Nieudana inauguracja w Gorzowie
W rozegranym w Gorzowie Wielkopolskim meczu 1. kolejki Betclic III ligi (gr. 3) Ślęza Wrocław przegrała z miejscowym Stilonem 1:3 (1:1).
Piłkarze Ślęzy Wrocław wracają z pierwszego wyjazdu w nowym sezonie bez punktów. Na stadionie przy ul. Olimpijskiej gospodarze niesieni dopingiem własnych trybun pokonali nasz zespół, który mimo ambitnej postawy na pierwsze punkty w rozgrywkach Betclic III ligi będzie musiał jeszcze poczekać.
Kto wie jak potoczyłoby się to spotkanie gdyby tuż po jego rozpoczęciu swoją okazję na otwarcie wyniku wykorzystał Kamil Popowicz. Nasz zawodnik zamiast skierować piłkę do siatki bramki Stilonu trafił nią w bramkarza miejscowych Adama Stachowiaka. To co nie udało się piłkarzowi Ślęzy powiodło się chwilę potem Antoniemu Bezdelowi, który precyzyjnym strzałem wyprowadził gospodarzy na prowadzenie! Podopieczni trenera Grzegorza Kowalskiego próbowali zareagować na tego szybko straconego gola. Na bramkę rywali strzelali kolejno: Mikołaj Kuc, Robert Wójcik i Popowicz, ale ich próby były nieskuteczne. Rywale odpowiedzieli groźnym uderzeniem Marcela Misztala i chwilę potem Dominika Winkiela, które nie znalazły drogi do bramki Ślęzy. Ostatni kwadrans pierwszej części gry to kolejne próby doprowadzenia do remisu przez Wrocławian, ale sztuka ta nie udała się zarówno Kucowi, Popowiczowi, Wójcikowi czy też Robertowi Pisarczukowi, po którego strzale z dystansu Stachowiak wybił piłkę na rzut rożny. Powody do radości mieliśmy jednak tuż przed przerwą. W 44. minucie Kuc zdecydował się na uderzenie, po którym piłka zatrzepotała w bramce drużyny z Gorzowa i pierwsza połowa zakończyła się remisem.
Po zmianie stron Ślęza miała przewagę optyczną, ale nie wynikało z niej nic, bo nasze akcje najczęściej kończyły się przed polem karnym miejscowych. Dopiero w 69. minucie po strzale Kacpra Bieńkowskiego piłka wyszła na rzut rożny. Niedługo potem niecelnie główkował Popowicz. Kiedy wydawało się, że możemy pokusić się w tym pojedynku o zwycięstwo, rywale wyprowadzili kontrę, po której Wojciech Pielak zdobył drugiego gola dla Stilonu! Na domiar złego w doliczonym czasie gry prowadzący ten mecz arbiter podyktował rzut karny, który na bramkę zamienił Mateusz Walczak, ustalając tym samym wynik tego toczącego się przez cały jego przebieg w deszczowej aurze spotkania na 3:1 dla Gorzowian.
STILON GORZÓW WIELKOPOLSKI – ŚLĘZA WROCŁAW 3:1 (1:1)
1:0 Bezdel 6′
1:1 Kuc 44′
2:1 Pielak 76′
3:1 Walczak 90+4′
Stilon – Stachowiak, Wdzięczny (66’Przybylski), Zdeb, Winkel, Misztal, Andrzejewski (66’Pielak, 88’Gil)), Walczak, Szyszka, Kaczor, Siwozad(71’Drozdowicz), Bezdel.
rezerwa – Mielnik, Szczęsny, Paprocki, Ciuksza.
Ślęza – Kozioł, Pisarczuk, Noczyński (78’Zawadzki), Kluzek, Zieliński, Wójcik (87’Jezierski), Kuc(72’Mazur), Jabłonka, Bieńkowski (78’Kowalczuk), Afonso, Popowicz(72’Liberski).
rezerwa – Mszyca, Korba, Kotlarz
Sędziowali: Jakub Orzechowski (Szczecin) oraz Maciej Kułak i Maksymilian Sobczak
Żółte kartki: Andrzejewski, Gil – Kuc, Bieńkowski, Afonso
Widzów: 800.



