Ślęza JAXAN wygrywa z Górnikiem i awansuje

W meczu 1/32 finału rozgrywek Pucharu Polski Kobiet, Ślęza JAXAN Wrocław wygrała z Górnikiem Łęczna 2:1.

 

Za nami niesamowity tydzień w wykonaniu piłkarek Ślęzy, który możemy chyba określić najlepszym tygodniem w historii żeńskiej sekcji 1KS-u. W krótkim odstępie czasu Ślęza wygrała w derbach ze Śląskiem, następnie pokonała Mistrza Polski, zespół Czarnych Sosnowiec, a dziś poradziła sobie w pucharowym starciu, z aktualnym wiceliderem Ekstraligi – Górnikiem Łęczna. Można też powiedzieć, że żółto-czerwona ekipa specjalizuje się w uzyskiwaniu awansów grając w zdekompletowanym składzie. Tak było przed rokiem, gdy po czerwonej kartce z 58 minuty, po dogrywce Ślęza wygrała ze Śląskiem. Dziś nasza drużyna w dziesiątkę grała od 90 minuty, przez sporo minut doliczonego czasu drugiej połowy i przez całą dogrywkę.

Przed miesiącem, w ligowym meczu Górnik wygrał we Wrocławiu 3:1 i dziś też był faworytem pucharowej potyczki. My też mogliśmy mieć obawy, jak Wrocławianki, mające za sobą dwa jakże intensywne starcia,  poradzą sobie pod względem fizycznym. Teraz wiemy, że sobie poradziły doskonale. Niestety, znów nie brakowało sędziowskich kontrowersji.

Spotkanie było wyrównane, a jako pierwsza mocniej zaatakowała Ślęza. W 17 min. przed doskonałą szansą na otwarcie wyniku, której niestety nie wykorzystała, stanęła Magdalena Piosna. W 19 min. mieliśmy pierwszą kontrowersję, gdy piłkarka Górnika ewidentnie zagrała piłkę ręką we własnym polu karnym, a pani arbiter tę sytuację puściła. Minutę później, Ślęza objęła prowadzenie, gdy po podaniu Oliwii Szewczyk, piłkę w bramce umieściła Ziperekefeghe Agama. Górnik starał się odrobić straty, lecz dwa strzały jego piłkarek były bardzo niecelne. Za to w 39 min. minimalnie obok słupka uderzyła Dominika Kolenickova. Niestety w 42 min. po niezbyt udanym piąstkowaniu Lily Reynolds, bramkę strzeliła Julia Jędrzejewska. Jeszcze przed przerwą bramkarka Ślęzy poradziła sobie ze strzałem Mileny Kazanowskiej z rzutu wolnego.

W początkowym minutach drugiej odsłony walki nie brakowało, ale już sytuacji podbramkowych tak. Zmieniło się to w 55 min. gdy ze strzałem Clary Creus poradziła sobie Sofia Nesterova. Bez większych problemów poradziła ona też sobie z próbą z rzutu wolnego, Kolenickovej. W 57 min. miała miejsce kolejna kontrowersja, gdy w polu karnym powalona została Agama. Nigeryjka w 61 min. miała swoją szansę, lecz po jej główce dobrze interweniowała Nesterova. W kolejnych minutach obie drużyny oddały po kilka strzałów, lecz wynik wciąż nie ulegał zmianie. Największa kontrowersja miała miejsce w 90 min. Joanna Węcławek oczekująca poza boiskiem na pozwolenie wejścia na boisko, w końcu na nie weszła. Tymczasem pani arbiter stwierdziła, że uczyniła to bez pozwolenia, a cały sztab Ślęzy i wszystkie piłkarki był przekonany, że pozwolenia udzieliła asystentka. Koniec końców, jako, że była to druga żółta kartka naszej kapitan, skończyło się kartką czerwoną. Przy okazji taką też ukarany został trener Arkadiusz Domaszewicz, a wcześniej, jeszcze w pierwszej połowie, trener bramkarek – Tomasz Hryńczuk. Druga połowa potrwała prawie osiem minut dłużej, lecz wynik nie uległ zmianie, co oznaczało, że piłkarki czeka dogrywka.

Wydawać się mogło, że grający w liczebnej przewadze Górnik, w tej dodatkowej części gry, osiągnie zdecydowaną przewagę, a tymczasem dobrze zorganizowane Wrocławianki na wiele przyjezdnym nie pozwalały. Wszystko zmierzało ku rzutom karnym, ale ich się nie doczekaliśmy, gdyż w 118 min. niesamowity strzałem z 40 m. popisała się Marta Rozwadowska, po czym utonęła w objęciach koleżanek.

To co zrobiły w ostatnich dniach piłkarki Ślęzy jest niesamowite. Czyżby trener Arkadiusz Domaszewicz stworzył „potwora”.

ŚLĘZA JAXAN WROCŁAW – GÓRNIK ŁĘCZNA 2:1 (1:1, 1:1)

1:0 Agama 20′
1:1 Jędrzejewska 42′
2:1 Rozwadowska 118′

Ślęza – Reynolds, Szewczyk, Piosna (46’Creus), Kolenickova, Nowicka (46’Rozwadowska), Watral (84’Sroka), Agama (80’Hill), Krawczyk (89’Butwicka), Walczak, Węcławek, Andrzejewska
Górnik – Nesterova, Grec, Kazanowska, Lefeld, Rędzia, Mesjasz, Kaczor (75’Raczyńska), Ratajczyk (75’Cromack), Maskiewicz, Zarkovic Jędrzejewska

Sędziowały – Magdalena Radojewska (Moglino) oraz Kinga Kwitowska i Jagoda Rozmiarek
Żółte kartki – Kolenickova, Węcławek, Rozwadowska, Sroka – Grec, Lefeld
Czerwona kartka za dwie żółte – Węcławek 90′
Widzów – 100