Liga dżentelmenów po 23. kolejce

W 23. kolejce sędziowie pokazali 38 żółtych kartek. 

 

żółta kartka – 1 pkt
druga żółta kartka (czerwona) – 5 pkt
czerwona kartka – 10 pkt

Liga dżentelmenów po 23. kolejce

1. Zagłębie II Lubin – 51
2. Lechia Zielona Góra – 52*
3. Polonia Nysa – 54*
4. Górnik Polkowice – 57*
4. LZS Starowice – 57
6. MKS Kluczbork – 58*
7. Sparta Katowice – 64
8. Górnik II Zabrze – 65
8. Carina Gubin – 65*
10. Panattoni Goczałkowice-Zdrój – 67*
11. Słowianin Wolibórz – 71
12. Karkonosze Jelenia Góra – 75**
12. Ślęza Wrocław – 75
14. Pniówek 74 Pawłowice – 76
15. Miedź II Legnica – 79
16. Warta Gorzów Wlkp. – 81
17. Skra Częstochowa – 91

* – jeden mecz mniej
** – dwa mecze mniej
Za mecze z wycofaną Stalą Jasień, przyznawać będziemy średnią uzyskanych wcześniej punktów.

Klasyfikacja strzelców Betclic III Ligi (gr.3) po 23. kolejce (aktualizacja)

Dawid Kasprzyk został samodzielnym liderem klasyfikacji strzelców, lecz po zaległym meczu dołączył do niego Ivan Metlushko.

 

Czołówka klasyfikacji strzelców po 23. kolejce.

15 – Dawid Kasprzyk (Karkonosze), Ivan Metlushko (Skra)

14 – Kamil Olek (Lechia)

13 – Maksymilian Podgórski (Polonia)

12 – Dawid Hanzel (Pniówek)

11 – Kamil Kurianowicz (Stal)

9 – Przemysław Haraszkiewicz (Carina), Jakub Jeleń (Górnik II),  Modou Keita (Miedź II), Michał Biskup (MKS), Przemysław Sajdak (Skra), PRZEMYSŁAW MARCJAN (ŚLĘZA)

8 – Filip Żagiel, Nikolas Wróblewski (Panattoni), Wojciech Szafranek (Zagłębie II), ROBERT WÓJCIK (ŚLĘZA)

Podsumowanie 23. kolejki Betclic III Ligi (gr.3)

Pięć zwycięstw gospodarzy i trzy gości, to bilans 23. kolejki rozgrywek Betclic III Ligi (gr.3).

 

Trzy czołowe zespoły solidarnie przegrały swoje mecze, co wykorzystały rezerwy Zagłębia, wskakując na pozycję wicelidera. Strefę spadkowa na ten moment otwierają Karkonosze. W 23. kolejce strzelono 27 bramek, co daje średnią 3,4 gola na mecz.

POLONIA NYSA – GÓRNIK II ZABRZE 1:2
Trzecia z rzędu porażka Polonii, jeszcze bardziej skomplikowała i tak trudną sytuację tej drużyny.

SKRA CZĘSTOCHOWA – LECHIA ZIELONA GÓRA 2:1
Na pewno niespodzianka, choć Skra ostatnio pozytywnie zaskakuje. Tymczasem lider znów traci punkty i nasuwa się pytanie, czy nie oznacza to, że wpadł w lekki dołek ?

PNIÓWEK PAWŁOWICE – LZS STAROWICE DOLNE 1:3
LZS wygrał, co akurat w tym meczu nie stanowi zaskoczenia.

MIEDŹ II LEGNICA – CARINA GUBIN 3:1
Pierwszego gola strzeliła w tym meczu Carina, lecz później strzelali już tylko Legniczanie, dzięki czemu odnieśli jakże cenne dla nich zwycięstwo.

WARTA GORZÓW WLKP. – KARKONOSZE JELENIA GÓRA 3:1
Karkonosze wiosną pozostają bez zwycięstwa, co mocno odbija się na pozycji w tabeli tej drużyny.

