Gole z meczu z Lechią
Oto jak padały gole w spotkaniu Lechia Zielona Góra – Ślęza Wrocław.
Materiał zmontowaliśmy dzięki uprzejmości klubu z Zielonej Góry, któremu dziękujemy za udostępnienie nagrania z meczu.

Oto jak padały gole w spotkaniu Lechia Zielona Góra – Ślęza Wrocław.
Materiał zmontowaliśmy dzięki uprzejmości klubu z Zielonej Góry, któremu dziękujemy za udostępnienie nagrania z meczu.
W 7. kolejce sędziowie pokazali 43 żółte kartki. Czerwoną kartką ukarany został zawodnik Stali.
żółta kartka – 1 pkt
druga żółta kartka (czerwona) – 5 pkt
czerwona kartka – 10 pkt
Liga dżentelmenów po 7. kolejce
1. Polonia Nysa – 13
1. Lechia Zielona Góra – 13
3. Pniówek 74 Pawłowice – 15
4. Górnik II Zabrze – 17
5. Górnik Polkowice – 18
6. Zagłębie II Lubin – 19
7. Słowianin Wolibórz – 20
7. MKS Kluczbork – 20
9. LZS Starowice – 21
10. Sparta Katowice – 23
11. Ślęza Wrocław – 27
12. Stal Jasień – 28
12. Miedź II Legnica – 28
12. Karkonosze Jelenia Góra – 28
15. Carina Gubin – 29
16. LKS Goczałkowice-Zdrój – 30
17. Skra Częstochowa – 33
17. Warta Gorzów Wlkp. – 33
Ivan Metlushko ponownie objął samodzielne prowadzenie w klasyfikacji strzelców.
Czołówka klasyfikacji strzelców po 7. kolejce.
5 – Ivan Metlushko (Skra)
4 – Szymon Skrzypczak (Górnik P.), Dawid Kasprzyk (Karkonosze), Michał Biskup (MKS), Dawid Hanzel (Pniówek), Kamil Kuranowicz (Stal)
3 – Marcin Wodecki (Górnik (II), Przemysław Bargiel, Kamil Olek (Lechia), Filip Żagiel (LKS), Mateusz Ciapa (Miedź II), Dawid Hanzel (Pniówek), Cyprian Popielec, Franciszek Antkiewicz (Zagłębie II)
Cztery zwycięstwa gospodarzy, trzy gości i dwa remisy, to bilans 7. kolejki rozgrywek Betclic III Ligi (grupa 3).
Lider z Polkowic zachował swoją pozycję. Pierwsze zwycięstwo a własny boisku odniósł beniaminek z Jasienia. Bez porażki pozostają nadal Lechia i Sparta, a jedynymi zespołami, które jeszcze nie zremisowały swojego meczu są Górnik Polkowice i Stal Jasień. W 7. kolejce strzelono 28 bramek, co daje średnią 3,11 gola na mecz.
ZAGŁĘBIE LUBIN – SKRA CZĘSTOCHOWA 3:4
Mecz spadkowiczów dostarczył sporo emocji i strzelono w nim sporo goli, a jednego więcej, który zapewnił komplet punktów, strzelili goście.
MIEDŹ II LEGNICA – GÓRNIK POLKOWICE 0:1
Jedyna bramka w tym starciu pozwoliła Górnikowi pozostać w fotelu lidera, ale też zepchnęła rezerwy Miedzi na ostatnie miejsce w tabeli.
POLONIA NYSA – MKS KLUCZBORK 1:0
Trudno wytłumaczyć co się dzieje z faworyzowanym przed sezonem MKS-em, co jednak w niczym nie umniejsza sukcesu beniaminka.
SPARTA KATOWICE – LKS GOCZAŁKOWICE-ZDRÓJ 0:0
Pierwszy raz w tym sezonie Sparta nie strzeliła bramki, ale zdobyty punkt z silnym przecież LKS-em, też należy szanować.
