Jakub Iskra: „Spodziewamy się otwartego meczu.”
Przed spotkaniem z Wartą Gorzów Wielkopolski rozmawiamy z piłkarzem tej drużyny Jakubem Iskrą.
Za Wami niezwykle trudny wyjazd. Przegrana 1:4 z Panattoni Goczałkowice-Zdrój na pewno Was mocno boli. Gdzie upatrujesz głównych przyczyn tak wysokiej porażki?
Tak, pojechaliśmy do Goczałkowic nastawieni na zwycięstwo. Po ostatnim pojedynku byliśmy pozytywnie nakręceni i chcieliśmy złapać passę. Niestety się nie udało. Szybko stracona bramka nieco nas sparaliżowała.
Jak zmienił się zespół Warty po objęciu tej drużyny przez trenera Grzegorza Kopernickiego?
Trener Kopernicki przede wszystkim chce abyśmy grali w piłkę odważnie, wprowadził dużo orzeźwienia. Nasza ekipa potrzebowała nieco czasu, aby przyswoić nowe rozwiązania.
Jak patrzycie w szatni na Waszą obecną pozycję w tabeli?
Każdy z nas w zespole zdaje sobie sprawę, że możemy grać lepiej i być wyżej w tabeli. Mamy dużo jakości w drużynie i z każdą kolejką chcemy piąć się wyżej.
Najbliższa okazja na rehabilitację już w sobotę – gracie u siebie ze Ślęzą Wrocław. Wrocławianie w minionej kolejce zaliczyli szaloną konfrontację z rezerwami Miedzi Legnica przegrywając 3:5. Czego spodziewacie się po tym przeciwniku?
Spodziewamy się otwartego meczu. Dwie ekipy, które preferują ofensywny futbol. Ale to my gramy u siebie i chcemy od samego początku narzucić swój własny styl.
Co będzie kluczem do pokonania drużyny ze stolicy Dolnego Śląska i zmazania plamy po ostatnim weekendzie?
Kluczem będzie nasza skuteczność, mamy z tym ostatnio problem. Chcemy pokazać, że ostatnie spotkanie to był wypadek przy pracę i udowodnić przede wszystkim sobie, że jesteśmy dużo lepszym zespołem niż pokazaliśmy w ostatnim pojedynku.
![]() |
![]() |





