B klasa – Ślęza II wygrywa i zostaje liderem
W meczu 22 kolejki rozgrywek B-klasy (gr.9), Ślęza II Wrocław wygrała z Vamosem Wrocław 3:2.
Mecz na szczycie nie zawiódł oczekiwań kibiców. Spodziewaliśmy się, że będzie on przewyższał poziomem b klasowe rozgrywki i tak też było. Obie drużyny pokazały, że to nie jest liga dla nich, że ich miejsce jest w wyższej klasie rozgrywkowej i tylko kataklizm mógłby sprawić, że jesienią nie było ich w A-klasie.
Już od początku meczu sporo się działo. W 2 min. pierwszą dobrą okazję miał Łukasz Anklewicz, ale skiksował. W 6 min. po rzucie rożnym pierwsze zagrożenie stworzyli goście. Po chwili po drugiej stronie boiska Konrad Korba przelobował bramkarza, ale piłka minęła słupek, a zaraz potem nad poprzeczką główkował Anklewicz. Ślęza grała głównie atakiem pozycyjnym, a Vamos nastawiał się na kontry, przeprowadzane po prostopadłych zagraniach na połowę Ślęzy. Po jednej z nich uderzał Oskar Maliszewski, a piłka odbita od nogi obrońcy, w niewielkiej odległości minęła słupek. Goście, w pierwszej połowie byli równorzędnym rywalem dla żółto-czerwonych i mieli kilka bardzo dobrych momentów. W 32 min. po uderzeniu jednego z piłkarzy Vamosu piłka obiła poprzeczkę. Ze strony 1KS-u jeszcze przed przerwą nieskutecznie uderzali Tomasz Mamis i Kamil Popowicz.
W drugiej połowie zarysowała się przewaga Ślęzy, ale to Vamos, za sprawą uderzenia Kamila Szarka, otworzył wynik. Szybko odpowiedzieć na to trafienie mógł Anklewicz, ale z jego całkiem niezłym uderzeniem, poradził sobie Jakub Szczęch. W 57 min. był on już jednak bezradny po główce Bartosza Szczepaniaka, któremu asystował dośrodkowaniem z rzutu rożnego, Mamis. W 74 min Korba wykorzystał rzut karny, po faulu na Szczepaniaku. Po objęciu prowadzenia Ślęza nie zwolniła tempa. Ze strzałem Popowicza poradził sobie Szczęch, co miało miejsce w 78 min, ale już minutę później, obsłużony podaniem Korby – Mamis – wpakował piłkę do bramki. Ślęza miała swoje kolejne szanse, ale też ambitna drużyna gości nie zamierzała się poddać bez walki. W 90 min. błędy defensorów Ślęzy wykorzystał Maliszewski, a Vamos dzięki temu złapał kontakt. W doliczonym czasie żółto-czerwoni kontrolowali grę i na więcej już gościom nie pozwolili.
To był naprawdę niezły mecz, a kibice się na pewno nie nudzili. Ślęza II wygrała i zmieniła Vamos na fotelu lidera. Gościom, którzy przegrali po raz pierwszy w tym sezonie, mimo to należą się słowa uznania, bo pokazali się z naprawdę dobrej strony.
ŚLĘZA II WROCŁAW – VAMOS WROCŁAW 3:2 (0:0)
0:1 Szarek 54′
1:1 Szczepaniak 57′
2:1 Korba (karny) 74′
3:1 Mamis 79′
3:2Maliszewski 90′
Ślęza II – Bałd, Kątny (83’Janas), Ciesielski, Mamis, Piskorek (87’Pac), J.Jakóbczyk (12’Lemirski), Szczepaniak, Korba, Anklewicz, Baczul, Popowicz
Vamos – Szczęch, Wołk (65’Zemfler), Lipiński, Fiszer, Ma.Posłuszny (40’Szarek), Łoniewski, Suwiński (75’Molenda), Maliszewski, Niżynński (87’Budzyński), Rybka (82’Pszczoła), Szarek
Sędziowali – Michał Jankowiak oraz Jacek Ślazyk i Wojciech Romaniszyn
Żółte kartki – Kątny – Szczęch, Ma.Posłuszny, Maliszewski
Widzów – 100