SŁOWIANIN WOLIBÓRZ – GÓRNIK II ZABRZE 3:2
Słowianin coraz lepiej adoptuje się do trzecioligowych realiów, o czym przekonały się rezerwy Górnika.
PNIÓWEK PAWŁOWICE – CARINA GUBIN 0:2
Obie ekipy bardzo potrzebowały punktów, a sięgnęła po nie Carina, dzięki czemu przesunęła się w górę tabeli.
WARTA GORZÓW WLKP. – LZS STAROWICE DOLNE 1:1
Niewiele brakowało, by beniaminek wywiózł z Gorzowa komplet punktów, ale gol strzelony przez miejscowych w końcówce, sprawił, że nastąpił podział puntów.
STAL JASIEŃ – KARKONOSZE JELENIA GÓRA 3:2
Kibice w Jasieniu doczekali się pierwszego zwycięstwa na swoim obiekcie, a jest ono tym bardziej cenne, biorąc pod uwagę kat, że Stal od 53 minuty grała w dziesiątkę (czerwona kartka), a mimo to potrafiła w 79 min. zadać decydujący cios.
LECHIA ZIELONA GÓRA – ŚLĘZA WROCŁAW 5:0
Ten mecz relacjonujemy osobno.
W meczu 4. kolejki rozgrywek B-klasy (gr.9), Ślęza II Wrocław wygrała z Unią Wrocław 16:0.
5 czerwca 2016 roku, Konrad Kątny rozegrał ostatni mecz w barwach klubu, w którym się wychował. Przez wiele lat był znaczącą postacią w pierwszym zespole Ślęzy, będąc też jego kapitanem. Potem drogi tego piłkarza i Ślęzy się rozeszły. W 2020 roku Konrad zawiesił buty piłkarskie buty na kołku, by je znów założyć właśnie dziś, gdy po ponad 9 latach znów założył koszulkę w żółto-czerwonych barwach. Kiki jest drugim, po Kajetanie Łątce byłym piłkarzem 1KS-u, który postanowił pobawić się jeszcze w futbol, w drugim zespole Ślęzy i pokazał, że wciąż jest w dobrej formie. W pierwszej połowie, bo w niej zagrał, wcielił się w rolę reżysera drużyny i wywiązał się z tej roli znakomicie.
O samym meczu nie ma co się rozpisywać, bo o jego przebiegu świadczy wynik. Mógł on być jeszcze bardziej okazały, bo sytuacji do strzelenia kolejnych bramek (słupki, setki) nie brakowało, ale wybrzydzać nie ma co.
ŚLĘZA II WROCŁAW – UNIA WROCŁAW 16:0 (8:0)
1:0 Kaique 3′
2:0 Anklewicz 8′
3:0 Zawadzki 24′
4:0 Popek 25′
5:0 Zawadzki 33′
6:0 Popek 38′
7:0 Anklewicz 42′
8:0 Anklewicz 44′
9:0 Konopka 47′
10:0 Sionkowski 49′
11:0 Sionkowski 55′
12:0 Sionkowski 61′
13:0 Mróz (karny) 68′
14:0 Konopka 72′
15:0 Lemirski 82′
16:0 Mróz 88′
Ślęza II – Bałd, Popek (46’Pawełczyk), Kątny (46’Mróz), Kociemski, Czwartos (46’Baczul), Lemirski, Konopka, Łątka (46’Sionkowski), Zawadzki (46’Haraszczuk), Kaique, Anklewicz (46’Jóźwik)
W rozegranym w Kostrzynie nad Odrą meczu 2. kolejki rozgrywek III Ligi Kobiet (gr.3), Ślęza II Wrocław wygrała z miejscowym MUKS-em 3:1.
Trener Łukasz Wawrzyniak – Mecz w którym powinno paść zdecydowanie więcej bramek. Myślę, że kontrowaliśmy wydarzenia na boisku przez większość czasu, aczkolwiek zespół gospodarzy miał kilka momentów, w których mógłby nam popsuć dobre humory. W dobrym stylu na ciężkim terenie wygrywamy zasłużenie.
