Ślęza – MKS: wypowiedzi pomeczowe
Oto, co po spotkaniu Ślęza Wrocław – MKS Kluczbork powiedzieli trenerzy i piłkarze obu zespołów:
Grzegorz Kowalski (trener Ślęzy): „Od kilku meczów nasza gra wygląda dużo lepiej. Dzisiaj spotkaliśmy się z zespołem tak jak my zdeterminowanym, ale ustaliśmy, podjęliśmy twardą grę, organizacja defensywna funkcjonowała dobrze. Wiadomo, że o wynikach decyduje to co się dzieje z przodu, a jednak wydaje się, że byliśmy groźniejsi niż zespół z Kluczborka i udało nam się te dwie bramki strzelić i w miarę spokojnie w końcówce ten mecz wygraliśmy. Nie było wtedy jakiegoś wielkiego dramatu jak to czasami jest, tylko próbowaliśmy się utrzymywać przy piłce i też wychodziliśmy z sytuacjami, które mogły ten mecz zamknąć, ale wystarczyło to co było.”
Michał Honc (pełniący dziś obowiązki pierwszego trenera MKS): „Przegraliśmy ten mecz. Myślę, że zadecydowała o tym suma błędów i tutaj bardziej skłaniałbym się ku naszej grze w ofensywie, gdzie naprawdę bardzo fajnie weszliśmy w mecz. Myślę, że przejęliśmy inicjatywę jeśli chodzi o posiadanie piłki, dochodziliśmy do pewnego momentu pod polem karnym, ale zabrakło tam decyzji o dośrodkowaniu czy to o oddaniu strzału, no a Ślęza wyszła bardzo mocno, po naszej stracie zdobyła bramkę, a potem próbowaliśmy grać swoje, ale byliśmy dziś bez konkretów i bez liczb.”
Robert Wójcik (Ślęza): „Zagraliśmy dziś naprawdę dobry mecz. Było widać energię, zaangażowanie i wiarę w zwycięstwo. W kluczowych momentach zachowaliśmy chłodną głowę i wykorzystaliśmy nasze okazje. W drugiej połowie musieliśmy trochę cierpieć, ale właśnie takie momenty budują drużynę. Cieszy mnie, że potrafiliśmy utrzymać koncentrację do samego końca i dowieźć wygraną.”
Dominik Lewandowski (MKS): „Ślęza podeszła dziś z dużym respektem do nas. Przez cały mecz byli skoncentrowani, nie pozwalali nam się rozwinąć. Jednym zdaniem postawili nam dziś ciężkie warunki. W pierwszej połowie popełniliśmy błędy i rywal niestety je wykorzystał. Dążyliśmy do zmniejszenia strat jeszcze przed przerwą, lecz czyniliśmy to bezskutecznie. Do drugiej połowy podchodziliśmy z myślą, że chcemy odwrócić wynik na naszą korzyść, lecz ostatecznie nam się to nie udało. Wracamy do Kluczborka. Musimy przeanalizować to spotkanie, wyciągnąć wnioski i myślimy już o kolejnym meczu.”



