Ślęza jesień 2025 – Drugi zespół piłkarek bliski perfekcji

Znakomicie zaprezentował się podczas rundy jesiennej, w rozgrywkach III Ligi Kobiet, drugi zespół Ślęzy Wrocław.

 

Po poprzednim sezonie odczuwaliśmy spory niedosyt, po tym jak Ślęza II nie wywalczyła awansu do II ligi. O przyczynach dlaczego tak się nie stało, nie będziemy już przypominać. Najważniejsze, że nikt nie spuścił głowy i przed startem nowych rozgrywek, za cel postawiono sobie kolejną próbę promocji na wyższy poziom rozgrywkowy i póki co, ta próba wygląda bardzo obiecująco. W tytule napisaliśmy, że była to runda bliska perfekcji, ale ta perfekcja dotyczy tylko ilości zdobytych punktów, bo w grze naszej drużyny jest jeszcze sporo do poprawy.

Ślęza II to zespół, w którym grają nie tylko dziewczyny nominalnie do niego należące, bo często też wzmacniały go piłkarki z pierwszego zespołu, oraz juniorki, dla których gra w III lidze stanowiła możliwość zbierania doświadczeń w dorosłej piłce. Praktycznie, w każdym meczu podstawowa jedenastka była inna, co też wynikało z terminarza rozgrywek I ligi i CLJ. Tak naprawdę, to trener Łukasz Wawrzyniak dopiero przed samym meczem wiedział, z których zawodniczek będzie mógł korzystać.

Pierwszy mecz w Głogówku, to próba przebicia się przez mur defensywny postawiony przez gospodynie, co udało się uczynić dopiero w II połowie. W 2. kolejce Ślęza II udała się do Kostrzyna nad Odrą, gdzie czekała ją konfrontacja z zespołem, w którym przed sezonem głośno mówiło się o awansie. W starciu tym, to wrocławianki okazały się być lepsze, a jak się okazało, były jedynymi, które potrafiły na boisku MUKS-u wygrać. Pierwsze domowe spotkanie z Górnikiem Zabrze zakończyło się bardzo wysokim zwycięstwem żółto-czerwonych. Na podtrzymanie zwycięskiej passy liczyliśmy w kolejnym meczu w Tychach, z GKS-em, a tymczasem zakończył się on podziałem punktów, a jak teraz już wiemy, były to jedyne stracone jesienią punkty przez Ślęzę II. W potyczce z zawsze niewygodnym Moto-Jelczem nasza drużyna była bardzo nieskuteczna, ale zwyciężyła pewnie. Dosyć niespodziewane problemy rezerwy Ślęzy miały w Goczałkowicach, gdzie w meczu z LKS-em do 63 min. utrzymywał się remis. Końcówka należała jednak do wrocławianek. Następne 3 pkt nasza drużyna dołożyła po łatwym zwycięstwie z beniaminkiem z Zielonej Góry. Charakter dziewczyny pokazały w Żywcu, przywożąc komplet punktów, z tego trudnego terenu. W 9. kolejce do Wrocławia zawitał rewelacyjny beniaminek, czyli Polonia Tychy. Młodziutka drużyna gości długo stawiała opór nieskutecznym gospodyniom, ale w końcu ten opór i to dwukrotnie został przełamany. Wyjazd do Opola zakończył się zgodnie z przewidywaniami, czyli wysokim zwycięstwem. Na zakończenie rundy Ślęza II mierzyła się z kolejnym, jakże mocnym beniaminkiem, czyli Zagłębiem Femgol Lubin. W tym starciu dziewczyny z Lubina nie miały jednak wiele do powiedzenia, gdyż to Ślęza II dzieliła i rządziła na boisku, wygrywając ostatecznie wysoko.

Ślęza II jest zdecydowanym liderem i faworytem do awansu, ale też droga do niego jest jeszcze bardzo długa. Wiosną czeka nas jeszcze ciężka batalia, aby ten awans uzyskać, ale też jesteśmy dobrej myśli.

Podczas rundy jesiennej, w zespole rezerw zagrało aż 48 zawodniczek. Żadna z nich nie zagrała we wszystkich meczach, a najwięcej razy, bo 10, na boisku pojawiała się Jagoda Wróbel. Najwięcej bramek – 12 – strzeliła Kaja Król.

Oprócz rywalizacji ligowej, Ślęza II uczestniczyła też w rozgrywkach pucharowych. W nich po pewnych zwycięstwach nad Wilkiem Długołęka i Ślęzą U 18, nasza drużyna dotarła do regionalnego finału. W nim, w Sułowie, Ślęza II mierzyła się z juniorkami Śląska, a każdy kto był na tym meczu, lub oglądał z niego transmisję, widział w jakich okolicznościach nasza drużyna przegrała to starcie 3:4. Nie będziemy już do nich wracać, ale możemy powiedzieć, że Ślęza II może się czuć moralnym zwycięzcą tego finału, choć nie ma to teraz żadnego znaczenia.

