MKS – Ślęza: wypowiedzi pomeczowe
Oto komentarze po spotkaniu MKS Kluczbork – Ślęza Wrocław.
Łukasz Ganowicz (trener MKS): „Pierwsze 45 minut oceniam na plus poza ostatnią minutą gdzie źle się zachowaliśmy i straciliśmy bramkę do szatni. Druga połowa bardzo otwarta z jednej i drugiej strony oraz bardzo dużo walki przez co było dużo sytuacji w jednym i drugim polu karnym. Cieszą trzy strzelone bramki, ale też martwią te stracone, ale dziś było najważniejsze zwycięstwo i to moi zawodnicy zrealizowali. Czego im gratuluję.”
Grzegorz Kowalski (trener Ślęzy): „Przede wszystkim gratulacje dla trenera, dla zespołu z Kluczborka. Za zdobycie trzech punktów, których wszyscy potrzebujemy, oni i my, my chyba jeszcze bardziej niż zespół gospodarzy, ale ok, nie da się uszczęśliwić wszystkich, aczkolwiek z ostatnich meczów jakie gramy tutaj na tym stadionie to ten był chyba nasz najlepszy, bo ostatnio tutaj MKS dosyć zdecydowanie z nami wygrywał, natomiast dzisiaj ten mecz był wyrównany i zadecydowały takie błyski skuteczności zespołu przeciwnika, bo każdy z nas mógł jeszcze jakieś bramki strzelić. W jakiś sposób jesteśmy z tej swojej ofensywnej opcji gry zadowoleni, jeżeli można być zadowolonym przegrywając mecz, no ale ta gra defensywna dalej nam mocno szwankuje, tracimy za dużo bramek i ta liga jest coraz bardziej wymagająca. No, ale nadzieja umiera ostatnia. My jeszcze będziemy w tej lidze na pewno wychodzić uśmiechnięci.”
Przede wszystkim gratulacje dla trenera, dla zespołu z Kluczborka. Za zdobycie trzech punktów, których wszyscy potrzebujemy, oni i my, my chyba jeszcze bardziej niż zespół gospodarzy, ale ok, nie da się uszczęśliwić wszystkich, aczkolwiek z ostatnich meczów jakie gramy tutaj na tym stadionie to ten był chyba nasz najlepszy, bo ostatnio tutaj MKS dosyć zdecydowanie z nami wygrywał, natomiast dzisiaj ten mecz był wyrównany i zadecydowały takie błyski skuteczności zespołu przeciwnika, bo każdy z nas mógł jeszcze jakieś bramki strzelić. W jakiś sposób jesteśmy z tej swojej ofensywnej opcji gry zadowoleni, jeżeli można być zadowolonym przegrywając mecz, no ale ta gra defensywna dalej nam mocno szwankuje, tracimy za dużo bramek i ta liga jest coraz bardziej wymagająca. No, ale nadzieja umiera ostatnia. My jeszcze będziemy w tej lidze na pewno wychodzić uśmiechnięci.”
Przede wszystkim gratulacje dla trenera, dla zespołu z Kluczborka. Za zdobycie trzech punktów, których wszyscy potrzebujemy, oni i my, my chyba jeszcze bardziej niż zespół gospodarzy, ale ok, nie da się uszczęśliwić wszystkich, aczkolwiek z ostatnich meczów jakie gramy tutaj na tym stadionie to ten był chyba nasz najlepszy, bo ostatnio tutaj MKS dosyć zdecydowanie z nami wygrywał, natomiast dzisiaj ten mecz był wyrównany i zadecydowały takie błyski skuteczności zespołu przeciwnika, bo każdy z nas mógł jeszcze jakieś bramki strzelić. W jakiś sposób jesteśmy z tej swojej ofensywnej opcji gry zadowoleni, jeżeli można być zadowolonym przegrywając mecz, no ale ta gra defensywna dalej nam mocno szwankuje, tracimy za dużo bramek i ta liga jest coraz bardziej wymagająca. No, ale nadzieja umiera ostatnia. My jeszcze będziemy w tej lidze na pewno wychodzić uśmiechnięci.
Patryk Wiszniowski (MKS): „Wiedzieliśmy, że czeka nas bardzo trudne spotkanie. Po ostatniej porażce chcieliśmy przede wszystkim dobrze zareagować i pokazać na boisku charakter. Ślęza ma w swoim zespole zarówno dużo jakości i doświadczenia, jak i młodych, bardzo ambitnych zawodników, więc spodziewaliśmy się wymagającego meczu. Od początku wyszliśmy jednak z nastawieniem, żeby grać o pełną pulę. W pierwszej połowie stworzyliśmy sobie kilka dobrych sytuacji i po bardzo fajnej akcji całego zespołu wyszliśmy na prowadzenie. Myślę, że mieliśmy wtedy mecz pod kontrolą, dlatego szkoda bramki straconej praktycznie do szatni. W drugiej części zrobił się już bardziej otwarty mecz, momentami była to taka piłkarska wymiana ciosów. Oba zespoły miały swoje momenty, ale najważniejsze, że to my zadaliśmy decydujący cios i dowieźliśmy zwycięstwo do końca. Cieszę się też z kolejnej bramki w tym sezonie, ale jeszcze bardziej z tego, że pomogła drużynie zdobyć trzy punkty. Cały zespół zostawił dzisiaj dużo zdrowia na boisku i mocno na to zwycięstwo zapracowaliśmy. Szacunek również dla Ślęzy, bo postawiła nam naprawdę trudne warunki. Najważniejsza była reakcja po ostatnim meczu – jest zwycięstwo, są trzy punkty i pracujemy dalej.”
Robert Wójcik (Ślęza): „Nasza gra wygląda coraz lepiej w porównaniu do ostatnich spotkań. Mieliśmy swoje momenty, ale niestety zabrakło dziś szczęścia i wracamy z Kluczborka bez punktów. Musimy wyciągnąć wnioski i skupić się na kolejnym meczu.”
![]() |
![]() |





