Maciej Tomaszewski: „Szkołę trenera Kowalskiego trzeba przeżyć na własnej skórze.”

Przed spotkaniem z Baryczą Sułów rozmawiamy z piłkarzem tej drużyny Maciejem Tomaszewskim, byłym graczem Ślęzy Wrocław.

 

 

Maciek, gratulacje za bramkę na 1:1, ale z Goczałkowic wracaliście z zerowym dorobkiem punktowym… Jak z perspektywy boiska wyglądał ten pojedynek?
Niestety nie udało się wygrać w zeszłą sobotę. Złapaliśmy teraz słabszą dyspozycję, ale pracujemy i chcemy wygrać w następnym meczu. Co do spotkania to mogło potoczyć się w dwie strony. Gospodarze strzelili nam bramki typu „stadiony świata”,  na które ciężko zareagować i je wybronić w jakikolwiek sposób.

To już piąty z rzędu pojedynek Baryczy bez wygranej w lidze. Po rewelacyjnym starcie sezonu przyszedł wyraźny kryzys formy. Z czego to wynika? Przeciwnicy was „rozpracowali”?
Tak jak powiedziałem, złapaliśmy dołek. Czy przeciwnicy nas rozpracowali? Myślę, że nie. Mamy swój styl i chcemy go realizować bez względu na to z kim gramy.

Przed Wami 14. kolejka i mecz wyjątkowy dla Ciebie osobiście. Do Sułowa przyjeżdża Ślęza Wrocław. W barwach 1. KS-u rozegrałeś niemal dwieście spotkań na trzecioligowym poziomie. Jak reagujesz na myśl o tym starciu, w którym niestety nie zagrasz…
Tak. Spędziłem kilka lat we Wrocławiu, w których graliśmy zawsze o najwyższe cele w lidze. Szkoda tym bardziej, że się wykartkowałem i nie będę mógł wystąpić w tym pojedynku, bo bardzo na to liczyłem. No, ale taka jest piłka…

A obecny zespół Ślęzy? Czego się po nim spodziewasz?
Na pewno dużo walki. Wasza pozycja w tabeli jest bardzo zła i myślę, że te cechy wolicjonalne będą uwypuklone. Doskonale znam metody treningowe trenera Grzegorza Kowalskiego, dlatego też dodam, że intensywność będzie na wysokim poziomie. Zawsze miło wspominamy z chłopakami zimowy obóz w Wałbrzychu. Szkołę trenera Kowalskiego trzeba przeżyć na własnej skórze (śmiech).

Jakie atuty w sobotnim spotkaniu są po stronie Baryczy, a jakie po stronie Wrocławian?
Po naszej stronie na pewno jest gra na własnym stadionie, który jest naszą twierdzą. Jeśli chodzi o atuty Ślęzy to nie chce się na ich temat wypowiadać. Zobaczymy po meczu.