Oliwer Jakuć: „Jest to mecz o sześć punktów.”
Przed spotkaniem z Cariną Gubin rozmawiamy z piłkarzem tej drużyny Oliwerem Jakuciem, niegdyś zawodnikiem Ślęzy.
Bezbramkowy remis z Panattoni Goczałkowice-Zdrój jest sprawiedliwy, czy czujecie po tym pojedynku niedosyt?
Myślę, że nie.. Od 70. minuty graliśmy w osłabieniu, więc prawdę mówiąc cieszymy się z tego, że udało nam się zdobyć ten punkt z wymagającym przeciwnikiem.
W tabeli Wasza sytuacja jest trudna, zajmujecie obecnie ostatnie – 18. miejsce. Jak nastroje w szatni przed wyjazdem na Dolny Śląsk?
Nastroje nie są najlepsze, ale nie załamujemy się, bo mamy jakościowy zespół i jesteśmy pewni, że wyjdziemy z tej sytuacji.
Dla Ciebie nadchodzący mecz ze Ślęzą Wrocław ma pewnie podwójne znaczenie. W przeszłości reprezentowałeś barwy tego klubu. Czy w sercu pojawia się dodatkowa motywacja?
Myślę, że na pewno jest to fajna okazja do spotkania się z chłopakami, z którymi wcześniej grałem, więc jestem naprawdę pozytywnie nastawiony na to spotkanie.
Jak wspominasz swoje występy w naszej ekipie?
W Ślęzie bardzo się rozwinąłem. Trener dużo ode mnie wymagał, styl gry drużyny też mi odpowiadał, bo fajnie graliśmy w piłkę oraz była bardzo rodzinna atmosfera w szatni. Także bardzo dobrze wspominam okres spędzony w Ślęzie.
Ślęza plasuje się tuż nad Wami, ma na koncie 10 punktów – tylko o jeden więcej od Cariny. Spodziewasz się tak zwanego pojedynku „o sześć punktów”?
Tak zgodzę się w 100%, że jest to mecz o sześc punktów.
Fot. Aleksandra Dryk
![]() |
![]() |





