Skra – Ślęza: wypowiedzi pomeczowe

Oto, co po spotkaniu Skra Częstochowa – Ślęza Wrocław powiedzieli trenerzy i piłkarze obu zespołów:

 

Dariusz Klacza (trener Skry): „Jeśli chodzi o fazę ataku to my byliśmy w przewadze. Ślęza nisko broniła, szukała swoich szans w kontrataku, natomiast to my dzisiaj byliśmy w roli głównej jeśli chodzi o zdobyte nasze bramki, ale też i tą strzeloną dla Ślęzy, bo błąd, który popełniliśmy nie miał prawa się wydarzyć. Trudno, wybaczamy, strzelamy bramkę i wygrywamy finalnie mecz. \

Grzegorz Kowalski (trener Ślęzy): „Walczyliśmy na ile umieliśmy. Mecz z dużą przewagą Skry, ale też i my dostaliśmy swoje sytuacje, zdobyliśmy bramkę i mogliśmy tutaj powalczyć jeszcze o jakąś pulę, bo nie za bardzo interesował nas tutaj remis, ale tak to w piłce bywa. W końcówkach pierwszej połowy i pod koniec meczu niestety straciliśmy bramki, które zadecydowały o zwycięstwie Skry. Gratulujemy gospodarzom, a my musimy dalej robić swoje.”

Przemysław Sajdak (Skra): „Wydawałoby się że mamy ten mecz pod kontrolą i niewiele brakowało abyśmy ten mecz zremisowali, a nawet przegrali. Wielki szacunek dla Ślęzy, że mimo wielu kontuzji i wielu młodych zawodników potrafili postawić naprawdę wysoko poprzeczkę co pokazała stracona przez nas bramka. Oczywiście cieszy zwycięstwo. W sobotę kolejny mecz, a zespołowi Ślęzy życzę powodzenia w kolejnych spotkaniach.”

Konrad Korba (Ślęza): „Po dzisiejszym meczu mogę powiedzieć, że jestem zadowolony z postawy naszego zespołu. Zagraliśmy w innym składzie niż zwykle — aż ośmiu zawodników z pierwszej jedenastki to byli nasi juniorzy. Wiedzieliśmy, że czeka nas bardzo trudne spotkanie i wielu mogło się spodziewać wysokiej porażki, ale chłopaki pokazali charakter. Skra częściej utrzymywała się przy piłce, jednak dobrze broniliśmy dostępu do naszej bramki. Szkoda straconego gola tuż przed przerwą po rzucie rożnym, bo do tego momentu naprawdę solidnie pracowaliśmy w defensywie. W drugiej połowie dalej walczyliśmy i w 81. minucie udało nam się doprowadzić do remisu po rzucie karnym. Niestety w doliczonym czasie gry, w 91. minucie, straciliśmy bramkę na 2:1 i takim wynikiem zakończył się mecz. Mimo porażki jestem dumny z zawodników, szczególnie z młodszych chłopaków. Pokazali dużo walki, zaangażowania i nie oddali pola bez walki. To był dla nich bardzo cenny mecz i ważne doświadczenie.”