SŁOWIANIN WOLIBÓRZ – GÓRNIK POLKOWICE 2:1
Cenne zwycięstwo beniaminka, a z drugiej strony trudno zrozumieć co dzieje się z zespołem z Polkowic.

ZAGŁĘBIE II LUBLIN – MKS KLUCZBORK 3:2
Zacięte starcie w Lubinie, po którym rezerwy Zagłębia wskoczyły na fotel lidera, a MKS wciąż musi poczekać, na pierwsze w tym roku zwycięstwo.

PANATTONI GOCZAŁKOWICE-ZDRÓJ – STAL JASIEŃ 3:0 walkower

SPARTA KATOWICE – ŚLĘZA WROCŁAW 0:1
Ten mecz relacjonujemy osobno.

Podsumowanie 14. kolejki Orlen I Ligi Kobiet

Remis i pięć zwycięstw gości, to bilans 14. kolejki rozgrywek Orlen I Ligi Kobiet.

 

 

Rzadko się zdarza, żeby w całej kolejce zespoły gospodarzy nie odniosły ani jednego zwycięstwa, a tak stało się w 14. kolejce. Lider powiększył po niej przewagę, a na swoje pierwsze zwycięstwo wciąż musi poczekać beniaminek z Warszawy. Strzelonych zostało 21 bramek, co daje średnią 3,5 gola na mecz.

MEDYK KONIN – POLONIA ŚRODA WLKP. 0:2
W tym arcyważnym starciu w rywalizacji o awans, górą okazała się być drużyna gości, która obie bramki strzeliła jeszcze przed przerwą. Dla Medyka ta porażka mocno ogranicza szansę tego zespołu na powrót do Ekstraligi.

KKP WARSZAWA – RESOVIA RZESZÓW 2:3
Beniaminek postawił się spadkowiczowi, lecz nie na tyle mocno, by zabrać mu punkty.

KKP BYDGOSZCZ – UNIA LUBLIN 0:3
Nadspodziewanie łatwe zwycięstwo zespołu z Lublina.

UKS 3 FAKRO JELNA – LEGIA LADIES WARSZAWA 1:3
Gdy w 59 min. gospodynie złapały kontakt, można było myśleć o niespodziance. Takowej jednak się nie doczekaliśmy, i zgodnie z przewidywaniami lider sięgnął po komplet punktów.

JUNA-TRAN STARE OBORZYSKA – HYDROTRUCK CZWÓRKA RADOM 2:3
Juna-Trans wiosną pozostaje bez punktów, choć długo w tym meczu ta drużyna prowadziła. Duży wpływ na końcowy rezultat miała czerwona karta w 79 minucie, po której grające w przewadze Radomianki strzeliły dwie bramki.

CZARNI II SOSNOWIEC – ŚLĘZA WROCŁAW 1:1
Ten mecz relacjonujemy osobno.

B-klasa : Dwucyfrówka na przywitanie wiosny

W meczu 14. kolejki rozgrywek B-klasy (gr.9), Ślęza II Wrocław wygrała z Augustynem Wrocław 11:0.

 

Ta jak można się było spodziewać, rezerwy Ślęzy gładko wygrały z zamykającym tabelę Augustynem. Było to już siódme zwycięstwo żółto-czerwonych w dwucyfrowym rozmiarze.

ŚLĘZA WROCŁAW – AUGUSTYN WROCŁAW 11:0 (8:0)

1:0 Wawrzyniak 9′
2:0 Domaszewicz 13′
3:0 Domaszewicz 14′
4:0 Wawrzyniak 20′
5:0 Lemirski 22′
6:0 Anklewicz 25′
7:0 Anklewicz 30′
8:0 Haraszczuk 38′
9:0 Lemirski 55′
10:0 Anklewicz 70′
11:0 Lemirski 85′

Ślęza II – Bałd (46’Kozina), Lemirski, Ciesielski, Anklewicz,Wawrzyniak (46’Szczepankiewicz), Łątka, Kifert (46’Jakóbczyk), Kątny, Wróbel, Domaszewicz, Haraszczuk

Bramka ze spotkania ze Spartą

Prezentujemy jedynego gola jaki padł w meczu Sparta Katowice – Ślęza Wrocław.