To była dobra jesień, za którą dziękujemy dziewczynom i sztabowi szkoleniowemu. Teraz jest najważniejsze, aby nie spocząć na laurach i dobrze przygotować się do rundy rewanżowej.

 

Ślęza jesień 2025: Zagrało dwudziestu pięciu zawodników

Dwudziestu pięciu piłkarzy zagrało w barwach Ślęzy Wrocław podczas dotychczasowych spotkań w Betclic III lidze (gr. 3).

 

Najczęściej, bo po osiemnaście razy wystąpiło trzech zawodników: Przemysław Toboła, Błażej Jakóbczyk i Robert Wójcik.

Najwięcej minut na boisku spędził Robert Pisarczuk (1475).

 

 

Oto całe zestawienie:

 

Imię i nazwisko

Mecze

Minuty

1.

Przemysław Toboła

18

1454

2.

Błażej Jakóbczyk

18

1257

3.

Robert Wójcik

18

943

4.

Robert Pisarczuk

17

1475

5.

Przemysław Marcjan

17

1452

6.

Afonso

16

1357

7.

Aleksander Kifert

16

1283

8.

Kacper Kozioł

15

1346

9.

Kacper Bieńkowski

14

1171

10.

Karol Chmielewski

14

641

11.

Jakub Zawadzki

13

875

12.

Jakub Bohdanowicz

11

883

13.

Mikołaj Wawrzyniak

11

847

14.

Sebastian Jezierski

11

393

15.

Kristians Kauselis

11

393

16.

Maksym Kucherenko

9

516

17.

Tomasz Mamis

7

567

18.

Mateusz Konopka

7

56

19.

Konrad Korba

6

224

20.

Jakub Kotlarz

6

134

21.

Maciej Drzymkowski

5

139

22.

Radosław Sypniewicz

5

274

23.

Maciej Góral

3

26

24.

Kaique

3

22

25.

Oskar Zawanowski

1

1

.

Ślęza po raz czwarty zdobywa Dolnośląski Puchar Polski w Futsalu

W Ziębicach odbył się turniej finałowy Dolnośląskiego Pucharu Polski w Futsalu Kobiet.

 

Ślęza jechała do Ziębic w roli obrońcy pucharowego trofeum, zdobytego przed rokiem w Obornikach Śl. W składzie, którym tym razem pojechał pobawić się w halową odmianę piłki nożnej, były tylko cztery dziewczyny, które zagrały w zeszłym roku, a ciekawostkę może stanowić fakt, że jedna z nich – Wiktoria Kaczorowska – stanęła w bramce.

W zawodach udział wzięły cztery drużyny, ale z góry można było założyć, że o puchar rywalizować będą dwa, Ślęza i Zorza Pęgów. Tak też i było. W pierwszych dwóch meczach, zarówno Ślęza jak i Zorza wygrywały bardzo wysoko. W trzeciej rudzie spotkań, doszło zatem do finału. Zorza, mająca lepszy bilans bramkowy mogła sobie pozwolić na remis, a 1KS musiał wygrać. Wrocławianki spisały się w finale znakomicie, zwyciężając bardzo wysoko i tym samym po raz czwarty sięgnęły po Dolnośląski Puchar Polski w Futsalu Kobiet (2020, 2021, 2024, 2025)

Trener Łukasz Wawrzyniak – Wygrywamy Dolnośląski Finał PP w futsalu i awansujemy do kolejnej rundy, zdobywając komplet punktów. W dwóch pierwszych meczach z naszym klubem partnerskim Wilkiem Długołęka oraz Golleo Miedź Legnica wygrywając bardzo pewnie i w trzecim meczu, który decydował o końcowym triumfie,  wygraliśmy z dobrze nam znaną Zorzą Pęgów 7:2. W tym spotkaniu zdecydowała nasza fizyczność i skuteczność, które pozwoliły nam uzyskać korzystny wynik nad baaardzoo doświadczoną drużyną z Pęgowa.

Królową strzelczyń z 12. trafieniami została Oliwia Adamiec.

Wyniki :

Wilk Długołęka – Ślęza Wrocław 1:13
Zorza Pęgów – Golleo Miedź Legnica 15:0
Miedź – Ślęza 0:9
Wilk – Zorza 0:12
Ślęza – Zorza 7:2
Miedź – Wilk 3:1

Tabela

1. Ślęza 9 pkt 29-3
2. Zorza 6 pkt 29-7
3. Miedź 3 pkt 3-25
4. Wilk 0 pkt 2-28

Ślęza – Wiktoria Kaczorowska, Oliwia Szewczyk, Oliwia Adamiec, Nikola Domaszewicz, Nikola Góra, Wiktoria Lewandowska, Paulina Zygadlik, Nicole Raszkowska.

Ślęza jesień 2025 – Trudna runda

Runda jesienna sezonu 2025/26 była najsłabszą w wykonaniu Ślęzy, od momentu powrotu do III ligi, czyli od sezonu 2012/13. Na szczęście pod koniec jesiennych zmagań, drużyna 1KS-u wygrała kilka spotkań, czym znacząco poprawiła nasze humory przed długą, zimową przerwą.

