Ślęza jesień 2025 – Rezerwy prawie dobrze
Po przerwie trwającej 15 lat, do rozgrywek ligowych i pucharowych powrócił drugi zespół Ślęzy Wrocław.
Za nami runda jesienna, po której Ślęza II zajmuje 3. miejsce w rozgrywkach B-klasy (gr.9). Teoretycznie jest to bardzo dobra pozycja do ataku i wywalczenia awansu do klasy A, tym bardziej, że z dużym prawdopodobieństwem można założyć, że z grupy, w której rywalizują żółto-czerwone rezerwy, awansują dwa zespoły. Ślęza II traci do lidera 3 pkt, a do wicelidera 2. Teoretycznie jest to strata nieduża, ale i tak możemy odczuwać niedosyt, bo tak naprawdę, to nasza drużyna powinna zajmować 1. miejsce, a że tak się nie stało, jest sama sobie winna.
Ślęza II wygrała 11 spotkań, przegrywając tylko jedno i raz remisując. Tę porażkę, z MKS-em Sołtysowice można przełknąć, bo wówczas w składzie tzw. „spadów” z pierwszej drużyny było niewiele. Bardziej boli remis 2:2 z liderem, Vamosem Wrocław. W tym spotkaniu żółto-czerwoni grając w mocnym składzie, delikatnie mówiąc się nie popisali, tym bardziej, że od 42 min. grali w liczebnej przewadze (czerwona kartka). W pozostałych meczach rezerwy 1KS-u wygrywały z reguły bardzo wysoko, a w sześciu starciach wynik był dwucyfrowy. Nie ma co jednak za bardzo chełpić się tymi rezultatami, jak też ilością bramek strzelanych przez zawodników, bo często ich rywalami byli typowi amatorzy, którzy albo trenowali sporadycznie, albo też spotykali się tylko na meczach.
Treningów w drugiej drużynie Ślęzy nie było też wcale, dlatego też i u nas część zawodników pojawiała się tylko na meczach. Wśród nich wymienić trzeba przede wszystkim trzech piłkarzy, którzy przed laty reprezentowali żółto-czerwone barwy, a teraz już w formie rekreacji ponownie założyli piłkarskie buty. Mowa tu o Konradzie Kątnym, Jakubie Jakóbczyku i Kajetanie Łątce. Patrząc jednak na ich postawę na boisku, śmiało możemy stwierdzić, że wielu młodych zawodników powinno się od nich uczyć, bo mimo upływu lat, wciąż mają to coś. W zespole grali też aktualni i byli trenerzy Ślęzy, a najczęściej spośród nich na boisko wybiegał szkoleniowiec piłkarek 1KS-u – Arkadiusz Domaszewicz. Jak to w rezerwach bywa, często w składzie meczowym pojawiali się piłkarze z kadry pierwszego zespołu, jak też i juniorzy. W sumie w jesiennych meczach ligowych zagrało aż 50. zawodników. Żaden nie wystąpił we wszystkich meczach, a tym który czynił to najczęściej był Kaique, mający na konie 12 spotkań. Ślęza II strzeliła 133 bramki (średnia ponad 10 na mecz). Najlepszym snajperem był Maciej Drzymkowski, który strzelił 24 gole.
Wiosną rezerwy Ślęzy powalczą o awans i wydaje się, że mają ku temu predyspozycje. Wszystko jednak rozstrzygnie się na boisku.