 

 

 

 

Materiał zmontowaliśmy dzięki uprzejmości drużyny gospodarzy, której dziękujemy za udostępnienie nagrania z meczu.

Spotkanie w Katowicach na fotografii

Prezentujemy galerię zdjęć z pojedynku Sparta Katowice – Ślęza Wrocław.

 

Jest ona dostępna w zakładce: Kibice-Galerie” lub po kliknięciu w poniższy kolaż:

Sparta – Ślęza: wypowiedzi pomeczowe

Oto co po spotkaniu Sparta Katowice – Ślęza Wrocław powiedzieli trenerzy i piłkarze obu ekip:

 

Tomasz Wróbel (trener Sparty): „Ciężkie spotkanie z zespołem, który nie jest przypadkową drużyną, co pokazuje w ilości punktów zdobytych w ostatnich spotkaniach i świadczy o tym, że jest to dobra i poukładana ekipa, która pokazała dzisiaj swoją jakość. Mieliśmy swoje sytuacje, szczególnie w drugiej połowie, szkoda, że ich nie wykorzystaliśmy. Pracujemy dalej.”

Grzegorz Kowalski (trener Ślęzy): „Mecz bez presji dla nas, wydaje się, że łatwiejszy, na pewno trudniejszy dla przeciwnika, który jest w czołówce i sytuacja się tworzy taka gdzie wygrywając tworzy się lepszą sytuację, a to często usztywnia. To momentami było widać w początkowej fazie meczu. Był on taki pulsujący w sensie przejmowania dominacji. Były fragmenty kiedy my mieliśmy dominację, później się to zmieniało i to Sparta przechodziła do takiej fazy. To pokazało, że oba zespoły chciały ten mecz wygrać. Nie było zadowolonych z jakiś pośrednich wyników. Nam się przytrafiła piękna bramka z rzutu wolnego. Ostatnio z rzutów wolnych byliśmy doświadczani w sensie takim, że przeciwnicy strzelali nam te bramki. Dzisiaj my strzeliliśmy i odwrócił się ten znaczek sinusoidy dla nas, co daje nam kolejny oddech swobodnego powietrza przed następnym meczem, który również jawi się ciekawie, ale na razie mamy się tutaj nad czym skoncentrować w tygodniu i na pewno zrobimy to bardzo solidnie.”

Kamil Kurianowicz (Sparta): „Uważam , że mecz był wyrównany. Było w nim dużo walki i oba zespoły stworzyły mało sytuacji do strzelenia bramek, piękny gol Przemka przechylił szalę zwycięstwa na stronę Ślęzy. Wiedzieliśmy, że to dobry rywal i że to będzie ciężki mecz, ponieważ w tej rundzie zespół z Wrocławia jeszcze nie przegrał. Trochę boli nas decyzyjność sędziów, bo uważamy, że należał nam się w tym pojedynku rzut karny, ale taka jest piłka. Trzeba się pogodzić z porażką i myśleć już o kolejnym spotkaniu. Gratulacje dla Ślęzy za wygraną.”

Przemysław Marcjan (Ślęza): „Cenne trzy punkty na terenie trudnego rywala, który był faworytem w tym spotkaniu, lecz swoją dobrą i odpowiedzialną grą zrobiliśmy im psikusa i zgarnęliśmy komplet punktów. Mecz był wyrównany i mógł się zakończyć innym wynikiem, lecz dzisiaj zagraliśmy świetne zawody i mam nadzieję na podtrzymanie naszej serii bez przegranego spotkania.”

Sparta – Ślęza w liczbach

Przedstawiamy statystyki z meczu Sparta Katowice – Ślęza Wrocław

 

strzały celne

Sparta – 4
Ślęza – 1

strzały niecelne

Sparta – 2
Ślęza – 4

rzuty rożne

Sparta – 4
Ślęza – 5

spalone

Sparta – 0
Ślęza – 1

faule

Sparta – 9
Ślęza – 7

żółte kartki

Sparta – 1
Ślęza – 1

Cudowny gol na wagę zwycięstwa w Katowicach

W rozegranym w Katowicach meczu 23. kolejki Betclic III Ligi (gr.3), Ślęza Wrocław wygrała z miejscową Spartą 1:0.