 

Już poprzedni sezon nie był łatwy dla naszego zespołu, ale ostatecznie dosyć pewnie uplasował się on w środku tabeli (7 miejsce). Przed rozpoczęciem bieżących rozgrywek też zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że łatwo nie będzie. Nie ma co ukrywać, że także w III lidze duże znaczenie mają pieniądze, a nasz klub pod względem budżetu wyraźnie ustępuje większości tych, co rywalizują w grupie 3. To też ma wielki wpływ na budowanie kadry przed każdym sezonem, a przed obecnym w zespole trenera Grzegorza Kowalskiego doszło do sporego przemeblowania. Odeszło z drużyny kilku znaczących zawodników. Przede wszystkim piłkarskie buty na kołku zawiesił Mateusz Kluzek. Odeszli też m.in. Miłosz Kozik, Kamil Olek i Vinicius. Wcześniej, bo w trakcie rundy wiosennej doszło też do rozstania z Pawłem Wojciechowskim. Zastąpienie tych zawodników nie było łatwe i tak naprawdę udało się to uczynić tylko po części. Kilka transferów, nie ma co kryć, było nietrafionych. Z tych z których możemy być zadowoleni, to na pewno pozyskanie Konrada Korby i Tomasza Mamisa. W przypadku tych dwóch piłkarzy, na ich debiut musieliśmy jednak długo poczekać. Tomek dołączył do nas w trakcie sezonu i zagrał dopiero w 12. kolejce. Konrad co prawda złożył podpis pod umową ze Ślęzą jeszcze przed startem rozgrywek, ale kontuzja spowodowała, że pierwszy raz na boisko wybiegł w starciu ligowym, dopiero w 13. kolejce. Problemy ze zdrowiem zawodników towarzyszyły naszej drużynie praktycznie przez całą jesień, a ich początkiem był udział grupy piłkarzy Ślęzy w turnieju finałowym Regions’ Cup. Nie dość, że przez te zawody stracili oni większość okresu przygotowawczego, to też praktycznie każdy z nich powrócił z nich z większymi lub mniejszymi urazami. Poza wspomnianym Konradem Korbą, który również występował w turnieju w San Marino, w pierwszych meczach nie zagrał Mikołaj Wawrzyniak, którego choć potem pojawiał się na boisku, problemy zdrowotne nie opuszczały przez całą rundę, w trakcie której zagrał tylko 11. spotkań. Oczywiście, jak to w naszym klubie dzieje od wielu sezonów, w kadrze pierwszego zespołu znalazło się wielu młodzieżowców, z których duża część to jeszcze juniorzy. W trakcie rundy dostawali oni swoją, czy ją wykorzystali ? Z tym bywało różnie. W każdym razie nie było podczas całej rundy meczu, w którym trener Kowalski miał do dyspozycji wszystkich zawodników, a w praktycznie w każdym, wypadało ich kilku.

Początek sezonu nie był może obfitujący w punkty, ale też gra żółto-czerwonych źle nie wyglądała. Brakowało trochę szczęścia, bo tak możemy powiedzieć po przegranych meczach z LZS-em Starowice, Górnikiem II Zabrze i Spartą Katowice, czy też remisie w Jeleniej Górze. Po 5. kolejkach Ślęza miała na koncie 7 pkt i nikt chyba nie przypuszczał wówczas, że w kolejnych siedmiu meczach, 1KS wzbogaci swoje konto o zaledwie 1 pkt. Tak też jednak się stało, a drużyna wpada w głęboki dołek. Cały czas jednak mocno wierzyliśmy, że w końcu musi dojść do przełamania, że wrocławianie muszą zacząć strzelać bramki i zdobywać punkty. Paradoksalnie, symptomy poprawy zobaczyliśmy w przegranym 0:5 meczu na własnym boisku z Górnikiem Polkowice. W pierwszej połowie starcia z ówczesnym liderem, to Ślęza była zespołem lepszym, a feralny początek drugiej odsłony, zadecydował o porażce. To, że forma żółto-czerwonych idzie w górę, potwierdzenie znalazło w meczu 1/8 finału rozgrywek Pucharu Polski strefy wrocławskiej. Ślęza wybrała się do Sułowa, na starcie z dolnośląskim dream teamem, jakim jest Barycz. Praktycznie wszyscy widzieli gospodarzy w roli faworyta tej potyczki, a tymczasem 1KS po świetnym meczu zwyciężył 4:1. Wyjazd do Legnicy miał ogromne znaczenie, i choć gospodarze wystawili przeciwko żółto-czerwonym praktycznie pierwszoligowy skład, zakończył się zwycięstwem Ślęzy. Nasze nastroje stonowane zostały po porażce u siebie ze Skrą, a także po pechowym remisie w Woliborzu (stracony gol w ostatniej akcji). Koniec jesieni był już jednak bardzo dobry, bo nasz zespół wygrał trzy mecze z rzędu i tylko żałować możemy, że warunki atmosferyczne nie pozwoliły zgrać zaplanowanego jeszcze na ten rok meczu w Starowicach.