MUKS KOSTRZYN NAD ODRĄ – ŚLĘZA II WROCŁAW 1:3 (1:2)
0:1 Podkowa as Piosna , 16′
1:1 ? 21′
1:2 Król , as Stachura 37′
1:3 Król as N Zonenberg 56′
Ślęza II – Obirek, Butwicka, Stasik (62’ Szwarc), Olbinska, Wróbel, N. Zonenberg, Stachura (62’ Adamska ), Król, Piosna (62’ A.Piotrowska) J.Zonenberg, Podkowa
Prezentujemy galerię zdjęć z pojedynku z Lechią Zielona Góra.
Jest ona dostępna w zakładce: „Kibice-Galerie” lub po kliknięciu w poniższe zdjęcie:
Oto, co po spotkaniu Lechia Zielona Góra – Ślęza Wrocław powiedzieli trenerzy i piłkarze obu zespołów:
Radosław Salwa (pełniący dziś obowiązki pierwszego trenera Lechii): „Wygraliśmy. Byliśmy dobrze przygotowani, zdeterminowani. Widać, że zespół wchodzi już na taką świeżość, że te nogi puszczają, że jesteśmy intensywni od pierwszej do ostatniej minuty. Zmiany, które zrobiliśmy też nam pomogły, też zdobyliśmy gole właśnie po nich. To świadczy nie tylko o sile pierwszej jedenastki, ale też całego zespołu. Nic tylko się cieszyć, bo naprawdę myślę, że to dobrze wyglądało.”
Grzegorz Kowalski (trener Ślęzy): „Ciężko jakoś mądrze podsumować ten mecz. Zespół z Zielonej Góry w każdym elemencie gry był dziś lepszy więc trochę nam przykro, że nie stworzyliśmy widowiska, które byłoby bardziej emocjonujące. Bo o to w piłce chodzi. Zostaliśmy dzisiaj w jakimś bardzo wolno jadącym autobusie, no bo tak funkcjonowaliśmy na boisku i mocno zastanawiamy się dlaczego tak się stało. Natomiast zespół z Zielonej Góry grał dobrze. Napędzał się z każdą akcją, aczkolwiek myśmy im w tym wszystkim bardzo pomagali, bo wiele rzeczy, które Lechia przechwytywała, czy przejmowała te piłki następowało po takich trochę dziecinnych zagraniach naszych piłkarzy. Trzeba się nad tym pochylić czy niektórzy rzeczywiście nadają się na ten poziom rozgrywkowy, czy może jednak klasa okręgowa byłaby dla nich lepsza, bo patrząc na dzisiejszy mecz takie wnioski się nasuwają. Mam nadzieję, że to w naszym przypadku nie jest norma, ale jakieś takie wnioski do głowy przychodzą.”
Łukasz Tumala (Lechia): „Moim zdaniem od pierwszych minut narzuciliśmy swoje tempo i styl gry przez co Ślęza przez długi okres czasu nie mogła wyjść z własnej połowy, a my wykorzystywaliśmy swoje sytuacje jak należy i schodziliśmy na przerwę z dużą przewagą. W przerwie nie daliśmy się ponieść emocjom i z chłodną głową i pełna koncentracja wyszliśmy na drugą połowę. Podtrzymaliśmy w niej tempo i skuteczność.
Przemysław Toboła (Ślęza): „Dzisiejszy mecz zdecydowanie nie ułożył się po naszej myśli. Przeciwnik zdominował nas w kluczowych momentach i trudno było nam przejąć inicjatywę na boisku. Musimy wyciągnąć wnioski z tego spotkania, szybko się podnieść i pokazać odpowiednią reakcję w kolejnych meczach. To dla nas sygnał, że trzeba jeszcze mocniej pracować, żeby wrócić na właściwe tory.”
