Pniówek – Ślęza: wypowiedzi pomeczowe
Oto, co po spotkaniu Pniówek – Ślęza powiedzieli trenerzy i piłkarze obu zespołów:
Ryszard Kłusek (trener Pniówka): „Jednym słowem ten mecz można ocenić jako katastrofę, bo w sumie grały dwie drużyny bardzo młodzieżowe, bo Ślęza przyjechała juniorami, a my właśnie gramy od początku drugiej rundy młodzieżowcami. Przegrywamy pierwszą połowę po własnym błędzie 0:1, z czego po trzech zmianach wyciągamy wynik na 2:1. Suma sumarum dostajemy potem trzy bramki na 4:2 dla Ślęzy. W głowie się to nie mieści, bo mamy przewagę w pewnej fazie gry, no i oddaliśmy pole i Ci młodzi ambitni zawodnicy Ślęzy Wrocław, którzy naprawdę zaprezentowali się bardzo fajnie wykorzystali to, także gratulacje dla trenera i dla tego całego zespołu. A my no coż żałujemy, bo kończymy tą ligę nie tak jak sobie wyobrażaliśmy. Tak jak powiedziałem na wstępie grały dwie drużyny: bardzo dobra Ślęza Wrocław i my bardzo przeciętni, Szkoda tego sezonu. Myślę jak Ci zawodnicy zostaną w IV lidze będą mieli szansę pograć natomiast zawodnikom Ślęzy wróżę przyszłość w III lidze. Wielkie gratulacje dla nich i całego sztabu szkoleniowego.”
Grzegorz Kowalski (trener Ślęzy): „To jest końcówka ligi, oba zespoły są już zmęczone. Nam udało się ten główny cel zrealizować, żałujemy ostatniego tygodnia i pucharu. Dzisiaj graliśmy trochę innym składem i nasza młodzież prezentowała się już swobodniej i efektem końcowym jest zwycięstwo, z którego zawsze człowiek się cieszy.”
Stanisław Goszyc (Pniówek): „No na pewno bardzo szkoda tego spotkania, ponieważ był to nasz ostatni mecz w 3 lidze u siebie i chcieliśmy go tym bardziej za wszelką cenę wygrać. Z przebiegu pojedynku na pewno w pierwszej połowie mieliśmy kilka okazji i szkoda, że nie udało się ich wykorzystać. Później niestety niewykorzystane szanse się zemściły i do przerwy przegrywaliśmy 0:1. Mimo niekorzystnego wyniku wciąż byliśmy nastawieni na walkę i na to, że da się odwrócić losy tego spotkania co na pewno pokazał początek drugiej połowy, w której udało nam się zdobyć szybko dwie bramki, lecz niestety później w naszej drużynie wkradło się parę błędów i finalnie przegraliśmy ten mecz 2:4.”
Oskar Zawanowski (Ślęza): „To był naprawdę dobry mecz w naszym wykonaniu. Wykonaliśmy swoje zadanie, mimo że w pewnym momencie musieliśmy gonić wynik gdy przegrywaliśmy 1:2. Pokazaliśmy jednak ogromny charakter oraz wolę walki, odwracając losy spotkania na 4:2. Gdyby nasza skuteczność była dziś na jeszcze wyższym poziomie, mogliśmy zakończyć ten mecz z jeszcze większym dorobkiem bramkowym. Najważniejsze są jednak trzy punkty wywalczone po dobrej grze. Brawo drużyna !



