w tabeli. Radomianki nie uniknęły kilku wpadek, jak choćby porażka 0:6 w Lublinie, ale za to potrafiły urywać też punkty drużynom z czołówki. Oprócz remisu ze Ślęzą, Czwórka potrafiła też wygrać z Medykiem Konin.

Choć awans już jest, nie znaczy to, że Ślęza nie będzie tego meczu chciała wygrać. wręcz odwrotnie, dziewczyny będą robić wszystko, by w tym meczu zwyciężyć. Jak zawsze liczyć będą na wsparcie fantastycznych kibiców, które to wsparcie bardzo pomagało przez cały sezon w zrealizowaniu marzeń.

Po ostatnim gwizdku będzie okazja do świętowania. Kibice będą mogli podziękować dziewczynom, ale i one będą chciały też im podziękować. Dziewczyny nie odmówią wspólnych fotek, czy też autografów. Będzie głośno i radośnie, będzie po prostu feta.

Kochani kibice ubieramy się na żółto lub czerwono, by tych cudownych barw było na trybunach jak najwięcej. Barw Pierwszego Klubu Sportowego we Wrocławiu, ale też barw naszego wspaniałego miasta.

Zapraszać na ten mecz chyba nie musimy, bo wierni fani naszej drużyny na pewno się pojawią. Zapraszamy za to tych, co jeszcze na meczu piłkarek Ślęzy jeszcze nie byli. Przyjdźcie, zobaczcie i zakochajcie się w tej drużynie, tak jak to uczyniło już wielu kibiców.

Spotkanie sędziować będzie Sylwia Wiatr (Tarnów)

 

B klasa – Ślęza II zaczyna bronić pozycji lidera

W niedzielę (31 maja) o godz.18, w Centrum Piłkarskim Kłokoczyce, rozegrany zostanie mecz 23. kolejki rozgrywek B-klasy (gr.9), pomiędzy Ślęzą II Wrocław i Widawą II Wrocław.

 

Po zwycięstwem nad Vamosem i objęciu przodownictwa w tabeli, Ślęza II rozpoczyna rywalizację, aby w fotelu lidera pozostać do końca sezonu. Pozostały do rozegrania jeszcze 4. kolejki, a do każdego z meczów, które rozgrywać będą żółto-czerwoni, przystępować będą w roli faworyta. Tak też i będzie w niedzielę, gdy do Centrum Piłkarskiego Kłokoczyce, zawita drużyna rezerw Widawy Wrocław.

Drużyna naszych gości zgromadziła dotąd 23 pkt i zajmuje 10 miejsce w tabeli. Zdecydowaną większość tych punktów Widawa zdobyła jesienią, a runda wiosenna jest zdecydowanie gorsza w wykonaniu tej drużyny, która w tym roku zdobyła tylko 6 pkt, w tym 3 walkowerem, po tym jak z rozgrywek wycofali się Mundurowi.  W jesiennym meczu Ślęza II wygrała z Widawą II na jej obiekcie 6:1.

Liga jest oczywiście najważniejsza, ale nasza drużyna wciąż też rywalizuje o miano najbardziej bramkostrzelnej w Polsce. Po ostatniej kolejce przewaga Ślęzy II, która strzeliła dotąd 224 gole, zmalała do 7 trafień, bowiem Górnik II Polkowice ma ich na koncie 217. Nasza drużyna ma jednak jeszcze cztery mecze do rozegrania, a Polkowiczanie trzy. Górnik II i tak jest w lepszej sytuacji, bo w całym sezonie rozgrywa 30 spotkań, a Ślęza II tylko 26. Oczywiście ta klasyfikacja jest mało istotna, ale fajne by było zostać zespołem, który w sezonie 2025/26 strzelił najwięcej bramek spośród wszystkich w naszym kraju.

Niedzielny mecz sędziować będzie Vladyslav Koptiev