Ślęza zagra w finale

W rozegranym w Brzegu Dolnym meczu półfinałowym rozgrywek Jaxan Puchar Polski (strefa Wrocławska), Ślęza Wrocław wygrała z miejscową Rokitą 5:1.

 

Ileż to razy słyszeliśmy i czytaliśmy o tym, że rozgrywki pucharowe powinny mieć odpowiednią rangę, i bywało już, że pod tym względem widać było poprawę. Dziś jednak cofnęliśmy się w czasie i zamiast wydarzenia, jakim jest niewątpliwie mecz półfinałowy, można było odnieść wrażenie, że uczestniczymy w sparingu. Gdy w 2022 roku 1KS grał finał w Pieszycach na fatalnym boisku, wydawało się, że już nic takiego się nie powtórzy. Tymczasem przeżyliśmy deja vu. Rokita to klub, który bardzo szanujemy, choćby ze względu na 80-letnią tradycję. Tymczasem gospodarze meczu półfinałowego postanowili, że odbędzie się on na bocznym boisku. Nie dosyć, że było ono w kiepskim stanie (co jeszcze można wytłumaczyć porą roku) to na dodatek było ono bardzo małe i według nas nie spełniające kryteriów regulaminowych, choć sędziowie mieli w tej kwestii inne zdanie. Na tym placyku gra po jedenastu stanowiła spore wyzwanie. Również warunki dla kibiców nie były delikatnie mówiąc najlepsze, bowiem przy tym tzw. boisku nie było choćby malutkiej trybuny. Gdy przybyliśmy na miejsce, mogliśmy postawić sobie za cel, wygrać jak najmniejszym kosztem, a przede wszystkim zakończyć mecz bez kontuzji i ten cel udało się zrealizować.

Mimo tych trudnych warunków, różnicę klas pomiędzy grającymi dziś zespołami było widać. Już na samym początku tego starcie dwukrotnie bliski strzelenia gola był Jakub Zawadzki, lecz za każdym razem świetnie w bramce Rokity spisał się Daniel Wojcik. Bramkarz Rolity poradził też sobie z uderzeniem debiutującego w zespole seniorów, 16-sto letniego Mikołaja Ciesielskiego.  Gospodarze, choć rzadziej, też starali się atakować. Niecelnie główkował Michał Wróbel, a Marek Gacek z rzutu wolnego uderzył wysoko ponad poprzeczkę. Więcej zagrożeń stwarzała Ślęza i tylko kwestią czasu wydawało się być otwarcie wyniku. Nie udało się tego uczynić Mikołajowi Wawrzyniakowi, który z dystansu strzelił obok słupka, ale po podaniu tego piłkarza, w 26 min. technicznym uderzeniem piłkę w siatce umieścił Tomasz Mamis. W 31 min. było już 2:0 dla Ślęzy po golu autorstwa Aleksandra Kiferta. Przed przerwą rezultat nie uległ już zmianie.

W przerwie trener Grzegorz Kowalski dokonał pięciu zmian, co nie miało wpływu na obraz gry. Cały czas to Wrocławianie dyktowali warunki. Tuż po wznowieniu gry swoich szans nie wykorzystali Karol Chmielewski i Kamil Popowicz. Ten drugi w 52 min. zaliczył asystę, po której ponownie na listę strzelców wpisał się Mamis. Minęły 2 minuty, a na wirtualnej tablicy był już wynik 0:4. Stało się to po wrzutce z autu Przemysława Toboły i wpakowaniu piłki do bramki przez Kacpra Bieńkowskiego. Czego jak czego, ale ambicji gospodarzom odmówić nie można było, za co spotkała ich nagroda w postaci gola strzelonego w 58 min. przez Dominika Chylaka. Warto tu nadmienić, że była to już 12-sta bramka tego zawodnika w rozgrywkach pucharowych (w lidze ma 22 trafienia). Minęła kolejna minuta, gdy po dośrodkowaniu Chmielewskiego, doskonale uderzył głową Popowicz ustalając wynik na 1:5. Było co prawda jeszcze kilka dobrych okazji, lecz żadna z nich nie została zamieniona na gole. Dodajmy jeszcze, że w 74 min. na boisku pojawił się kolejny debiutant w pierwszym zespole 1KS-u, a zarazem kolejny szesnastolatek – Mateusz Waliś.

W drugim meczu półfinałowym, Polonia Bielany Wr. przegrała z Moto-Jelczem 0:3 i to drużyna z Oławy będzie finałowym rywalem Ślęzy.

ROKITA BRZEG DOLNY – ŚLĘZA WROCŁAW 1:5 (0:2)

0:1 Mamis 26′
0:2 Kifert 31′
0:3 Mamis 52′
0:4 Bieńkowski 55′
1:4 Chylak 58′
1:5 Popowicz 59′

Rokita – Wójcik, Pytlak, Wojtyło (80’Pajączek), Gacek (59’Włodarczewski), Toda (46’Żebrowski), Gruś (65’Misztowt), Woś, Wróbel (62’Racki), Kosiński, Sługocki (71’Fedczyszyn), Żuk (46’Chylak)
rezerwa – Rodriguez
Ślęza – Kozioł, Afonso (46’Jakóbczyk), Pisarczuk (46’Korba), Wawrzyniak (46’Marcjan), Zawadzki (46’Bieńkowski), Mamis, Wójcik, Toboła (74’Waliś), Kifert, Chmielewski, Ciesielski (46’Popowicz)
rezerwa – Rynkun

Sędziowali – Michał Dziedzic oraz Jan Brzeziński i Jakub Bęben
Żółte kartki -Woś
Widzów – 100