Ślęza sezon 2025/26 – Jest awans, czyli było bardzo dobrze
Druga drużyna piłkarek Ślęzy Wrocław ma za sobą bardzo udany sezon, udokumentowany awansem do II ligi.
Druga drużyna Ślęzy Wrocław zakończyła swój szósty ligowy sezon i zakończyła go w najlepszy możliwy sposób, czyli zdobywając mistrzostwo swojej grupy III ligi i awans na szczebel centralny. Już po rundzie jesiennej, po której Ślęza II wypracowała sobie duża przewagę (6 pkt), nad drugim w tabeli Zagłębiem Femgolem Lubin. Cel na rundę rewanżową był jasny, a był nim awans. Trzeba jednak zaznaczyć, że wiosna w przypadku drużyn rezerw jest zawsze trochę trudniejsza od jesieni, co wynika z mniejszej możliwości korzystania z tzw. „spadów” z pierwszej drużyny. Często też w składzie brakowało juniorek, co z kolei wynikało z kolidującego kalendarza. Stąd też trener Łukasz Wawrzyniak praktycznie w każdym, kolejnym spotkaniu, zmuszony był do dokonywaniu wielu roszad w kadrze meczowej.
Ślęza II doskonale rozpoczęła rewanżowe zmagania, gromiąc w pierwszym meczu Rolnik Głogówek. Po następnej kolejce, w której 1KS zdobył punkty bez gry (MUKS Kostrzyn nad Odrą zrezygnował z przyjazdu do Wrocławia), nasza drużyn powiększyła przewagę w tabeli już do 9 pkt, zarówno nad Zagłębiem, jak i nad Moto-Jelczem, który jak się potem okazało, stał się najgroźniejszym rywalem Żółto-Czerwonych. Jak by jednak nie patrzeć, już po tej kolejce, Ślęza II miała przed sobą szeroką autostradę do awansu. Następne dwa mecze to też zwycięstwa, w tym z groźnym GKS-em Tychy, czyli zespołem, który jako jedyny zdołał jesienią urwać punkty (1:1) rezerwom Ślęzy. 26 kwietnia Wrocławianki wybrały się do Oławy, by rozegrać ważny mecz z Moto-Jelczem. Obawialiśmy się tego starcia przede wszystkim dlatego, że nasz zespół zagrał w nim w składzie bardzo odbiegającym od tych z innych spotkań. I stało się, bo Ślęza II przegrała (1:2) swój pierwszy w sezonie mecz, ale też nie było powodów do tragedii, bowiem te dziewczyny, które wybiegły na boisko w Oławie, zaprezentowały się całkiem dobrze, a co też ważne, w dwumeczu z Moto-Jelczem, Ślęza II miała korzystniejszy bilans. Do końca sezonu pozostało 6. kolejek, a Ślęza II miała 6 pkt przewagi nad Moto-Jelczem, czyli cały czas była w bardzo komfortowej sytuacji. Kolejne trzy mecze przyniosły komplet punktów, przez co już w 20. kolejce (23 maja) Ślęza II mogła świętować awans. Aby tak się stało, trzeba było wygrać wyjazdowe starcie z solidną Polonią Tychy. Tymczasem, nasza drużyna do 55 min. przegrywała w tej potyczce 0:2, ale ostatnia jej faza była znakomita w wykonaniu Wrocławianek, które nie tylko odrobiły straty, ale też strzeliły zwycięskiego gola, który dał nie tylko komplet punktów w tym meczu, ale też upragniony awans. Ostatnie dwa mecze to porażka w Lubinie i zwycięstwo z Unią Opole.
To był bardzo udany sezon, bo inaczej być nie może gdy drużyna wygrywa rozgrywki i awansuje. Mógłby być on jeszcze lepszy, gdyby Ślęza II zagrała w centralnych rozgrywkach pucharowych, na co zasłużyła, ale jak pamiętamy, w regionalnym finale w Sułowie, nie pozwoliła na to swoimi, delikatnie mówiąc, kontrowersyjnymi decyzjami, pani sędzia.
Była radość z z awansu, ale też było trochę smutno, gdyż meczem z Unią, po trzech latach pracę w 1KS-ie zakończył trener Łukasz Wawrzyniak. Zakończył ją w glorii trenera, który wprowadził zespół do II ligi. Trenerowi Łukaszowi bardzo dziękujemy za te lata, w których wykonał dobrą robotę.
Na koniec trochę liczb. W całym sezonie w drugiej drużynie Pierwszego Klubu Sportowego we Wrocławiu zagrało 65 zawodniczek. Najwięcej meczów – 17 – zagrała Jagoda Wróbel, a najwięcej bramek – 18 – strzeliła Kaja Król.



