Jest awans do pucharowego ćwierćfinału
W meczu 1/8 finału rozgrywek JAXAN Dolnośląskiego Pucharu Polski (strefa Wrocławska), Ślęza II Wrocław wygrała z GKS-em Mirków-Długołęka 2:1.
Grająca w trzecioligowym składzie Ślęza II była faworytem meczu z IV-ligowym GKS-em i z tej roli wywiązała się należycie, wywalczając awans do kolejnej rundy pucharowych zmagań. W przekroju całego meczu Ślęza była zespołem lepszym i wygrała zasłużenie, ale też na uznanie zasługuje solidna drużyna z Mirkowa, która pokazała się z dobrej strony.
Pierwsza połowa toczyła się pod wyraźne dyktando żółto-czerwonych, którzy rzadko opuszczali połowę przyjezdnych. W 4 min. tuż nad poprzeczką uderzył Robert Wójcik, ale już w 7 min. gospodarze objęli prowadzenie po celnej główce Juliana Liberskiego. W kolejnych minutach bez powodzenia strzelali głową Kacper Bieńkowski i Liberski. W 31 min. po strzale Afonso doskonale interweniował Mateusz Salamaga. W tej części meczu goście oddali tylko jeden, w dodatku bardzo niecelny strzał, autorstwa Krystiana Krawczyka. Tymczasem jeszcze przed przerwą Salamagę sprawdził Wójcik, a Kowalczuk uderzył daleko obok słupka bramki GKS-u.
Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. W 51 min. znów w głównej roli wystąpił bramkarz GKS-u, w dobrym stylu broniąc strzał Przemysława Toboły. W 55 min. po kapitalnym podaniu Konrada Korby, rozmiary prowadzenia Ślęzy zwiększył Kowalczuk. Jeśli ktoś myślał w tym momencie, że jest już po meczu, to grubo się mylił. W 58 min. po podaniu spod własnej bramki, Maciej Szostak przebiegł z piłką pół boiska i umieścił ją w siatce. Ten gol przywrócił nadzieję gościom, którzy zaczęli grać odważniej, a sam mecz się wyrównał. Sytuacji podbramkowych było jednak niewiele. Nad poprzeczką piłkę posłał Korba, a po drugiej stronie boiska, Kacper Kozioł zmuszony został do interwencji po uderzeniu Szostaka, a ten sam piłkarz miał jeszcze jedną dobrą okazję, lecz w 77 min. uderzył mocno, acz niecelnie. W samej końcówce bliski strzelenia gola był Bartłomiej Noczyński, lecz i jemu nie udało się pokonać bardzo dobrze spisującemu się w tym spotkaniu golkiperowi GKS-u.
ŚLĘZA II WROCŁAW – GKS MIRKÓW-DŁUGOŁĘKA 2:1 (1:0)
1:0 Liberski 7′
2:0 Kowalczuk 51′
2:1 Szostak 58′
Ślęza II – Kozioł, Pisarczuk (70’Popowicz), Kluzek (46’Korba), Kowalczuk (81’Zieliński), Toboła, Malczuk, Wójcik (46’Mazur), Kuc, Bieńkowski (85’Zawadzki), Liberski (46’Noczyński), Afonso
rezerwa – Mszyca, Makuch, Jabłonka
GKS – Salamaga, Żminkowski (46’Szostak), Juwa, Boruta, Herbut (81’Księżak), Kazimierowicz, Spirov (75’Wiącek), Stasiak, Skórnica (67’Taraska), Sztylka (89’Aftowicz), Krawczyk
rezerwa – Matlak, Kuczma
Sędziowali – Jan Brzeziński oraz Szymon Brzuchała i Jacek Ślazyk
Żółte kartki – Korba – Żminkowski, Stasiak
Zdjęcia z meczu dostępne są w galerii.
![]() |
![]() |





