Mikołaj Łazarowicz: „Ślęza to solidny trzecioligowiec”

Przed spotkaniem ze Słowianinem Wolibórz rozmawiamy z piłkarzem tej drużyny Mikołajem Łazarowiczem.

 

 

Dwie bramki zdobyte w drugiej połowie dały Wam remis w meczu z Karkonoszami Jelenia Góra. Jak z Twojej perspektywy wyglądał ten pojedynek?

Weszliśmy w to spotkanie bardzo słabo i mieliśmy dużo szczęścia, że Karkonosze nie strzeliły nam trzeciego gola. Bardzo ważną bramkę do szatni strzelił Karol Garwol, który dał nam kopa na drugą połowę. Druga połowa się wyrównała i udało nam się w końcówce doprowadzić do stanu 2:2.

Jedenaste miejsce w tabeli odzwierciedla Wasz dzisiejszy potencjał? Czy też jest mały niedosyt, że mogło być lepiej?

Druga runda jest dla nas niesamowita. Wygrywaliśmy niemożliwe mecze, a z kolei remisowaliśmy pojedynki, w których mogliśmy spokojnie pokusić się i całą pulę. Myślę, że spokojnie mogliśmy mieć te 5-6 pkt więcej i spokojnie zadomowić się w środku tabeli.

Który moment sezonu był dla Was jako beniaminka najtrudniejszy?

Najtrudniejszy moment to chwila od meczu z Lechią Zielona Góra w rundzie jesiennej. Wtedy wpadliśmy w dołek i nie potrafiliśmy się z niego wygrzebać do końca roku.

Na co musicie najbardziej uważać w grze Waszego kolejnego rywala, a więc wrocławskiej Ślęzy?

Bardziej skupiamy się na sobie. Wiemy, że jak zagramy skupieni i pewni siebie jak przyzwyczailiśmy w tej rundzie, to wynik będzie dla nas korzystny.

Oba zespoły dzieli nieduża odległość w ligowej tabeli. Spodziewasz się wyrównanego pojedynku?

Jak najbardziej tak, bo Ślęza to solidny trzecioligowiec, który punktów nie oddaje za darmo.