Jakże cenny punkt, a przy tym ogromny niedosyt

W rozegranym w Środzie Wlkp. zaległym meczu 12. kolejki rozgrywek Orlen I Ligi Kobiet, Ślęza Wrocław zremisowała z miejscową Polonią 1:1.

 

Gdy strzela się gola na wagę remisu w 90 min. zawsze jest to powód do zadowolenia, jednak z przebiegu całego meczu, odczuwamy ogromny niedosyt. Spotkanie to w dużej mierze przypominało reprezentacyjne starcie Szwecji z Polską, z tą różnicą, że przewaga Ślęzy była jeszcze większa niż Polaków, a można by rzec, że wręcz miażdżąca. Ilością doskonałych okazji to strzelenia bramek, jakie miały Wrocławianki, można by obdarzyć kilka meczów. Cóż z tego, gdy były poprzeczki, były słupki, były „setki” a piłka jak zaczarowana nie chciała wpaść do bramki.

Wrocławianki w tym jakże ważnym meczu mogły liczyć na wsparcie kibiców, których spora grupa wybrała się do Środy Wlkp. Słysząc ich doping dziewczyny od pierwszych minut ruszyły do ataku, a już w 6 min. pierwszej szansy bramkowej nie wykorzystała Karolina Badowska, której strzał w dobrym stylu obroniła Emilia Krajewska. W 10 min. fatalne nieporozumienie pomiędzy Dominiką Woźniak i Bianką Raduj wykorzystała Daria Nowak, strzelając gola dającego prowadzenie miejscowym. W 19 min. gola strzela Oliwia Szewczyk, lecz nie zostaje on uznany, gdyż znajdująca się na pozycji spalonej Dominika Kolenickova, choć nie dotknęła piłki, zdaniem pani sędziny przeszkodziła w interwencji bramkarce. Z minuty na minutę napór Ślęzy rósł. Strzelały Oliwia Adamiec i Joanna Węcławek, lecz nie zdołały zaskoczyć bramkarki. W 24 min. stojąca w polu bramkowym Dominika Kolenickova, minęła się z piłką. Ta sama zawodniczka w 34 min. miała kapitalną szansę, lecz przeniosła piłkę nad poprzeczką. Polonia rzadko opuszczała swoją połowę i dopiero w 40 min. stworzyła zagrożenie, a był nim mocny, acz niecelny strzał Marty Paduch. Tuż przed przerwą kolejną okazję miała Dominika Kolenickova i znów zabrakło jej szczęścia.

Po zmianie stron gra toczyła się praktycznie na połowie gospodyń,  momentami przypominając „obronę Częstochowy”. W 50 min. świetną okazję miała Oliwia Adamiec i spudłowała. Z dystansu nie potrafiła zaskoczyć golkiperki Katarzyna Watral, a w 65 min. Magdalena Piosna obiła słupek. Wrocławianki seryjne wykonywały rzuty rożne, lecz w praktyce po każdym z nich piłkę bez problemu chwytała Emilia Krajewska. Tymczasem napór żółto-czerwonych przybierał na sile. Były próby uderzeń z dystansu, lecz brakowało im precyzji, a w 76 min. Magdalena Piosna po raz kolejny trafiła w słupek. Czas szybko uciekał, a wynik nie ulegał zmianie. W 83 min. z rzut wolnego uderzyła Dominika Kolenickova, a piłka wylądowała na poprzeczce. W 85 min. strzelała Joanna Węcławek, piłka po rykoszecie znów odbiła się od poprzeczki i wylądowała pod nogami stojącej tuż przed bramką Magdaleny Piosny, a ta podała ją bramkarce. Po chwili kolejna próba Oliwii Adamiec zakończyła się interwencją najlepszej zawodniczki Polonii – Emilii Krajewskiej. Regulaminowy czas miał się już zakończyć, gdy po wysokiej wrzutce Dominiki Kolenickovej, bramkarka Polonii nie zdołała chwycić piłki, a ta po strzale Magdaleny Piosny zatrzepotała w siatce. W doliczonym czasie obie drużyny chciały jeszcze strzelić gola dającego komplet punktów. Niespodziewanie, bliżej tego były gospodynie, a konkretnie Daria Nowak, która miała piłkę meczową już w 97 min. Na szczęście, nie wykorzystała ona tej jedynej w drugiej połowie okazji, jaką miała Polonia.

Dziewczyny zostawiły serducha na boisku i pokazały charakter. Za to im ogromnie dziękujemy. Żeby jeszcze tylko ta skuteczność była lepsza. Póki co w tabeli zachowany został status quo. Ślęza zachowała 4 pkt przewagi nad Polonią, która musimy jednak pamiętać, ma do rozegrania jeszcze jeden zaległy mecz. A już po świętach dziewczyny czeka kolejne wyzwanie, gdyż udadzą się do Siennej, na mecz z UKS-em 3 Fakro Jelna.

POLONIA ŚRODA WLKP. – ŚLĘZA WROCŁAW 1:1 (1:0)

1:0 Nowak 10′
1:1 Piosna 90′

Polonia – Krajewska, Nowicka (63’Bielińska), Paduch (81’Skryhanava), Hyża, Ratajczak, Nowak, Pawlak (46’Majda), Pietroń, Rogaciova (81’Ścisłowska), Dobroń (46’Nogalska), Kujawa
rezerwa – Rabinek, Wielińska, Petkova, Drzewiecka, Jakubowska
Ślęza – Raduj, Butwicka (46’Rozwadowska), Szewczyk, Kolenickova, Woźniak (74’Góra), Badowska (46’Piosna, Krawczyk (88’Kaczorowska), Adamiec, Watral, Węcławek, Sroka (81’Matuszewska)
rezerwa – Kowalik, Król, N.Zonenberg, Lewandowska
Sędziowały – Katarzyna Gaweł (Murów) oraz Nicola Stokłosa i Magdalena Pielas
Żółte kartki – Bielińska