Końcówka jesieni pozwala nam bardziej optymistycznie oczekiwać na wiosenne zmagania, choć cały czas sytuacja w tabeli 1KS-u jest bardzo trudna. W czwartek piłkarze odbyli ostatni trening, i udali się na urlopy. Już na początku stycznia spotkają się ponownie, by rozpocząć przygotowania do piłkarskiej wiosny. W tych przygotowaniach udziału brać już nie będą Maksym Kucherenko, Kristians Kauselis i Kaique, z którymi umowy zostały rozwiązane. O kolejnych zmianach kadrowych będziemy informować, gdy zostaną one oficjalnie potwierdzone. Wkrótce też zaprezentujemy plan sparingów.

Wszystkim, którzy przez całą jesień wspierali Ślęzę, serdecznie za to dziękujemy i do zobaczenia wiosną.

Umowa partnerska Ślęzy z MKS-em Siechnice

1 grudnia doszło do podpisania umowy partnerskiej pomiędzy żeńskimi sekcjami Ślęzy Wrocław i MKS-u Siechnice.

 

Miło nam poinformować, że doszło do podpisania umowy partnerskiej pomiędzy Ślęzą Wrocław i MKS-em Siechnice. Nasz nowy partner występuje w rozgrywkach IV Ligi Kobiet. Umowa zawiera wzajemne korzyści dla obydwu klubów i skupia się na stworzeniu warunków rozwoju przede wszystkim dla młodych piłkarek oraz rozwoju żeńskiego futbolu w regionie wrocławskim.

Ślęza jesień 2025 – Najlepsza runda piłkarek w I lidze

Żeński zespół Ślęzy Wrocław ma za sobą najlepszą rundę, od momentu awansu do Orlen I Ligi Kobiet.

 

W sezonie 2023/24 Ślęza jesienią zdobyła 21 pkt, a wiosną 22. W następnych rozgrywkach ponownie po rundzie jesiennej na koncie naszej drużyny znajdowało się 21 pkt, a wiosną doszło 18. Teraz za nami są zmagania rundy jesiennej sezonu 2024/25, po której Ślęza zdobyła punktów 24.

Od momentu awansu na zaplecze Ekstraligi, Ślęza dwukrotnie plasowała się w czołówce tabeli. Choć wśród kibiców pojawiały się głosy, że drużyna zawiodła, gdyż nie awansowała, lub też takie, że nasz klub awansować nie chce, to były to wierutne bzdury. Takie opinie wygłaszali przede wszystkim ci, co nie znają zupełnie realiów panujących w I lidze. Nie jest to już liga typowo amatorska, a pieniądze znaczą w niej coraz więcej. Prawda jest taka, że nasz klub pod względem finansowym do potentatów nie należy, a mimo to potrafi toczyć równorzędne boje z tymi, których sytuacja finansowa jest znacznie lepsza. Dlatego też osiągnięcia zespołu w poprzednich sezonach trzeba cenić. Tym, którzy wiedzą lepiej i twierdzą, że Ślęza nie chce awansować, odpowiemy krótko, że mijają się z prawdą i bez względu na wszystko, nasza drużyna zawsze będzie grać o jak najwyższe miejsce, a gdyby udało się uzyskać awans, to byłoby wspaniale.

Po poprzednim sezonie w kadrze zespołu prowadzonego przez Arkadiusza Domaszewicza doszło do wielu zmian. Z drużyny odeszło kilka bardzo ważnych piłkarek – Małgorzata Rogus, Paulina Pompa, Aleksandra Gruchała i Dasza Krawczuk. Nowymi zawodniczkami zostały za to Joanna Węcławek, Dominika Koleničková, Wiktoria Sroka i Katarzyna Watral. Drugą bramkarką, została Anna Kowalik. Wszystkie te transfery możemy uznać za bardzo udane, bo każda z tych dziewczyn sporo wniosła do drużyny, a przede wszystkim dostosowała się charakterem do pozostałych koleżanek.

Niestety, nie obyło się od problemów zdrowotnych. Z tego powodu całą rundę straciła Wiktoria Gąsiorek, a i Daria Matuszewska do gry wróciła dopiero pod koniec jesieni. W trakcie sezonu też problemów z kontuzjami nie brakowało, a dziewczyną, która miała największego pecha była Marta Rozwadowska, która dwukrotnie doznawała dosyć poważnych urazów.

Przygotowania do nowego sezonu drużyna rozpoczęła szybko, bo już pod koniec czerwca, a w lipcu rozegrała serię meczów sparingowych, w których mimo sporych rotacji w składzie, wyglądała obiecująco. Większość tych spotkań, w tym z ekstraligową Pogonią Tczew, zakończyła się zwycięstwami 1KS-u. W trakcie okresu przygotowawczego, Ślęza po raz drugi zagrała w Mistrzostwach Polski Socca i po raz drugi sięgnęła po złote medale.

