Ślęza jesień 2025 – Najlepsza runda piłkarek w I lidze
Żeński zespół Ślęzy Wrocław ma za sobą najlepszą rundę, od momentu awansu do Orlen I Ligi Kobiet.
W sezonie 2023/24 Ślęza jesienią zdobyła 21 pkt, a wiosną 22. W następnych rozgrywkach ponownie po rundzie jesiennej na koncie naszej drużyny znajdowało się 21 pkt, a wiosną doszło 18. Teraz za nami są zmagania rundy jesiennej sezonu 2024/25, po której Ślęza zdobyła punktów 24.
Od momentu awansu na zaplecze Ekstraligi, Ślęza dwukrotnie plasowała się w czołówce tabeli. Choć wśród kibiców pojawiały się głosy, że drużyna zawiodła, gdyż nie awansowała, lub też takie, że nasz klub awansować nie chce, to były to wierutne bzdury. Takie opinie wygłaszali przede wszystkim ci, co nie znają zupełnie realiów panujących w I lidze. Nie jest to już liga typowo amatorska, a pieniądze znaczą w niej coraz więcej. Prawda jest taka, że nasz klub pod względem finansowym do potentatów nie należy, a mimo to potrafi toczyć równorzędne boje z tymi, których sytuacja finansowa jest znacznie lepsza. Dlatego też osiągnięcia zespołu w poprzednich sezonach trzeba cenić. Tym, którzy wiedzą lepiej i twierdzą, że Ślęza nie chce awansować, odpowiemy krótko, że mijają się z prawdą i bez względu na wszystko, nasza drużyna zawsze będzie grać o jak najwyższe miejsce, a gdyby udało się uzyskać awans, to byłoby wspaniale.
Po poprzednim sezonie w kadrze zespołu prowadzonego przez Arkadiusza Domaszewicza doszło do wielu zmian. Z drużyny odeszło kilka bardzo ważnych piłkarek – Małgorzata Rogus, Paulina Pompa, Aleksandra Gruchała i Dasza Krawczuk. Nowymi zawodniczkami zostały za to Joanna Węcławek, Dominika Koleničková, Wiktoria Sroka i Katarzyna Watral. Drugą bramkarką, została Anna Kowalik. Wszystkie te transfery możemy uznać za bardzo udane, bo każda z tych dziewczyn sporo wniosła do drużyny, a przede wszystkim dostosowała się charakterem do pozostałych koleżanek.
Niestety, nie obyło się od problemów zdrowotnych. Z tego powodu całą rundę straciła Wiktoria Gąsiorek, a i Daria Matuszewska do gry wróciła dopiero pod koniec jesieni. W trakcie sezonu też problemów z kontuzjami nie brakowało, a dziewczyną, która miała największego pecha była Marta Rozwadowska, która dwukrotnie doznawała dosyć poważnych urazów.
Przygotowania do nowego sezonu drużyna rozpoczęła szybko, bo już pod koniec czerwca, a w lipcu rozegrała serię meczów sparingowych, w których mimo sporych rotacji w składzie, wyglądała obiecująco. Większość tych spotkań, w tym z ekstraligową Pogonią Tczew, zakończyła się zwycięstwami 1KS-u. W trakcie okresu przygotowawczego, Ślęza po raz drugi zagrała w Mistrzostwach Polski Socca i po raz drugi sięgnęła po złote medale.
Rozgrywki ligowe nasza drużyna rozpoczęła od dwóch remisów, u siebie z Polonią Środa Wlkp i w Koninie z Medykiem. Choć w oby przypadkach były to remisy z silnymi rywalami, to po każdym z nich odczuwaliśmy lekki niedosyt, bo też w obu tych starciach 1KS prowadził i to prowadzenie tracił, a w Koninie nastąpiło to w 86 minucie. Potem żółto-czerwona drużyna zanotowała serię sześciu z rzędu zwycięstw, z czego cztery, to były zwycięstwa różnicą jednej bramki. Ta seria przerwana została przegranym starciem z Legią, z czego jednak nikt większej tragedii nie robił. Bardziej bolesny był remis w Radomiu, ale na szczęście runda zakończona została pozytywnym akcentem, czyli zwycięstwem na KKP Bydgoszcz.
Jesienią, w meczach ligowych, w zespole Ślęzy zagrały 23 piłkarki, w tym spora grupa juniorek. Komplet spotkań zanotowały Bianka Raduj, Oliwia Szewczyk, Joanna Węcławek, Dominika Woźniak, Oliwia Adamiec, Wiktoria Sroka, Dominika Kolenickova i Nikola Góra. Dwie pierwsze z tej grupy ani na moment nie opuściły boiska. Najwięcej bramek – 6 – strzeliła Oliwia Adamiec, a najwięcej asyst zanotowała Dominika Kolenickova – 6. Najbardziej niegrzeczną zawodniczką 1KS-u była Joanna Węcławek, trzykrotnie napominana żółtymi kartkami.
Oprócz meczów w lidze, Ślęza rywalizowała i rywalizować będzie nadal w rozgrywkach Orlen Pucharu Polski. Choć w poprzednich sezonach żółto-czerwona ekipa dwukrotnie dochodziła w nich do ćwierćfinału, to największy sukces odniosła 18 października bieżącego roku. Tego dnia odbył się mecz, który na długo pozostanie w naszej pamięci. Los sprawił, że w 1/32 finału doszło do derbów Wrocławia, w którym zdecydowanym faworytem był oczywiście Śląsk. Tymczasem po niesamowitym meczu, po dogrywce, grając ponad godzinę w dziesiątkę, Ślęza wygrała 4:2. W kolejnej rundzie, już w mniej spektakularny sposób nasza drużyna wygrała w Krośnie z Beniaminkiem, dzięki czemu również wiosną czekać nas będą pucharowe emocje.
Teraz dziewczyny przebywają na zasłużonych urlopach, by wraz z początkiem nowego roku rozpocząć przygotowania do rundy rewanżowej, która zapowiada się pasjonująco. Za tę jakże fajną jesień dziękujemy zarówno piłkarkom, jak i też sztabowi szkoleniowemu. Dziękujemy również kibicom za wsparcie, które z pewnością pomagało dziewczynom i do zobaczenia na wiosnę.



