Stilon – Ślęza: wypowiedzi pomeczowe
Oto komentarze po spotkaniu Stilon Gorzów Wielkopolski – Ślęza Wrocław.
Karol Gliwiński (trener Stilonu): „Dla nas bardzo ważne było, to, aby dobrze wejść w sezon, by Ci chłopcy uwierzyli, że mogą rywalizować w III lidze. I na początek bardzo doświadczony rywal – Ślęza Wrocław, który w tej lidze niejeden sezon zagrał. Ślęza na pewno przeważała dziś w posiadaniu piłki, ale my byliśmy bardzo groźni w tych sytuacjach, w których chcieliśmy i te trzy punkty dzisiaj cieszą niesamowicie.”
Mateusz Walczak (Stilon): „To były dwie różne połowy. W pierwszej mieliśmy dobry początek, parę sytuacji. Później Ślęza więcej atakowała, miała groźniejsze okazje co zaowocowało tym, że doprowadzili do remisu. W drugiej połowie to już były fazy przejściowe. Raz my atakowaliśmy raz oni. Dobrze byliśmy zorganizowani w obronie i udało nam się domknąć ten mecz w końcówce. Bardzo cieszymy się z tych trzech punktów.”
Mikołaj Kuc (Ślęza): „Na pewno nie tak wyobrażaliśmy sobie początek sezonu. Już w pierwszych minutach straciliśmy bramkę po niefortunnym rykoszecie, ale dobrze zareagowaliśmy i jeszcze przed przerwą doprowadziliśmy do remisu 1:1. Myślę, że przez długie momenty kontrolowaliśmy przebieg spotkania i mieliśmy mecz pod kontrolą. Po przerwie zabrakło nam przede wszystkim skuteczności. Stworzyliśmy kilka dobrych sytuacji, ale nie potrafiliśmy ich wykorzystać, a rywale byli bardziej konkretni i wykorzystali swoje okazje. To zadecydowało o końcowym wyniku. Cieszę się, że udało mi się zdobyć bramkę w debiucie, ale zdecydowanie ważniejsze były dziś punkty dla drużyny. Niestety wracamy do domu bez zdobyczy. To dopiero pierwszy mecz sezonu. Wyciągniemy z niego wnioski, będziemy dalej konsekwentnie pracować i już skupiamy się na kolejnym spotkaniu. Przed nami jeszcze cała liga i jestem przekonany, że pokażemy jakość całego zespołu.”



