B klasa – Kiki i dzieciaki, poradzili sobie w Szewcach

W rozegranym w Szewcach meczu 26. kolejki rozgrywek B-klasy (gr.9), Ślęza II Wrocław wygrała z miejscową Błyskawicą 5:2.

 

Na ostatni mecz w Szewcach Ślęza pojechała z kadrą, złożoną z zawodników grających na co dzień w drużynach juniorów młodszych (roczniki 2009 i 2010) , z jednym wyjątkiem, czyli Konradem Kątnym. Dla czternastu tych chłopaków, mecz w Szewcach był oficjalnym debiutem w rozgrywkach seniorskich.

Wydawać się mogło, że nasza młodzież po prostu zabiega starszych przeciwników, i choć przez większość meczu tak też i było, to trzeba gospodarzom oddać szacunek. Mimo upału, grając z duża ambicją i co też ważne, grając fair, potrafili stwarzać zagrożenia pod bramką Ślęzy. Nasza drużyna stworzyła ich zdecydowanie więcej, a w niektórych sytuacjach trzeba by się zapytać chłopaków, w jaki sposób bramek nie strzelili, bo to było naprawdę sztuką, jak n.p. nie posłać piłki do bramki, mając ją pustą i stojąc przed nią w odległości 2.  metrów.

Już w pierwszych minutach zawodnicy Ślęzy oddali kilka uderzeń, lecz albo nie trafiali w światło bramki, albo też zaczęli rozgrzewać bramkarz. Tymczasem, w 10 min. Patryk Wawrzykowski, przelobował źle ustawionego golkipera 1KS-u i Błyskawica objęła prowadzenie. Na wyrównanie, do którego pięknym uderzeniem doprowadził Mykhaiło Polchuk czekaliśmy do 20 min. W 31 min. Ślęza powinna była już prowadzić, gdyby Dawid Zebzda wykorzystał rzut karny, czego jednak nie uczynił. Potem na boisku doszło do zdarzenia, po którym mecz trzeba było na chwilę przerwać, gdyż po niefortunnym zderzeniu jednego z zawodników z arbitrem, temu drugiemu pojawił się krwotok z nosa. Ta sytuacja nie była jednak tak groźna, jak ta co wydarzyła się kilka minut później. Dawid Zebzda tak niefortunnie upadł, że złamał rękę w dwóch miejscach. W tym miejscu chcemy bardzo podziękować Panu Janickiemu (ojcu Tomasza), za profesjonalną pomoc, jakiej udzielił poszkodowanemu. Dawidowi zaś życzymy szybkiego powrotu do zdrowia. Już w doliczonym czasie, gola strzelił Artur Jałocha, a zaraz po nim kapitalnie przymierzył Konrad Kątny, dzięki czemu do szatni na przerwę Ślęza schodziła prowadząc 3:1.

Druga połowa zaczęła się tak jak i pierwsza, czyli od gola dla Błyskawicy, strzelonego przez Patryka Wawrzykowskiego. Nasza drużyna do końca meczu oddała mnóstwo strzałów, ale tylko dwa z nich dały wymierny efekt w postaci goli, których autorami byli Mateusz Czeropski i ponownie Konrad Kątny, który pewnie wykorzystał jedenastkę.

BŁYSKAWICA SZEWCE – ŚLĘZA II WROCŁAW 2:5 (1:3)

1:0 Wawrzykowski 10′
1:1 Polchuk 20′
1:2 Jałocha 45+3′
1:3 Kątny 45+5′
2:3 Wawrzykowski 49′
2:4 Czerposki 54′
2:5 Kątny (karny) 75′

Ślęza II – S.Kowalski, Kątny, Makuch (46’O,Kowalski), Mazur (46’Waszczyszyn), Żołneczko (46’Czeropski), Grudziński (46’Huminiak), Jałocha (46’Adamczyk), Raczkiewicz (46’Kasperczyk), Janicki, Polchuk (46’Huba), Zebzda (40’Książek)