Lechia – Ślęza: wypowiedzi pomeczowe

Oto, co po spotkaniu Lechia Zielona Góra – Ślęza Wrocław powiedzieli trenerzy i piłkarze obu zespołów:

 

 

Radosław Salwa (pełniący dziś obowiązki pierwszego trenera Lechii): „Wygraliśmy. Byliśmy dobrze przygotowani, zdeterminowani. Widać, że zespół wchodzi już na taką świeżość, że te nogi puszczają, że jesteśmy intensywni od pierwszej do ostatniej minuty. Zmiany, które zrobiliśmy też nam pomogły, też zdobyliśmy gole właśnie po nich. To świadczy nie tylko o sile pierwszej jedenastki, ale też całego zespołu. Nic tylko się cieszyć, bo naprawdę myślę, że to dobrze wyglądało.”

Grzegorz Kowalski (trener Ślęzy): „Ciężko jakoś mądrze podsumować ten mecz. Zespół z Zielonej Góry w każdym elemencie gry był dziś lepszy więc trochę nam przykro, że nie stworzyliśmy widowiska, które byłoby bardziej emocjonujące. Bo o to w piłce chodzi. Zostaliśmy dzisiaj w jakimś bardzo wolno jadącym autobusie, no bo tak funkcjonowaliśmy na boisku i mocno zastanawiamy się dlaczego tak się stało. Natomiast zespół z Zielonej Góry grał dobrze. Napędzał się z każdą akcją, aczkolwiek myśmy im w tym wszystkim bardzo pomagali, bo wiele rzeczy, które Lechia przechwytywała, czy przejmowała te piłki następowało po takich trochę dziecinnych zagraniach naszych piłkarzy. Trzeba się nad tym pochylić czy niektórzy rzeczywiście nadają się na ten poziom rozgrywkowy, czy może jednak klasa okręgowa byłaby dla nich lepsza, bo patrząc na dzisiejszy mecz takie wnioski się nasuwają. Mam nadzieję, że to w naszym przypadku nie jest norma, ale jakieś takie wnioski do głowy przychodzą.”

Łukasz Tumala (Lechia): „Moim zdaniem od pierwszych minut narzuciliśmy swoje tempo i styl gry przez co Ślęza przez długi okres czasu nie mogła wyjść z własnej połowy, a my wykorzystywaliśmy swoje sytuacje jak należy i schodziliśmy na przerwę z dużą przewagą. W przerwie nie daliśmy się ponieść emocjom i z chłodną głową i pełna koncentracja wyszliśmy na drugą połowę. Podtrzymaliśmy w niej tempo i skuteczność.

Przemysław Toboła (Ślęza): „Dzisiejszy mecz zdecydowanie nie ułożył się po naszej myśli. Przeciwnik zdominował nas w kluczowych momentach i trudno było nam przejąć inicjatywę na boisku. Musimy wyciągnąć wnioski z tego spotkania, szybko się podnieść i pokazać odpowiednią reakcję w kolejnych meczach. To dla nas sygnał, że trzeba jeszcze mocniej pracować, żeby wrócić na właściwe tory.”