Ślęza – Skra: wypowiedzi pomeczowe

Oto, co po spotkaniu Ślęza Wrocław – Skra Częstochowa powiedzieli trenerzy i piłkarze obu zespołów:

 

Grzegorz Kowalski (trener Ślęzy): „Mieliśmy nadzieję, że ten mecz potoczy się podobnie jak z Miedzią, gdzie też straciliśmy szybko bramkę, próbowaliśmy to odrobić, natomiast przeciwnik był wyrachowany w swych działaniach. Niestety zabrakło nam dziś czegoś. Można powiedzieć w ten sposób, że dziś wszystko trochę tak sprzysięgało się przeciwko nam. Nie mogliśmy złapać płynności gry w pierwszej połowie przez warunki atmosferyczne, bo trochę wiatr nam to utrudniał. W drugiej części gry ten wiatr praktycznie ustał. Natomiast to był taki mecz, w którym mogło się to przechylić w każdą stronę, natomiast tak jak wcześniej mówiłem coś dzisiaj pchało bardziej te sytuacje sporne w stronę Skry, a niestety nie w naszą i ten mecz tak właśnie wyglądał, że te okazje, które było ciężko stworzyć, jak już się je stworzyło to niestety nie potrafiliśmy ich wykorzystać, przeciwnik tą jedną swoją wykorzystał, pewnie miał ich też więcej, ale od tej sytuacji to było tak, że to my chcieliśmy zaatakować natomiast powodowało to otwieranie się i dawanie możliwości wykontrowania nas przez zespół Skry.”

Dariusz Klacza (trener Skry): „To był taki mecz walki z jednej i z drugiej strony. Myślę, że to nie była najlepsza reklama piłki nożnej, ale bardziej zaangażowania, pomysłu i woli walki.”

Jakub Bohdanowicz (Ślęza): „Na pewno nie tak wyobrażaliśmy sobie ten mecz. Szybko straciliśmy bramkę po naszym błędzie, ale później pokazaliśmy, że potrafimy grać w piłkę i potrafimy reagować. Udało nam się wyrównać i do przerwy wynik był otwarty. W szatni mówiliśmy sobie, że musimy wyjść na drugą połowę z takim samym zaangażowaniem i energią, ale niestety czegoś zabrakło. Skra przejęła inicjatywę, a my szukaliśmy swoich szans w kontratakach. Niestety, po jednej z akcji straciliśmy bramkę w 71. minucie i mimo, że do końca walczyliśmy o wyrównanie, nie udało się już odwrócić losów spotkania. Jako zespół musimy wyciągnąć z tego spotkania wnioski — wiemy, że jest co poprawiać. Nie jesteśmy w łatwej sytuacji, ale na pewno się nie poddajemy. Cały czas wierzymy w siebie i chcemy iść z podniesioną głową. Pokazaliśmy już, że potrafimy grać, że potrafimy być drużyną i walczyć do końca. Teraz musimy to udowodnić w kolejnych meczach.”

Piotr Nocoń (Skra): „Z przebiegu meczu uważam nieskromnie, że zwycięstwo było zasłużone, mieliśmy dobre wejście w to spotkanie, potem trochę oddaliśmy inicjatywę, nie mogliśmy złapać rytmu, ale dobrze zareagowaliśmy w przerwie i po zmianie stron wyglądało to mniej więcej tak, że chcieliśmy grać, mieliśmy jeszcze okazje, aby ten mecz zamknąć, ale koniec końców wygraliśmy 2:1 i walczymy dalej o to, aby na koniec rundy znaleźć się jak najwyżej w tabeli.”