Prezentujemy statystyki z meczu Lechia Zielona Góra – Ślęza Wrocław.
strzały celne
Lechia – 10
Ślęza – 1
strzały niecelne
Lechia – 7
Ślęza – 5
rzuty rożne
Lechia – 7
Ślęza – 3
spalone
Lechia – 1
Ślęza – 0
faule
Lechia – 16
Ślęza – 15
żółte kartki
Lechia – 0
Ślęza – 5
W rozegranym w Zielonej Górze meczu 7. kolejki rozgrywek Betclic III Ligi (gr.3), Ślęza Wrocław przegrała z miejscową Lechią 0:5.
W Zielonej Górze zagrały ze sobą drużyna będąca na fali i drużyna będąca w dołku i to było widoczne w tym spotkaniu, w którym Lechia była bezwzględnie lepsza w każdym aspekcie. Gospodarze zagrali świetny mecz, a wrocławianie, niestety stanowili dla nich tylko tło.
Lechia już w 12 min. mogła objąć prowadzenie, po karnym „z kapelusza” ale można powiedzieć, że sprawiedliwości stało się zadość, bowiem Przemysław Bargiel posłał piłkę nad poprzeczkę. Ta sytuacja nie wpłynęła na postawę zielonogórzan, którzy raz za razem przeprowadzali akcje, po których pachniało golem. Żółto-czerwoni w zasadzie tylko się bronili, lecz czyste konto udało im się zachować tylko przez 20 minut. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, piłkę głową do bramki nie skierował jednak żaden z miejscowych piłkarzy, a uczynił to Kacper Bieńkowski. Po tym golu w obrazie meczu nic się nie zmieniło, a my mając nadzieję, że Ślęza jak to bywało lepiej spisze się w drugiej odsłonie, liczyliśmy na to, że przed zejściem na przerwę wynik już się nie zmieni. Niestety, gospodarze strzelili nie tylko jednego, ale dwa gole „do szatni” i praktycznie zamknęli już ten mecz.
Po zmianie stron nic się w zasadzie nie zmieniło. Zielonogórzanie wciąż byli głodni strzelenia kolejnych goli, i mieli sporo okazji by te gole strzelić. Wykorzystali dwie, ustalając końcowy wynik na 5:0. Ślęza najlepszą szansę na honorowe trafienie miała w ostatniej minucie, ale znakomitej szansy nie wykorzystał Maciej Drzymkowski.
To był jeden z najsłabszych meczów żółto-czerwonych na przestrzeni ostatnich lat. Mamy nadzieję, że taki już się nie powtórzy i że nasi piłkarze wyczyszczą głowy i pokażą grę na jaką ich stać. Potrzebują oni też naszego wsparcia i mamy nadzieję, że takowe od kibiców dostaną.
LECHIA ZIELONA GÓRA – ŚLĘZA WROCŁAW 5:0 (3:0)
1:0 Bieńkowski (sam.) 20′
2:0 Rutkowski 45′
3:0 Lizakowski 45+3′
4:0 Szczotko 69′
5:0 Kołodenny 79′
Lechia – Bursztyn, Flis (75’Embalo), Bargiel, Nahrebecki, Olek (61’Kołodenny), Lizakowski (75’Zientarski), Tumala, Kurek (61’Szczotko), Szmigiel, Rutkowski (67’Ostrowski), Więcek
rezerwa – Ambroży, Mycan, Dębski, Osiński
Ślęza – Kozioł, Toboła (67’Konopka), Chmielewski (46’Jakóbczyk), Pisarczuk, Wawrzyniak, Marcjan (67’Jezierski), Wójcik, Afonso, Bieńkowski (79’Kaique), Kifert, Kauselis (46’Drzymkowski)
rezerwa – Kozina, Kucherenko, Zawadzki
Sędziowali – Marcin Boratyński (Szczecin) oraz Michał Maćkowski i Grzegorz Humowicz
Żółte kartki – Chmielewski, Pisarczuk, Wawrzyniak, Afonso, Kaique
Widzów – 600
1 KLUB SPORTOWY ŚLĘZA WROCŁAW
ul. Kłokoczycka 5
51-376 Wrocław
tel. +48 882 097 624
biuro@slezawroclaw.pl