 

Ślęza jechała do Katowic, by zmierzyć się z wiceliderem rozgrywek III ligi, czyli Spartą. Już tylko to wskazywało, że Wrocławianie nie będą faworytem tego starcia, a na dodatek musieli sobie radzić bez jednego ze swoich podstawowych graczy – Jakuba Bohdanowicza. Gospodarze byli też dodatkowo zmotywowanie, bo po wczorajszej porażce Lechii, w przypadku zwycięstwa, zrównaliby się z nią pod względem ilości zdobytych punktów. Tak się jednak nie stało, bo komplet punktów zapakowali do autokaru żółto-czerwoni.

Pierwsza połowa toczyła się pod kontrolą Wrocławian. W tej części meczu obie drużyny najczęściej grały atakiem pozycyjnym, ale to Ślęza tworzyła ciekawsze akcje pod bramką rywali, a pod własną, nie pozwalała im na wiele. Brakowało w tej części jednak tego, co najważniejsze czyli strzałów, których było bardzo niewiele. W 14 min. po składnej akcji dobrą okazję miał Afonso, lecz posłał piłkę obok bramki, podobnie jak strzelający głową w 26 min. Karol Chmielewski. Sparta zagroziła bramce 1KS-u pod koniec pierwszej odsłonie i niewiele brakowało, by zdobyła gola, czemu zapobiegł Afonso wybijać piłkę z pustej bramki.

Więcej pod obu bramkami działo się po przerwie. W 53 min. rzut wolny wykonywał Przemysław Marcjan, a uczynił to w stylu z cyklu „stadiony świata”. Piłka po jego uderzeniu idealnie zmieściła się w samym okienku, dzięki czemu Ślęza objęła prowadzenie. Stracony gol pobudził Katowiczan, którzy z impetem rzucili się do odrobienia strat. Bliski tego był w 59 min. Mateusz Mazurek, lecz przegrał on pojedynek sam na sam z bramkarzem Ślęzy. Kacper Kozioł wraz ze swoimi kolegami zapobiegli też utracie gola w 61 minucie, w której gospodarze stworzyli sobie kolejną bardzo dobrą okazję. W kolejnych minutach żółto-czerwoni uporządkowali szyki w defensywie, w czym pomogły też przeprowadzone przez trenera Grzegorza Kowalskiego zmiany. Katowiczanie już nie tworzyli takich zagrożeń jak wcześniej, bo ich akcje umiejętnie powstrzymywane były przez piłkarzy Ślęzy, którzy skupiali się nie tylko na obronie, ale też szukali swoich kolejnych szans. Bliski podwyższenia prowadzenia był w 74 min. Kamil Popowicz, a w 80 min. ten sam zawodnik uderzył niecelnie z dystansu. W końcowych minutach Ślęza grała bardzo mądrze, długo utrzymując się przy piłce i nie pozwalając miejscowym praktycznie na nic, co sprawiło, że po końcowym gwizdku mieliśmy wielkie powody do radości.

SPARTA KATOWICE – ŚLĘZA WROCŁAW 0:1 (0:0)

0:1 Marcjan 53′

Sparta – Kucharski, Michalski (82’Rogala), Zakharchenko, Piątek, Skroch, Sobolewski, Kuliński, Lusiusz (70’Torres), Kurianowicz (58’Uchnast), Zambrano (46’Woźniak), Paszek (58’Mazurek)
rezerwa – Wolny, Ciszewski, Krzak, Musiał
Ślęza – Kozioł, Toboła, Chmielewski (68’Jakóbczyk), Pisarczuk, Marcjan, Mamis (68’Wawrzyniak), Korba, Afonso, Zawadzki, Bieńkowski, Popowicz (82’Wójcik)
rezerwa – Mszyca, Kotlarz, Zawanowski, Kifert

Sędziowali – Michał Grabowski (Przemyśl) oraz Paweł Bałut i Damian Kublas
Żółte kartki – Kuliński -Toboła
Widzów – 150