Rozgrywki ligowe nasza drużyna rozpoczęła od dwóch remisów, u siebie z Polonią Środa Wlkp i w Koninie z Medykiem. Choć w oby przypadkach były to remisy z silnymi rywalami, to po każdym z nich odczuwaliśmy lekki niedosyt, bo też w obu tych starciach 1KS prowadził i to prowadzenie tracił, a w Koninie nastąpiło to w 86 minucie. Potem żółto-czerwona drużyna zanotowała serię sześciu z rzędu zwycięstw, z czego cztery, to były zwycięstwa różnicą jednej bramki. Ta seria przerwana została przegranym starciem z Legią, z czego jednak nikt większej tragedii nie robił. Bardziej bolesny był remis w Radomiu, ale na szczęście runda zakończona została pozytywnym akcentem, czyli zwycięstwem na KKP Bydgoszcz.

Jesienią, w meczach ligowych, w zespole Ślęzy zagrały 23 piłkarki, w tym spora grupa juniorek. Komplet spotkań zanotowały Bianka Raduj, Oliwia Szewczyk, Joanna Węcławek, Dominika Woźniak, Oliwia Adamiec, Wiktoria Sroka,  Dominika Kolenickova i Nikola Góra. Dwie pierwsze z tej grupy ani na moment nie opuściły boiska. Najwięcej bramek – 6 – strzeliła Oliwia Adamiec, a najwięcej asyst zanotowała Dominika Kolenickova – 6. Najbardziej niegrzeczną zawodniczką 1KS-u była Joanna Węcławek, trzykrotnie napominana żółtymi kartkami.

Oprócz meczów w lidze, Ślęza rywalizowała i rywalizować będzie nadal w rozgrywkach Orlen Pucharu Polski. Choć w poprzednich sezonach żółto-czerwona ekipa dwukrotnie dochodziła w nich do ćwierćfinału, to największy sukces odniosła 18 października bieżącego roku. Tego dnia odbył się mecz, który na długo pozostanie w naszej pamięci. Los sprawił, że w 1/32 finału doszło do derbów Wrocławia, w którym zdecydowanym faworytem był oczywiście Śląsk. Tymczasem po niesamowitym meczu, po dogrywce, grając ponad godzinę w dziesiątkę, Ślęza wygrała 4:2. W kolejnej rundzie, już w mniej spektakularny sposób nasza drużyna wygrała w Krośnie z Beniaminkiem, dzięki czemu również wiosną czekać nas będą pucharowe emocje.

Teraz dziewczyny przebywają na zasłużonych urlopach, by wraz z początkiem nowego roku rozpocząć przygotowania do rundy rewanżowej, która zapowiada się pasjonująco. Za tę jakże fajną jesień dziękujemy zarówno piłkarkom, jak i też sztabowi szkoleniowemu. Dziękujemy również kibicom za wsparcie, które z pewnością pomagało dziewczynom i do zobaczenia na wiosnę.

 

 

 

 

Orlen I Liga Kobiet – jesień 2025

Jak wyglądała jesień w wykonaniu zespołów rywalizujących w Orlen I Ligi Kobiet ? Zapraszamy na nasze podsumowanie.

 

1. LEGIA LADIES WARSZAWA – 34 pkt
Legia, a potem długo, długo nic. Można by rzec, że potwierdza się to, czego po drużynie ze stolicy oczekiwano. Runda jesienna pokazała, że zdecydowanie przewyższa resztę stawki praktycznie w każdym aspekcie. 10 zwycięstw i tylko 1 remis. Najwięcej strzelonych bramek i najmniej straconych. Legia ma za sobą rundę niemal perfekcyjną i można z niemal stuprocentową pewnością powiedzieć, że w kolejnym sezonie zobaczymy ten zespół w rozgrywkach Ekstraligi.

2. ŚLĘZA WROCŁAW – 24 pkt
Podsumowanie rundy w wykonaniu Ślęzy, ukaże się w osobnym artykule.

3. MEDYK KONIN – 23 pkt
Po Legii, właśnie Medyk uznawany był jako drugi, z głównych kandydatów do awansu. W lecie zespół przebudowano, ściągając kilka zagranicznych zawodniczek, które miały w osiągnięciu celu pomóc. Tymczasem ten międzynarodowy konglomerat nie ustrzegł się kilu wpadek, a największą z nich był remis z zamykającym tabelę warszawskim KKP. Mimo to,zespół z Konina ma doskonałą pozycję do ataku na wiosnę.

4. POLONIA ŚRODA WLKP. – 21 pkt
Przed startem rozgrywek z Środy Wlkp. słychać było głosy, że celem Polonii jest awans. Patrząc na tabelę i liczbę zdobytych punktów, jest to cały czas możliwe, acz niełatwe zadanie do zrealizowania.

5. RESOVIA RZESZÓW – 15 pkt
Zapowiadając sezon pisaliśmy, że spadkowicz raczej nie będzie liczyć się w rywalizacji o awans i to się potwierdziło. Resovia nie potrafiła zdobyć choćby punktu z zespołami ścisłej czołówki, a w takim przypadku trudno liczyć na coś więcej niż miejsce w środku tabeli.

