Zgodnie z planem

W meczu 17. kolejki rozgrywek Orlen I Ligi Kobiet, Ślęza Wrocław wygrała z KKP Warszawa 5:0.

 

Takie mecze często nie należą, do wbrew temu, co sugeruje tabela, do łatwych. Nasze piłkarki wiedziały, że są lepsze od rywalek i że wygranie tego meczu to ich obowiązek. Tymczasem długo nie mogły poradzić sobie z skomasowaną defensywą Warszawianek, które grając bardzo ambitnie, starały się na ile mogły przeszkadzać żółto-czerwonym w konstruowaniu akcji.

W takich meczach ważne jest szybkie otwarcie wyniku, a tymczasem choć Ślęza od początku osiągnęła bardzo duża przewagę, nie potrafiła tego przełożyć na gola. W początkowych fragmentach strzały niecelne, lub takie po których interweniowała bramkarka, oddały Nikola Góra, Joanna Węcławek, Wiktoria Sroka i Dominika Kolenickova. Warszawianki w praktyce tylko raz zagroziły bramce Ślęzy, co miało miejsce w 23 min. po tzw. centrostrzale. W grze Wrocławianek brakowało trochę płynności, za to było sporo niedokładności i prostych strat. Kolejne strzały, choć było ich sporo, były zazwyczaj dalekie od doskonałości. Pierwsza połowa zbliżała się już do końca i zapowiadało się, że zakończy się ona bezbramkowym remisem. Tak się jednak nie stało, bo w 40 min. po dośrodkowaniu Dominiki Kolenickovej, Oliwia Adamiec strzałem głową ulokowała piłkę w siatce.

Na drugą połowę Wrocławianki wyszły z większą werwą i szybko to znalazło odzwierciedlenie na boisku. W 49 min. Dominika Kolenickova minęła już bramkarkę i gdy miała wpakować piłkę do pustej bramki, została przez Natalię Mikułę nieprzepisowo zatrzymana. Decyzja pani arbiter była taka jak być powinna, czyli rzut karny, a przy tym czerwona kartka. Jedenastkę bezbłędnie wykorzystała Katarzyna Watral. Po tym golu Ślęza złapała luz, przez co gra naszych piłkarek stała się dużo przyjemniejsza do oglądania. Raz za razem stwarzały też one kolejne okazje bramkowe. W 58 min. przepięknym uderzeniem popisała się Wiktoria Sroka, podwyższając prowadzenie 1KS-u. Wśród kolejnych uderzeń w stronę bramki KKP trzeba wymienić to autorstwa Oliwii Adamiec, po którym piłka trafiła w poprzeczkę. W 75 min. Dominika Kolenickova popisała się kolejnym, bardzo dobrym dośrodkowaniem, po którym na listę strzelczyń wpisała się Joanna Węcławek. Końcowy rezultat ustaliła już w doliczonym czasie Kaja Król, która wykorzystała wrzutkę nie kogo innego, a Dominiki Kolenickovej.

ŚLĘZA WROCŁAW – KKP WARSZAWA 5:0 (1:0)

1:0 Adamiec 40′
2:0 Watral (karny) 52′
3:0 Sroka 58′
4:0 Węcławek 75′
5:0 Król 90+1′

Ślęza – Raduj, Butwicka (46’Król), N.Zonenberg (46’Stachura), Szewczyk (71’Domaszewicz), Góra (46’Matuszewska), Kolenickova, Kaczorowska, Adamiec (71’Lewandowska), Watral, Węcławek, Sroka
rezerwa – Klimek, Rozwadowska, Badowska, Woźniak
KKP – Mikuła, Cuber, Oziębły, Waszczuk (63’Komora), Sokołowska (51’Ramza), Kodym, Kozłowska, Sikora, Terka (46’Nersesyan), Furmaniak (78’Setun), Lewalska (46’Jadczak)

Sędziowały – Magdalena Smycz (Rzeszów) oraz Małgorzata Lose i Gabriela Zabawa
Żółta kartka – Kodyma
Czerwona kartka – Mikuła (49′)
Widzów – 100