Carina – Ślęza: wypowiedzi pomeczowe

Oto, co po spotkaniu Carina Gubin – Ślęza Wrocław powiedzieli trenerzy i piłkarze obu zespołów:

 

Grzegorz Kopernicki (trener Cariny): „Wydaje się, że wynik tego meczu jest sprawiedliwy. Bardzo szybkie intensywne spotkanie, my mieliśmy swoje okazje. Ślęza bardzo dużo zamieszania robiła natomiast po rzutach z autu, aczkolwiek każdy szukałby bądź upatrywałby się też niedosytu, my też, bo mieliśmy ewidentny rzut karny i różnie się ten pojedynek mógłby wtedy potoczyć jak my byśmy prowadzili.”

Grzegorz Kowalski (trener Ślęzy): „Trudny mecz. Boisko w Gubinie, może naturalne jest, ale dla nas jest sporym utrudnieniem dostosowanie się do tej płyty. Zawsze mamy co tydzień takich trochę problemów. Ale ok. Tutaj dzisiaj mogło to się różnie rozwinąć, natomiast ważne, że ta determinacja i chęć zwycięstwa cały czas w zespole jest. Chcemy to do końca pielęgnować.”

Maciej Diduszko (Carina, były zawodnik Ślęzy): „W pierwszej połowie nie stworzyliśmy sobie dogodnych okazji i mecz był dosyć wyrównany. Po przerwie powinniśmy strzelić więcej niż jedną bramkę. Ślęza była niebezpieczna w kontrach i stałych fragmentach. Szanujemy ten punkt bo wrocławianie w tej rundzie są bardzo mocni. Natomiast z perspektywy całego spotkania czujemy niedosyt.”

Kamil Popowicz (Ślęza): „Zremisowaliśmy 1:1 na wyjeździe, na bardzo trudnym terenie, gdzie jakość boiska zostawiała sporo do życzenia. Szkoda, że po naszym prowadzeniu pozwoliliśmy rywalowi tak szybko doprowadzić do wyrównania — to na pewno moment, który musimy lepiej kontrolować. Zarówno my, jak i przeciwnik mieliśmy swoje sytuacje, żeby przechylić ten mecz na swoją korzyść, ale ostatecznie musimy szanować ten punkt. Wciąż pozostajemy niepokonani w rundzie wiosennej i to jest coś, na czym chcemy budować dalej. Teraz najważniejsze jest wyciągnięcie wniosków, poprawa błędów i pełne skupienie od jutra na kolejnym spotkaniu — domowym meczu z Wartą.”