6. UKS 3 FAKRO JELNA – 15 pkt
Trójka to zespół po którym nigdy nie wiadomo czego się spodziewać, bo potrafi postawić się najlepszym, ale też potrafi tracić punkty, gdy się tego nie spodziewamy. W każdym razie, po rundzie jesiennej, drużyna z Jelnej może myśleć, by osiągnąć najlepsze miejsce w I lidze, odkąd w niej występuje, a dotąd było to miejsce 7.

7. JUNA-TRANS STARE OBORZYSKA – 13 pkt (jeden mecz rozegrany mniej)
W debiutanckim sezonie, drużyna ze Starych Oborzysk większość puntów zdobywała na własnym boisku, a w tym jest wręcz odwrotnie. Jeśli chodzi jednak o zdobycze punktowe, to pozwalają one myśleć o spokojnej wiośnie, bo raczej spadek temu zespołowi grozić nie powinien.

8. UNIA LUBLIN – 12 pkt
Jak na beniaminka, to wydaje się, że nie była to zła runda. Jest jednak jedno ale, a mianowicie to, że Unia punktuje tylko u siebie, a żeby być pewna utrzymania, musi też zacząć zdobywać punkty na wyjazdach, a takich wiosną będzie mieć aż siedem.

9. HYDROTRUCK CZWÓRKA RADOM – 11 pkt
Po tym zespole spodziewać się można było więcej, zwłaszcza, gdy w pierwszym meczu punktów w Radomiu nie zdobył Medyk. Mimo to, wydaje się, że radomska drużyna posiada taki potencjał, że nie powinna mieć większych kłopotów z zachowaniem pierwszoligowego bytu.

10. CZARNI II SOSNOWIEC – 9 pkt
Rezerwy Czarnych zdobywają punkty przede wszystkim wtedy, gdy pozwala na to terminarz i mogą liczyć na wsparcie zawodniczek z pierwszego zespołu oraz drużyny CLJ. Sytuacja sosnowiczanek łatwa nie jest i wiosną czeka je batalia o utrzymanie.

11. KKP BYDGOSZCZ – 5 pkt (jeden mecz rozegrany mniej)
W Bydgoszczy po staremu, czyli kolejny raz walka o utrzymanie. Nie jest to tym razem cel nie do osiągnięcia, tylko trzeba zacząć wygrywać, bo remisami, a było ich dotąd aż 5 (w tym z Legią i Polonią), osiągnąć się go nie uda.

12. KKP WARSZAWA – 3 pkt
Beniaminek mocno zderzył się z pierwszoligowymi realiami, choć pokazał, że ambitną grą można postawić się drużynom z czołówki (remis z Medykiem czy też minimalna porażka ze Ślęzą). Czy wiosną warszawianki będą w stanie powalczyć o utrzymanie ? Będzie o to bardzo trudno, ale dopóki piłka w grze…

Betclic III Ligi (gr.3) – jesień 2025

Grupa 3, rozgrywek Betclic III Ligi zakończyła tegoroczne zmagania. Jak zawsze, po zakończeniu piłkarskiej jesienii, podsumowujemy występy poszczególnych klubów.

 

1. LECHIA ZIELONA GÓRA – 18 meczów – 39 pkt – najlepszy strzelec, Kamil Olek, 14 bramek
Potwierdziły się przedsezonowe zapowiedzi, że Lechia w tym sezonie mierzyć będzie w awans. Lechia ma za sobą doskonałą jesień, podczas której przegrała zaledwie jeden mecz. Zespół bardzo dobrze spisywał się w ofensywie (ustępując pod tym względem o jedną bramkę rezerwom Zagłębia), a jeszcze lepiej w defensywie, tracąc zaledwie 10 bramek. Przewaga w tabeli Lechii nie jest jednak tak duża, by można o niej mówić, że jest stuprocentowym faworytem do awansu.

2. SPARTA KATOWICE – 19 meczów – 38 pkt – najlepsi strzelcy, Rafał Kuliński i Mateusz Mazurek, po 4 bramki
Beniaminek ze stolicy Górnego Śląska, to największa rewelacja rozgrywek. Katowiczanie od początku rozgrywek zaskakiwali swoją dyspozycją, potrafiąc odprawić z kwitkiem m.in. Górnika Polkowice, czy też dzieląc się punktami z Lechią. Sparta przez moment była nawet liderem i mogła nim być poprzez całą zimową przerwę, gdyby nie gorsza końcówka jesieni. W niczym to jednak nie umniejsza bardzo dobrej oceny beniaminka.

3. GÓRNIK POLKOWICE – 17 meczów – 36 pkt – najlepszy strzelec, Szymon Skrzypczak, 6 bramek
Tym razem przed sezonem, tak jak to bywało przed poprzednimi, nie słychać było z Polkowic buńczucznych zapowiedzi o awansie, a w ciszy zbudowano drużynę, która o ten awans realnie walczy. Znakiem rozpoznawczym Górnika jesienią, była walka do końca, przez co w kilku meczach udawało się odwrócić ich losy, po bramkach strzelanych w samych końcówkach.

4. ZAGŁĘBIE II LUBIN – 18 meczów – 34 pkt – najlepszy strzelec, Wojciech Szafranek, 7 bramek
Po spadku z II ligi nie wiadomo było, czego po rezerwach Zagłębia można było się spodziewać. W pierwszej części sezonu lubinianie grali w przysłowiową kratkę, ale im dalej, tym było lepiej, a po znakomitym jesiennym finiszu, Zagłębie II wciąż liczy się w rywalizacji o powrót na wyższy szczebel rozgrywkowy.

5. PANATTONI GOCZAŁKOWICE-ZDRÓJ – 18 meczów – 31 pkt – najlepszy strzelec, Filip Żagiel, 7 bramek
Bardzo solidna jesień w wykonaniu drużyny z Goczałkowic, która zakończyła się jednak dużym wstrząsem, jakim było odejście duetu szkoleniowego tuż przed końcem jesiennych rozgrywek, co też, być może, przełożyło się na wyniki w dwóch ostatnich meczach.

6. CARINA GUBIN – 19 meczów – 28 pkt – najlepszy strzelec, Przemysław Haraszkiewicz, 8 bramek
Po rewelacyjnym poprzednim sezonie, Carina została rozebrana, zwłaszcza przez zielonogórską Lechię. Zespół po tych stratach musiał się jakoś pozbierać i się pozbierał, choć w początkowej fazie rozgrywek łatwo nie było. Po jednym względem nic się w zespole z Gubina nie zmieniło, a mianowicie, że wciąż lepiej punktuje on na wyjazdach niż na własnym obiekcie. Warto jeszcze nadmienić, że Carina jest jedyną w stawce drużyną, która poradziła sobie z liderem z Zielonej Góry.

7. SKRA CZĘSTOCHOWA – 18 meczów – 28 pkt – najlepszy strzelec, Ivan Metlushko, 12 bramek
Przed sezonem była niepewność, czy spadkowicz przystąpi do trzecioligowych zmagań. Ostatecznie tak się stało, po tym jak pomocną dłoń wyciągnął Raków, przekazując sporą grupę swoich zawodników do lokalnego rywala. Tak zbudowany na prędce zespół poradził sobie dobrze, co najlepiej potwierdza miejsce w górnej części tabeli.

8. MKS KLUCZBORK – 18 meczów – 27 pkt – najlepszy strzelec, Michał Biskup, 7 bramek
Po nieudanej próbie awansu (odpadnięcie w barażach), MKS typowany był jako jeden z głównych kandydatów do awansu w bieżącym sezonie, a tymczasem jest od tego celu bardzo daleko. Jedną z przyczyn takiego stanu jest spora ilość kontuzji, jaka prześladowała ten zespół przez całą jesień, ale czy do końca jest to przyczyną słabszej niż się spodziewano postawy tej drużyny ? Na to pytanie muszą znaleźć odpowiedź osoby zarządzające zespołem z Kluczborka.

9. WARTA GORZÓW WLKP. – 18 meczów – 26 pkt – najlepszy strzelec, Karol Gardzielewicz, 4 bramki
Po udanych poprzednich rozgrywkach, w obecnych Warta nieco spuściła z tonu, ale mimo to zajmuje dosyć pewne miejsce w środku tabeli, a raczej więcej po tej drużynie oczekiwać nie należy.

10. GÓRNIK II ZABRZE – 19 meczów – 24 pkt – najlepszy strzelec, Jakub Jeleń, 9 bramek
Rezerwy Górnika grały bardzo nierówno, przeplatając dobre okresy, ze zdecydowanie gorszymi. Górnik II rozpoczyna stawkę mocno zagrożonych zespołów, choć kilka drużyn będących wyżej w tabeli, wcale jeszcze pewnego utrzymania też nie ma.

11. KARKONOSZE JELENIA GÓRA – 17 meczów – 24 pkt – najlepszy strzelec, Dawid Kasprzyk, 12 bramek
Kolejny sezon, w którym przed sezonem wydawać się mogło, że Karkonosze stać na wiele więcej, do czego upoważnia potencjał tego zespołu, i ponownie grają zdecydowanie poniżej oczekiwań.

12. POLONIA NYSA – 18 meczów – 23 pkt – najlepszy strzelec, Maksymilian Podgórski, 10 bramek
Pierwszy od lat beniaminek z Opolszczyzny, których nie jest typowym dostarczycielem punktów, choć jego sytuacja wcale łatwa nie jest. Polonia w wielu meczach prezentowała się bardzo dobrze, ale zbyt często, najwięcej w lidze, swoje mecze remisowała, co też plasuje ten zespół na skraju strefy spadkowej. Mimo to, jesień drużyny z Nysy trzeba ocenić pozytywnie.

13. ŚLĘZA WROCŁAW – 18 meczów – 21 pkt, najlepszy strzelec, Przemysław Marcjan, 7 bramek
Podsumowanie jesieni w wykonaniu Ślęzy, znajdzie się w osobnym artykule.

14.SŁOWIANIN WOLIBÓRZ – 18 meczów – 19 pkt najlepsi strzelcy, Wojciech Szuba, Adam Bońkowski, Dorian Krakowski, po 4 bramki
Niezła pierwsza część jesieni w wykonaniu beniaminka i zdecydowanie gorsza druga. To powoduje, że Słowianina czeka trudny bój wiosną, by przygoda tego zespołu z III ligą potrwała dłużej, niż jeden sezon.

15. MIEDŹ II LEGNICA – 18 meczów – 16 pkt – najlepszy strzelec, Modou Keita, 9 bramek
Rezerwy Miedzi niczym nie przypominały drużyny z czołówki w poprzednim sezonie. Dopiero w końcówce jesieni zespół zaczął grać lepiej, co jednak nie pozwoliło opuścić strefy spadkowej.

16. PNIÓWEK PAWŁOWICE – 19 meczów – 15 pkt – najlepszy strzelec, Dawid Hanzel, 12 bramek
Pniówek od lat imponował solidnością, ale w tym sezonie tej solidności zdecydowanie brakowało. Problemem drużyny z Pawłowic była skuteczność, bo gdy Dawid Hanzel strzelił 12 bramek, to wszyscy pozostali zawodnicy Pniówka, strzelili ich zaledwie 7.

17. LZS STAROWICE DOLNE – 18 meczów – 13 pkt – najlepsi strzelcy, Dawid Gruszecki i Michał Skowron, po 3 bramki
Paradoksalnie, mimo przedostatniego miejsca, była to najlepsza jesień w historii trzecioligowej rywalizacji LZS-u. Zespół ten zdecydowanie lepiej czuł się na boiskach rywali, na których zdobył 10 pkt, przy zaledwie 3. u siebie. Choć w sporcie niczego przesądzać nie można, dużo wskazuje na to, że LZS po raz kolejny zakończy przygodę w III lidze po jednym sezonie.

18. STAL JASIEŃ – 18. meczów – 7 pkt – najlepszy strzelec, Kamil Kurianowicz, 11 bramek
Zderzenie Stali z trzecioligową rzeczywistością okazało się być bardzo bolesne, mimo odważnych zapowiedzi przed startem rozgrywek. Co gorsza pod koniec jesieni z Jasienia zaczęły napływać niepokojące informacje, z groźbą wycofania drużyny z rozgrywek włącznie. Jesień udało się ostatecznie dograć, a jak będzie wiosną ? Życzymy klubowi z Jasienia, by zdołał się pozbierać i byśmy wiosną wciąż widzieli go na boiskach.

Liga dżentelmenów po 19. kolejce

W trzech rozegranych meczach 19. kolejki, sędziowie pokazali 8 żółtych kartek. 

 

żółta kartka – 1 pkt
druga żółta kartka (czerwona) – 5 pkt
czerwona kartka – 10 pkt

Liga dżentelmenów po 19. kolejce

1. Lechia Zielona Góra – 35*
2. Zagłębie II Lubin – 40*
2. Polonia Nysa – 40*
4. LZS Starowice – 42*
5. MKS Kluczbork – 51*
5. Górnik Polkowice – 51**
7. Sparta Katowice – 55
8. Górnik II Zabrze – 55
9. Carina Gubin – 56
10. Słowianin Wolibórz – 59*
11. Panattoni Goczałkowice-Zdrój – 60*
11. Skra Częstochowa – 60*
13. Miedź II Legnica – 63*
14. Pniówek 74 Pawłowice – 66
14. Warta Gorzów Wlkp. – 66*
16. Karkonosze Jelenia Góra – 66**
17. Ślęza Wrocław – 67*
18. Stal Jasień – 77*

* – jeden mecz mniej
** – dwa mecze mniej

Za mecz Słowianin – Stal (3:0 walkower), obu zespołom przyznaliśmy średnią punktów z pierwszej rundy.

Klasyfikacja strzelców Betclic III Ligi (gr.3) po 19. kolejce

Do grona wiceliderów klasyfikacji strzelców dołączył Dawid Hanzel. 

 

Czołówka klasyfikacji strzelców po 19. kolejce.

14 – Kamil Olek (Lechia)

12 – Dawid Kasprzyk (Karkonosze), Dawid Hanzel (Pniówek), Ivan Metlushko (Skra)

11 – Kamil Kurianowicz (Stal)

10 – Maksymilian Podgórski (Polonia)

9 – Jakub Jeleń (Górnik II), Modou Keita (Miedź II)

8 – Przemysław Haraszkiewicz (Carina),

7 –  Michał Biskup (MKS), Filip Żagiel (Panattoni), Wojciech Szafranek (Zagłębie II), PRZEMYSŁAW MARCJAN (ŚLĘZA)

6 – Szymon Skrzypczak (Górnik P.), Przemysław Sajdak (Skra),  Dawid Nowogański, Patryk Kusztal (Zagłębie II), ROBERT WÓJCIK (ŚLĘZA)